niedziela, 18 grudnia 2016

MERRY XMAS everyone!

Magiczny czas światełek i przystrojonych ulic, domów nastał na dobre. Oprócz prezentów, lubię jeszcze tylko najbardziej tę magię ulic. No i żarcieee !




Za tydzień prawdopodobnie będziemy wyglądać jak kulki pączkowe( przynajmniej ja) i będziemy mówić że nic już nie zjem a jednak wepchniemy to siebie. Klasyk polski.
Prezentów jak wiecie z poprzednich lat w domu sobie nie dajemy, tak po prostu jest, może to ze względu na oszczędności, a może po prostu żeby się w to nie bawić. Za to daję sobie prezenty z najbliższymi przyjaciółmi, bo tak jest przyjemniej.

W tym roku zażyczyłam sobie książkę "Wniebowzięte. O stewardesach w Prl-u" - pozycja którą już dawno miałam w planach, ale nie miałam ochoty Jej kupić, a w bibliotece wciąż jest na topie w zajętych przez innych czytelników.
Od kolegi, który przyjechał do stolicy na 1 dzień i zabawiłam się w przewodnika ekhm najniższych lotów :D  dostałam własnoręcznie robione pierniki :3(obłędnie cynamonowo - korzenne),a od innej koleżanki dostałam paczuchę Ptasiego mleczka(si ju nara! rowerku, żegnaj zgrabny tyłku) i książkę
"Projekt Rosie", pierwszą część z dwóch- gdzie drugą najpierw kupiłam :D  i tak mi się spodobała "Efekt Rosie", że postanowiłam i 1 przeczytać. Fakt, że była trudno dostępna, o czym zapomniałam poinformować koleżankę, choćby dlatego że jest sprzed 3 lat, ale nie wiedziałam, że tak się postara i zwiedzi i obdzwoni wszystkie empiki i inne matrasy w wawie :D  ale jestem z niej dumna ogromnie że udało się jakimś cudem zdobyć, za co jestem bbbaaaardzo wdzięczna! ( odwdzięczyłam się zimowymi ciepłymi podkolanówkami i skarpetami !
No i czas rodzinnych spotkań..


Pokój w domu już przystroiłam, po żywą choinę będę szła w tygodniu jakoś, a Sylwek to już mam załatwiony w ..towarzystwie... kotów! :D Zastanawiam się czy kogoś zaprosić do siebie, czy może jednak nie zwariowałyby moje dzieci beze mnie gdyby nie było mnie przez noc sylwkową i zastałyby mnie około 5-6 nad ranem. Ale chyba nie.. :P

Wreszcie postanowiłam sobie zrobić prezent sama sobie który planowałam od kilku lat, bo płyta nie nowa, ale sprawiłam sobie Michaela Buble i Jego świąteczną płytę :3 Pięknie wydana.. z pięknym Panem z pięknym głosem z pięknymi oczami i omnom! Obawiam się że umrze niedługo z przegrzania, ale to co, warto!
A teraz porcja zdjęć.

(te ładniejsze zdjęcia to by M,. bo ja nie mam takiego fajnego telefonu nowoczesnego)


Złote Szałasy w tym roku wyjątkowo ładnie przystrojone, choina przed nimi też :3



Paw kolorowo mieniący przy Łazienkach Królewskich, a tuż obok przeszliśmy sobie koło protestujących pod Sejmem, a ja się poczułam niczym 1 sierpnia o 17 w centrum :D

Kolega mi się zniekształcił i ubrudził w bombce :D



Krakowskie Przedmieście( i zaskoczona pytaniem dlaczego nazywa się krakowskie, nie wiedziałam- sprawdziłam i ponoć wzięła się od dawnej nazwy stolicy) 


Starówka i PGE Narodowy z prawej, a ten na dole to pewnie jakiś tam Zamek Królewski obsypany płatkami.







Żywa Choina przed Zamkiem!(w połowie)

Choina przy lodowisku z radiem czillllllzeeettt  i grzane wino z małym Christmas Market :D



Nasz trip po Wawie przerwaliśmy na mały naleśnikowy obiad w Manekinie. Nigdy tam nie byłam, słyszałam legendy i kolejki, aż w końcu je na żywo zobaczyłam, na szczęście trafiliśmy w porę i  były tłumy, ale wybór miejsc też, a więc zbuntowani my ku smutkowi Pani, przesiedliśmy się w inne miejsce, bliżej Zeppelin NT - jak ja to nazywam -czyli statku powietrznego budowanego od lat 90 w Niemczech i usytuowanego na okładce Celebration Day czy Mothership!
Ja na prawdę nie wierzyłam że można takimi trzema pancakes-ami najeść, ale uwierzyłam kiedy już nie mogłam 4 wepchać w siebie...  :D
moje z jagodami, białą czekoladą i sosem śmietankowym, a kolegi z Oreo, truskawami i czekoladą. Ogólnie to chyba wiem, czemu już nie mogłam zjeść tego czwartego - bo się oczami najadłam. Po prostu seks na talerzu!

Ps. ten dopisem Łorso , to ze snapa, takie coś co podobno żyje tylko 24godziny i jest w telefonie. Chyba.






Ciuchcia Tomasz i tuż tuż był Mikołaj zapraszający do fotki i aby zasiąść na kolanko. Jak zwykle z odpowiednią opłatą. Mogłam powiedzieć czy ma terminal bo brak drobnych NIESTETY.







Moje tegoroczne dziecko :D Czyli łańcuch bombkowy i pojedyncze czerwone w słoiku z pepco <3



Piękni  i wiecznie młodzi My!
Z okazji nadchodzących Świąt chciałabym Wam życzyć spokojnych muzycznych świąt, abyście pod choinkami znaleźli to co sobie tam wymarzycie, najlepiej to płyty (tylko nie jakieś tam wygórowane te prezenty bo wiecie, skoro Mikołaj musi na starówce sobie dorabiać co łaska biorąc każdego na kolano a w szczególności płeć piękną, to nie pływa w pieniądzach ) :D
No i nie obżerajcie się za bardzo, bo to też takie nie zdrowe... chyba trochę.
Btw. ale makowca jedzcie do woli!

A post końcowo roczny już się tworzy moi drodzy ! :D

Enjoy!

xoxo



Tworząc Święta
Czas by dać im coś do zabawy
Będą rozmawiać o nadchodzących latach
Przyjmijmy życzenia od wszystkich
To czas by imprezować
Tworząc Święta, tworząc Święta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz