środa, 23 sierpnia 2017

25 facts about me

Pamiętam jak dziś, jak jeszcze słuchałam Radia Eska i kiedy dzwonił jakiś słuchacz i okazywało się że kończy liceum i będzie teraz studentem, to jakże stara wydawała mi się ta osoba.
Albo ten moment, kiedy"Przyjaciół"z serialu uważałaś za bardzo dorosłych. A teraz masz prawie tyle lat co oni. Yyyy.Że co przepraszam ?

puk puk
-kto tam?
-tu Twoja gorąca dwudziestka piątka!

łoo ale suchar na miarę wieku.

Mówią że mieć 20pare lat to jest najlepszy wiek. Najlepszy wiek na wiele rzeczy. Są takie chodzące ludki na ziemi, które ze strachem w oczach odliczają każdy swój dzień albo jak to mówią(autentyk) - "będziesz w moim wieku=za 2 lata - to też Ci wszystko będzie strzykać".No tak, zapomniałam, bo JA to jestem wszyscy i JA jestem Tobą. Dzień dobry, jestem Agnieszka, a nie Krysia, Grażynka czy Jola.

Google też składa życzenia

Mimo tego, że mam tyle ile już mam lat, to się z tego cieszę. Co było, minęło. Trzeba patrzeć naprzód i na to co mamy do zrealizowania. Odkąd ujrzałam swoje pierwsze kreskowe zmarchy na czole, odkąd wyrwałam 2 pierwsze siwe włosy siedząc na desce klozetowej i zastanawiając się nad swoją egzystencją jak pół Polski w tym pomieszczeniu, doszłam do wniosku że nie jest źle. Na prawdę. Przysięgam Wam, że z każdym rokiem człowiek niesamowicie mądrzeje, uspokaja się(no dobra, tu przesadziłam to u mnie nie działa, ale pracuję nad tym).



Mądre słowa napisał Andrzej Tucholski, też bloger, ale nieco sławniejszy ode mnie, niestety - 25 wniosków z 25 lat życia
A ja postanowiłam napisać 25 faktów, które być może o mnie wiecie, a może i nie?


1.Jak miałam 6 lat, spadłam z roweru w marcu i wpadłam do lodowatej rzeki. Pamiętam tylko że widziałam ryby i kobiety przechodzące mówiły że myślały że się utopiłam. Tata mnie wyjął na wędkę i nie byłam chora po tym?
2.Na sympatia.pl byłam zarejestrowana już 3 razy. Bez jakiś drastycznych skutków.
3.Ostatni raz kiedy miałam na sobie sukienkę to było we wrześniu 2012 roku. Nienawidzę swoich nóg.
4.Będąc w podstawówce/ gimnazjum bardzo ładnie rysowałam. Głównie postacie animowane. Wszystkie prace mam zachowane. Potem rysowałam bardziej wyuzdane rzeczy, typu pół naga Scarlett Johansson...

xD

5.Uwielbiam pisać, aplikowałam 2 lata temu na stanowisko redaktora który miałby pisać o muzyce na nowo powstałym portalu, odpowiedzieli, ale zrezygnowałam. Za promocję - wysłałam adres swojego bloga, którego przed wysłaniem ostro podrasowałam.
6. Nigdy nie miałam nic skręconego czy złamanego
7.Nienawidzę czekoladek z miętowym, jogurtowym i słonym nadzieniem. Ah i lodów śmietankowych.
8.Jak byłam mała, chciałam być policjantką. Trochę zabrakło.
9. Uwielbiam prasować i zmywać naczynia i zachwycać się potem czystością.
10. Chciałabym nauczyć się grać na perkusji i mieć własny zestaw bębnów oraz nagrywać filmiki.
11.Nienawidzę lata, a jedynym jego plusem jest to że można łazić w krótkim rękawku, jazda na rowerze i ciepłe wieczorne spacery. Oczywiście w jak najlepszym towarzystwie komarów, które wszyscy kochamy.
12.Chciałabym kiedyś pójść na kino samochodowe(najlepiej z płcią przeciwną)
13.Raz w roku, przeważnie - styczeń- luty - ścinam włosy do ramion

14.Nienawidzę się spóźniać i nienawidzę jak ktoś spóźnia się.
15.Prawdopodobnie nigdy nie zamienię telefonu z klawiszami na ...smartfona.
16.Zawsze lubiłam sport, na w-fie w szkole wybierana byłam  na ogół jako jedna z pierwszych do składów w grach zespołowych
17.Interesuje mnie psychologia, socjologia, ogółem pochłaniam masę poradników o uczuciach, relacjach między ludźmi i umyśle.

18.Nie przepadam za filmami w 3D, kręci mi się w głowie w czasie i po nich.
19.Większość życia obgryzam skórki wokół paznokci, nie pamiętam kiedy to się zaczęło, ale nie potrafię sobie z tym poradzić.Znacie sposób?Napiszcie w komentarzu.
20.Jak byłam mała, to ojciec łapał małe okonki a w 5litrowej butelce wody robił dziury, wpuszczał ze 4 i karmił je chlebem. Taka namiastka zwierząt dla dzieci w domu.
21.Żałuję, że byłam mała i głupia kiedy babcia chciała mnie nauczy haftować czy szyć na maszynie i nie czerpałam nic a nic z Jej mądrości życiowych. Z dziadka również.
22.1moją miłość nieodwzajemnioną oczywiście spotkałam już w przedszkolu. Miał na imię(ozgrozo - Paweł)
23.Nienawidzę dzieci, irytują mnie czy to w komunikacji miejskiej, czy to mijając je przed blokiem.PS. nie jestem taka stara, nie mówcie mi Dzień Dobry.
24.Kiedyś na siłę próbowałam wszystkim zaimponować i przenieść się na pisanie lewą ręką, nie udało się
25.Nie przepadam za pożyczaniem książek ( no chyba że jestem pewna, że ten ktoś mi odda? )i nie lubię pożyczać dopóki sama jej nie przeczytam.


Na swoje 25 urodziny postanowiłam zrobić sobie prezent. Pierwszy raz w życiu pójść na Day Spa, który zazwyczaj trwa do 4 godzin, a mój wynosił 2godziny. Zrobić coś dla siebie, to cudna rzecz, nikt nie zaprzeczy, a jeszcze pierwszy raz, to już w ogóle.



Wygląda trochę sterylnie, sztywno i mało przyjemnie, ale BYŁO przyjemnie, pachnąco, relaksująco i .. śpiąco :D

Dzień przed urodzinami, próbowałam zrobić ciasto, które oczywiście musiało nie wyjść. Ale ludkom smakowało i porozdawałam do domu, choć było mało co. Miałam sobie w to wsadzić urodzinowe numerki, ale w biedrze nie mieli "2". Ale może to i dobrze, co by tragedii nie narobić jeszcze większej i nie spalić przechylającej się świeczki ?




Szaszłyki owocowe mi wyszły i deserki lodowe z bitą śmietaną, malinami i czekoladą( to staje się chyba moją specjalnością) . I`m fuckin proud of myself!


I nawet moja ulubienica jutuberowa się znalazła i coś na czasie

Z racji tego, że teraz przez 2 tyg mieszkam u siostry w Wawie, to zaprosiłam do siebie paru ludków, a i starczyło też na krótkie obejście Starej Pragi i  ona mnie wciąż zachwyca ... tak że chyba oddzielny post zrobię.






Auto z rzęsami na światłach :D

Z nowości co u mnie, to poprawiłam sobie tatuaż, wymagało poprawek bo były białe prześwity. Znów siniaki..I nie powiem jak hardkorowo bolało ściąganie folii, która musiała być przyklejona do ciała, jak naklejka na ścianę - na prawdę, gorzej chyba niż samo ponowne dłubanie w nim bolało i pare razy musiałam przerywać, bo tak ciągnęło i ręka drętwiała. Ale za to złapałam dobry kontakt z moim tatuatorem z którym trochę pośmieszkowałam mimo pierwszego złego wrażenia.
 A w piątek darmowy koncert na rynku w Piasecznie Lao Che! Moje drugie spotkanie z nimi.

 W sobotę jadę do Radomia na pokazy, spotkam ludka z internetu z którym się na chwile spotkam bo ma wejście na inny dzień.... pewnie posta oddzielnego nie zrobię, tylko co pojedyncza wzmianka będzie. A w ndz pójdę z rana do Muzeum Powstania Warszawskiego w którym nie byłam chyba z 6 lat :3


Także tak mijają mi dni, wypełnione będą książkami, sprzątaniem po kotach, kulinarnymi popisami w swojej kuchni i ogólnie dobrym samopoczuciem na które się nastawiam.

Na 25 urodziny życzę sobie zdrowia, jeszcze więcej zainteresowania światem, Polską, więcej otwartości, mniej dystansu, więcej pogody ducha, zorganizowania, uśmiechu nie tylko na zewnątrz ale i w środku, w sercu i w duszy, bo podobno tak jak się czujemy tak wyglądamy. I a nuż potarcie I ZAPOMNIENIE  o wymyśleniu życzenia lampki Dżina, cuś da?



I na koniec pożyteczne potrójnie
1.Perkusja
2.Dziewczynka gra na perkusji
3.Beatlesi dla mnie napisali piosenkę

Enjoy!

xoxo




Mówisz, że to są twoje urodziny
To są też moje urodziny - tak
Oni mówią, że to są twoje urodziny
Będziemy się dobrze bawić
Cieszę się, że to twoje urodziny
Wszystkiego najlepszego z okazji dnia urodzin!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz