poniedziałek, 14 sierpnia 2017

DISCOVERY#19 - ACCEPT

Kto by pomyślał że przeglądając nowości płytowe natrafię na niemiecki zespół, zachwycę się nim po czym kupię za 1zł chustę z brytyjską flagą na swoim targu ? Uwaga- jest odpowiedź - Tylko ja.




W dalszym ferworze walki z samą sobą odnośnie mojego London trip, aż jestem zdziwiona że jednak potrafię się odnaleźć i być otwarta na inne brzmienia. Tak było i tym razem.





















Książkę którą dzierżę w swych pięknych czarnopaznokciowych łapkach jest o cechach charakterystycznych Brytyjczyków i ich zachowaniach w różnych społecznych sytuacjach. Stron-600(prawie zdechłam, ale musiałam ją dokończyć i się nie zawiodłam). No i moja fotogeniczna chusta <3


Bo dzisiaj chcę poświęcić chwilę zespołowi Accept. To heavymetalowi Panowie prosto z Solingen. A Solingen moi drodzy może się pochwalić polskim miastem partnerskim( czyli takim z którym np. mogą wykonywać wymianę młodzieży ze szkół) - i tu mam na myśli Złotoryję. Ot, taka ciekawostka, dzięki, której niektórzy z Was zapewne nie usną tejże nocy.



Zespół powstał w 1968 r, czyli można myślę o nich powiedzieć - niezłe dinożauryyy. Na swoim koncie mają zawrotną liczbę 15 albumów i chyba jeszcze nie myślą o końcu. W tym roku mieliśmy okazję ich usłyszeć aż na 4 koncertach wspólnie z grupą Sabaton.
Mam wrażenie że wszystkie zespoły z lat 60-tych z metalową muzyką i ich wokaliści - posiadają charakterystyczną chrypę, barwę, jak zwał tak zwał. Właśnie tak jestem i w tym przypadku. Scorpions założeni w 1965 roku również, a z 1973 roku AC/DC też tam jest. Ale to tylko na plus. Bo stare wraca i większości się podoba.

5 przebojowych Panów, którzy sporą role odegrali w tworzeniu trash metalu. A trash metal od heavy metalu różni się tym, iż ten pierwszy jest związany trochę z punkiem i są to brzmienia szybkie i brutalne. A heavy charakteryzują cięższe tony z długimi przesterowanymi solówkami i ostrą perkusją(aww), czyli trochę taki Slayer i Metallica.

Sporo było kontrowersji na temat koncertów w Polsce- że jak to ? Stare muzyczne wyki supportują młody Sabaton?
Z wyjaśnieniami pośpieszył Pär Sundström-  basista Sabaton - "Właściwie to mnie trochę zasmuciło. Zrobiliśmy kilka wspólnych wywiadów z Wolfem [Hoffmannem] z Accept, spotykaliśmy się z dziennikarzami. Często w dosyć niemiły sposób zwracali się do nas, mówiąc “jesteście heretykami, to bluźnierstwo” i takie tam. Wolf tam był i mówił: “Hej, to nie jest tak, że podpisaliśmy jakąś umowę i musimy robić coś, czego nie chcemy. Jesteśmy tu, bo chcemy być dokładnie tutaj. To świetna okazja dla Accept. Takie jest moje stanowisko. Jestem tu, ponieważ chcę supportować Sabaton. Jeśli nie miałbym na to ochoty, to zostałbym w domu. Dlaczego więc jesteście o to źli? To okazja do tego, żeby ludzie mogli odkryć Accept. I tak, trzeba to przyznać, obecnie to Sabaton, a nie my, przyciąga większe tłumy”. Byłoby dziwnie, gdyby zagrali dłuższy set. To dobra rzecz dla nas, dla fanów, naprawdę nie widzę problemu. (…) Myślę, że to świetna sytuacja dla Accept. Mają teraz nową publikę. Każdej nocy w tłumie było widać mnóstwo młodych ludzi, a na ich twarzach malowało się “Oh, wow!”. (…) Accept, mimo że trochę od nas starszy, ciągle robi świetne albumy, świetne koncerty i ma jeszcze wiele do zaoferowania."

Mam wrażenie że zespół o którym dziś mówię jest trochę niedoceniany u nas. Mimo że rok 1981 to płyta "Breaker", która jest albumem przełomowym w karierze zespołu. Accept i zaczyna grać heavy metalowo, a tym samym zrywa z hard rockiem. Cięższe gitary, sekcja rytmiczna napędzająca całość, metaliczne brzmienie i wokalista Udo, człowiek o niepozornej posturze, który obdarzony jest głosem z charakterystyczną chrypką - to cechy rozpoznawalne zespołu. Można powiedzieć, że ten album jest zapowiedzią tego, co wydarzy się w przyszłych latach na innych albumach.

O jakikolwiek wywiad u wujka googla bardzo trudno, dlatego postanowiłam się posilić nieco nonsens
opedią, która jak zwykle w mądry i klarowny na swój sposób, wyjaśni czytelnikom moim najdroższym krótką historię.



Na koniec muszę Wam powiedzieć, że mają na prawdę ładne okładki albumów. To moje 3 ulubione:





Krótki dziś post, bo jutro Święto Wojska Polskiego, ruszam na Defiladę patrzeć na wrzeszczące dzieciaki, które pierwszy raz widzą na oczy czołg i pytają, czy to ten z filmu "4 pancerni."

Łapcie w takim razie coś wojskowego. Prosto z  Wacken Open Air czyli największego na świecie festiwalu muzyki metalowej z miasta Wacken(taak też śmiechłam) w Szlezwik Holsztynie na północy Niemiec(fajnie byłoby kiedyś się tam pojawić z łaski swojej)

Miłego tygodnia Kochani i nie dajcie się złym ludziom.

Enjoy!

xoxo



Świat wokół nas zastygł w terrorze
Równowaga sił to już przeszłość
Wszystko, czego człowiek kiedykolwiek zakazał
Topimy nasze dusze w rzece krwi

To co było budowane przez tysiące lat
Zostaje zniszczone w ciągu chwili
Czy naprawdę straciliśmy całe współczucie i miłość
Odrzucając nasze dusze w próżnię

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz