sobota, 16 września 2017

Yerba mać & Silver Linings Playbook

Eeej, ale że tak serio nie mogę lubić Maryli? Kpiny..
Tak tak, wczoraj obchodziła swoje huczne 50 lat na scenie w Opolu, napiłam się za Jej zdrowie yerby, ale tak -  jeżeli mogą Jej słuchać Grażyny i Janusze, tak mogę i ja. Bo Jej nowa płyta naprawdę  uspokaja.
Ja. Czyli kobieta, która nie umie siebie jeszcze określić i nie wie co to życie. Bo Maryla już wie. Pat, czyli Bradley- też.


Tak sobie myślę refleksyjnie sobotnio, czy to całe picie yerby nie można porównać do problemów życiowych.
Yerba jest jak problem - z początku gorzkie, fujka i niedobre, ale gdy się człek tak pogodzi z Jej/Jego(życia) smakiem - idzie w miarę nieźle.
Cała moja przygoda i znajomość tego trunku wzięła się w sumie z oglądanie Szanownego Pana Cejrowskiego i Jego programów podróżniczych, gdzie spacerował po świecie ze swoją "mate" boso przez świat. Na koniec zapodam genialny filmik instruktażowy jak się powinno parzyć, pić, opróżniać i delektować w..grudniu. Najlepiej zrozumie to osoba, która jak ja- robiła to według podanej ulotki do zestawu który do mnie przyszedł- czyli bardzo skrupulatnie, z dokładną temperaturą itd..a to wszystko takie bzdury że głowa mała.
Drugą osobą, która mnie zainspirowała do kupienia była, była żona pana Wojciecha, czyli Pani Pawlikowska( tak, ta, od poradników wszędobylskich). W jednym z ostatnich filmików, bardzo polecała i że tak to pozytywnie działa.


Zgadzam się ze wszystkimi skutkami ubocznymi. Czyli:

- czuję się pobudzona po niej(efekt kofeiny i herbaty w jednym, a dla osoby która jest tylko herbatomaniaczką - to spory skok).
-w cholerę mi nie smakuje
-dalej odczuwam po niej chęć na czekoladę- a miało tak nie być
-sikam 3 godziny po wypiciu jak szalona
-dalej jestem gruba- a ma działać przeciw otyłości
-niezależnie od dawki yerby, poprawia się nasze DNA.  Niestety do tej pory nie miałam okazji komukolwiek go przekazać, więc nie wiem czy to wyssane z palca czy może jednak tru story.

Podsumowując, mate jest ohydna i gorzka jak mówiłam, najlepiej smakuje w blasku hygge czyli świec,  dla osób które jednak lubią takie ziołowe dziwy. Jak rumianki, mięty(czasem z żołądkowych przymusów pewnie pijecie), pokrzywy, dziurawce itp. rzeczy. Dla osoby która tylko cukrzy herbatę, koniecznie z cytrynką- nie podejdzie raczej. Mate to jak Kardashianki - to stan umysłu. Ale warto się podelektować.

Druga część dzisiejszego wpisu jest poświęcona częściowo muzyce.
Mój zeszyt motywacyjno-muzyczny jest już niemalże gotowy. Wreszcie się zebrałam by domknąć pare spraw, a jedną z nich był właśnie ten zeszyt z którym toczę mocne boje chyba od pół roku.

Zeszyt ten ma rolę przede wszystkim motywacyjną, pocieszającą w trudnych chwilach. Takich kiedy chce mi się ryczeć, albo już doszłam do błogiego stanu wylewania potoku łez na swoją nędzną pościel zmienianą raz w roku.
 Mam nadzieję, że może nim też innych zainspiruję do stworzenia, dokończenia takowego.
W pierwszych kilkunastu stronach są "mondre"a la paulokołelo, a la szopenhałer i inne kołcze motywujące wzmianki typu" zesraj się a nie daj się".
Ja przepraszam że sobie tak dzisiaj śmieszkuję, ale taki mam nastrój. Klimat soreh.
Potem po tych stronach napisałam aż 2 piosenki, które mają dla mnie wymiar tęsknoty i rozrzewnienia. Czar wspomnień i pięknego tekstu. Ale z racji tego że pisałam je yerba mać, aż 2 godziny i ręka mi przypomniała jak umierała podczas szybkiego pisania z wykładów na studiach, zrezygnowałam z dalszego pisania. Postanowiłam że sobie ładną czcionkę wymyślę i druknę w pracy. Będzie to i estetyczniejsze, wyraźniejsze, szybsze..i mniej bólu.
A oto, wybrane owoce mojej pracy.


Kiedy spytałam mamy czy ta okładka wygląda jak kupna czy raczej hand made przyznała że nie wie. A ja wiem- jak kupna. A to hand-made kwadracikowy. Tony przeglądania kobiecych magazynów i wycinania i klejenia. Lubię to BARDZO!

Martynki nie mogło zabraknąć, you know. A ten napis na górze to coś w stylu"mondrego" - ograniczenia są tylko w naszej głowie.







Co śmieszne, zdjęcia wybierałam jak misz masz- po kolei jak leci. Po prostu intuicyjnie patrzyłam i stwierdzałam czy będzie pasować do tych tekstów. A wszystkich przecież nie pamiętałam  i tak, każdy obrazek znalazł swoje miejsce.
Ostatnie 2 zdjęcia to właśnie wypociny moje i przepisane teksty piosenek. A to mały skrót, jakie kawałki jeszcze zamierzam umieścić - niektóre z nich będą tylko fragmentami, które wyjątkowo do mnie trafiają. Kto zainteresowany tekstami, to zapraszam na tekstowo.pl


Ira-Londyn 8:15
Queen -Too much love will kill you
Queen -Innuendo
Katie Melua- Spider`s Web
Oasis- Part of the queue
Robbie Williams -Supreme
One Republic-All Fall Down
U2- Walk On
U2-Starring At the Sun
Muse-Megalomania
Jason Mraz- Living in the moment
Pixies-Where is my mind
Depeche Mode- Wrong
Manic Street Preachers-This is the day


Lista będzie jeszcze uzupełniana. Stosownie do ilości wolnych kartek w zeszycie, które jeszcze się znajdą tak myślę. Tymczasem żegnam się już z Wami jak najcieplej. Góralskie skarpeciochy to najcudowniejsza i ciepła rzecz ever. Wiadomo, zamiennik płci męskiej jak się go w życiu nie ma bo jest ślepy i nie umie do Ciebie trafić.Głupi jak but.

Enjoy!

Cejrowskim i Jacksonem( za tydzień recka z koncertu na cześć Michaela)
xoxo



Wszyscy przejmują nade mną kontrolę
Wygląda na to że świat
Ma rolę dla mnie
Jestem tak zdezorientowany
Czy mi pokażesz, że
Będziesz tam dla mnie
I troszczył się dość mocno by mnie podeprzeć

4 komentarze:

  1. No i fajnie! Lubię oglądać takie home-made zeszyty, oj bardzo lubię. Szkoda, że tak mało zdjęć �� muszę Ci polecić zakup taśmy klejacej dwustronnej. Jak będziesz w markecie typu obi to się za taką rozejrzyj, wtedy klisza taką pod kartkami i nie widać śladu! Ja teraz tworzę segregator z setlistami xD zostało mi do opisanie już tylko jakieś 5 koncertów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malo zdjęć, ale bedzie jeszcze więcej, tylko wydrukuję wszystkie piosenki! :3 Booze, to dramat jak tylko miejsce na 5 koncertów zostało, ale i przyjemność bo trzeba będzie nowy stworzyć! :)

      Usuń
  2. Nie miejsce na 5 koncertów, tylko 5 koncertów do opisania ��

    OdpowiedzUsuń