sobota, 31 grudnia 2016

Cultural summary of the year!

Hoł hoł hoł! 2017 rok powoli wkracza w nasze zmarnowane i nic nie warte życia.



Czas podsumowań. Trochę późno, bo powinnam to uczynić wczoraj bądź przedwczoraj, ale nie udało mi się. Jednak wyrobiłam się i jeszcze uczyniłam to w starym roku. Uwielbiam te posty podsumowujące, powspominać te lepsze i złe momenty. W 2016 roku jakby wszystko szło świetnym torem, zmieniłabym pracę ,pewnie miałabym chłopaka i podjęła jakąś jeszcze bardziej odważną decyzję.  A tymczasem, jest wszystko na odwrót :D Kulturalnie ten rok mogę zaliczyć do udanych. Nie -bardzo, ale udanych w miarę.
No to lecimy!

MUZYKA:

Zestaw 5 najładniejszych okładek płytowych (zawsze jest to spory wysiłek, przejrzeć tyyyle okładek z płyt 2016 roku. To jest wyczyn!)

1. Run The Jewels – Run The Jewels 3


2. Rebolledo - Mondo Alterado [Hippie Dance]



3. Jessy Lanza - Oh No [Hyperdub]


4.Stanislav Tolkachev - When You Are Not At Home


5.SONAR - Pętle

Tutaj łapcie linka do innego zestawienia trochę innych okładek -- > http://newonce.net/2016/12/to-sa-najlepsze-okladki-plyt-z-2016-roku/

a tu drugi link, do najlepszych płyt wg Nergala i tutaj do ogólnej rozpiski koncertowej na przyszły rok :)

Zestaw 5 ulubionych kawałków(zgodnie z last fm):

1.Imagine Dragons- Radioactive
2.Sia-Cheap Thrills
3.Placebo- Pure Morning
4. Hans Zimmer Cornfield Chase
5.Twenty One Pilots - Heathens

Zestaw 5 najlepszych odkryć roku:

1. Eugeniusz Bodo - możecie się śmiać, ale ja serio wciągnęłam się w Jego historię, jest piękna, ale i tragiczna.
2.Hans Zimmer - tego kompozytora też przedstawiać nie muszę, bo mimo iż nowy dla mnie nie jest, to jest dla mnie odkryciem tego roku. Zapoznałam się z Jego szeroką filmową muzyką, obejrzałam filmy z jej udziałem.. jestem spełniona!
3. Twenty One Pilots - ich również znałam przed rokiem, ale dopiero w tym mnie tak pociągnęli, że chciałam iść na ich koncert, który był fantastyczny jak przypomnę sobie głosy fanów. A mnie tam nie było!
4.Kaleo - zespół z północnej Islandii, który zdobył moje serce i uważam że w tym roku dali się poznać szerszej publiczności.
5.Jerzy Grzechnik - fanki Jerzego mnie zabiją(choć sama nią jestem, więc samobój tak jakby?)  ale dopiero po programie Twoja twarz brzmi znajomo i po tym jak usłyszałam że występuje w Buffo i jest kumplem Artura Chamskiego, którego też fanką jestem, zainteresowałam się Jego karierą. Czyli obejrzałam wszystkie wywiady na YouTube i na portalach plotkarskich, a także pisemne wywiady. Także tak, dużo wiem o nim ;)


Zestaw 5 najczęściej słuchanych zespołów( zgodnie z last fm):

1.Imagine Dragons
2.Placebo
3.Hans Zimmer
4.Hurts
5.Three Days Grace
(jako ciekawostkę powiem, że w dziesiątce znalazło się nawet Queen i The Beatles przed depeszami! :o )


WYDARZENIA KULTURALNE:

Zestaw 4 najlepszych koncertów roku aka 5 najbardziej wyczerpujących fizycznie również:

1. Imagine Dragons - zespół występujący po raz pierwszy w Polsce, który ma rzeszę fanów, nie może być inaczej i zawsze musi cieszyć się frekwencją i zainteresowaniem. Tak było i w tym przypadku. Początek lutego, temperatura minusowa, do tego wiatr, deszcz, dziewczyny marznące i siedzące na kartonach - sami możecie dostrzec w głowach ten widok rozpaczy. Ale 1 rząd, bliskość muzyków i dostanie setlisty od ochroniarza- wynagradza te męki!

2.Dawid Podsiadło - pomyślicie - waaat?! Jak koncerty pana "Podsiadły" mogą być wykańczając ? A jednak mogą! A to dlatego, że to Juwenalia były, a na takie cuś, może przyjść każdy, chudy, gruby, młody stary, pijany trzeźwy. No i przeważała część młodo-starych i pijanych z papierochami w otworach gębowych i dymem rozpościerającym się wszędzie. Okropność, no i taki ścisk był, że na płatnej imprezie w życiu nie miałam. Także trauming.
3.Capital Of Rock -ogólnie cała wyprawa również psychicznie mnie kosztowała, fizycznie to nie. Dojazd do miasta którego nie znam, potem przebywanie samemu w strefie płytowej i oblukiwanie ludków wokół, kłótnie na R+ jakiś Cebulaków no i powrót gdzie ledwo ledwo ledwo zdążyłam na busa.. :o
5.Peter Hook - zastanawiałam się czy go tu umieścić, ale byłam wykończona psychicznie. Nie dość że rano miałam robiony swój 1 tatuaż, potem podły nastrój bo mama się obraziła za niego na mnie to jeszcze musiałam pilnować by nikt się o mnie nie ocierał. Psychicznie, nie fizycznie się zmęczyłam.

Zdjęcie już znacie, z koncertu R+ we Wrocławiu i wiecie też że to jest moje ulubione i chciałabym aby kiedykolwiek ktoś zrobił mi podobne. Wymyśliłam sobie też nową nazwę na mojego bloga, po niemiecku zgodnie ze zdjęciem - Rammstein Fliebt Durch Meinen Venen, czyli Rammstein płynie w moich żyłach! :) Urocze.

Zestaw 5 koncertów na których żałuję że nie byłam:

1. Twenty One Pilots- tu chyba nikt nie miał wątpliwości ? Moja rozpacz była -300 do samooceny
2.David Gilmour -tak bardzo chciałam go zobaczyć, że aż kochani ludzie nie dali mi możliwości i biletu ani jednego mi nie zostawili :((
3.Queen + Adam Lambert - powiecie "oooo z Adamem to nie to samo. E tam. Fakt, jest w tym prawdy większość, ale samo to że Adaśko jest podobnej orientacji co Freddie, dużo daje w tej twórczości. Ja tam chciałabym go usłyszeć na żywo.
4.The Last Shadow Puppets - nastolatki ponoć obsikały cały gdyński teren - głoszą media. Nie no żart. Jeszcze 4 lata temu, sama sikałabym w sumie, więc wierzę im. No szkoda mi trochę, bo z tych dwojga seksownych Panów na razie tylko Milesa zaliczyłam==> widziałam na żywo :D
5.The Cure- na twórczości tych Panów z południowo - wschodniej Anglii znam się tak, jak świnia na gwiazdach( nie wiem co to było, przed chwilą wymyśliłam :D ), ALE że to legenda i klasyk rocka i smutnych twarzy, no to wiadomo, chciałoby się zobaczyć..


Zestaw 5 genialnych/ emocjonujących i dobrych książek

1. Milion małych kawałków - ten moment kiedy pół roku po przeczytaniu książki dowiadujesz się, że jeden z Twoich ulubionych zespołów, zatytułował tak jeden ze swoich kawałków i w dodatku wokalista podkreśla że to jedna z ulubionych jego książek. Tak, jest o narkomanie, zgadliście. I jest piękna. Najpiękniejsza.
2. Ludzie którzy jedzą ciemność - o dziewczynie, która pojechała do pracy, do Japonii i zaginęła - tak w skrócie.
3.Zapiski z wielkiego kraju - jeżeli kiedykolwiek zamieszkacie poza naszym krajem i będziecie chcieli opisać to w mega zarąbistej formie - przeczytajcie najpierw "Zapiski". PS. opis przygotowań w USA do Bożego Narodzenia - poprawi Wam humor na 2-3 dni :D
4.Maybe Someday - czy człowiek niesłyszący, może usłyszeć muzykę ? AKA
220 linii -  typowa książka dla młodzieży, nastolatków, ale warto pielęgnować w sobie dziecko i wtopić się w lekturę o gimnazjaliście i jego zamiłowaniu do gry na...perkusji! <3
5.Projekt Rosie - co może być śmieszniejszego niż inteligentnie napisana książka..z już nie młodym aspergerowcem starającym się poznać dziewczynę, a w tym celu napisać prześmieszny kwestionariusz dla kandydatek? No chyba tylko to, że tytułowa Rosie, odstaje od Jego planu kwestionariusza - całkowicie :)


Zestaw 5 najgorszych książek ever(dojechałam do połowy, a nawet nie ?)

1.Nocna tęcza - boże, jakie to było nudne. Prawie do końca dojechałam. Prawie.
2.Przypadek - tak, ta książka to wielki przypadek i przypadkowo i omylnie trafiła chyba nie w te dłonie.
3.Alfabet zakochanego w Indiach - niestety nie wiedziałam że książka jest rzeczywiście w formie alfabetu. CHOLERA. Nudne to totalnie i wiem że dużo osób podziela moje zdanie.
4.Cel namierzony-  uwielbiam książki o tematyce wojskowej, mundurowej itd, ale ta jednak mnie przeskoczyła, a raczej umysł mój. Za dużo tego :(
5.Alfabet Góry - z racji tego że ksiądz Jan Góra( tak tak, to ten sam co wymyślił łażenie wokół znaku ryby w Lednicy co roku), to myślałam że skoro tak fajnie potrafi łączyć nasz kwiat młodzieży polskiej na żywca, to jednak książka mi się nie podobała. No coś nie stykło.

Zestaw 5 filmów, które zrobiły na mnie największe wrażenie(wzruszyły czy tam rozśmieszyły you know)

1. Podziemny krąg - do obejrzenia tego filmu skłoniła mnie wysoka ocena, Brad Pitt oczywiście, który aktorem jest świetnym, pan Edziu Norton z którego mam wrażenie mają wszyscy równą bekę (mówię ogółem, nie w tym filmie, choć w tym filmie trochę też :D ). Podobał mi się jeden komentarz recenzujący film - Gniew, bezsenność i Edward Pieprzony Norton <3 = chyba zaczynam powoli rozumieć fenomen tej osoby ? A jak w złą stronę idę, to proszę aby ktoś mi jeszcze jaśniej wyjaśnił. PS. Tak tak, mam ochotę przelecieć Edzia z tego filmu, tak tak! :D

 Filmy Finchera ponoć też są wybitne.
2.Bridget Jones 3 - może ten film wiele do życia mi nie wniósł,  ale sam pomysł na 3 część przygód słynnej singielki jest rozbrajający, a czytając po komentarzach i śmiechu
roznoszącego się po sali -tak, to jest dobra komedia! Obejrzę jeszcze nie raz.
3.Gran Torino - filmem zainteresowałam się dzięki kawałkowi do filmu, który nagrał jeden z moich ulubieńców - Jamie Cullum. Piękna opowieść o starszym konserwatywnym mężczyźnie.
4.Z dystansu - zawód nauczyciela, to na prawdę trudny zawód.
5.Tylko kochankowie przeżyją -  mój świeża, nie dawno zebrałam się wreszcie do obejrzenia, jeżeli chcecie trochę mrocznego klimatu, jak najbardziej dobry film do tego z boskim Tomem! No i przeee przecudowną muzyką! AKA Kochankowie z księżyca - bo młodzież również ma uczucia i to jakże głębokie i jakże romantyczne! SPOILER- Film z Edziem! :D  "to najważniejsza decyzja w Waszym życiu. Idźcie omówić ją przy trampolinie!" film przeuroczy!

Zestaw 5 filmów, które były fu, ohyda i nie polecam

1. Drzewo życia - nie wiem o co chodzi. Ale pewnie chodzi o Brada.
2.Deadpool - tak tak, fani Marvelowskiej twórczości i ludzie którzy nosicie na ulicach koszulki z Jego napisami - oh jakże Was przepraszam, jakże mogłam go nie polubić :( Cóż, prędzej polubię humor Monty Pytona, niż..takie o, coś.
3.Pamiętnik(2004) - coś jakby zjeść całe ptasie mleczko + do tego 8 czekolad po oddaniu krwi. Czyli ogólnie rzygam tęczą i czekoladą.

4.Miasto 44 - za te efekty specjalne zwalniające kule, za te "kuszące" sceny na ekranie - mówię nie. Może gdybym nie urodziła się w tym mieście i nie czuła do niego wyjątkowego czegoś - inaczej bym go oceniła.
5. Skrzypek na dachu - booooooooOooOoże, stawiam Rafaello komuś kto mi wyjaśni, jak mam się nim zachwycić ? Cóż, niektórzy oceniają go na 100 a niektórzy na 10.


PODSUMOWANIE W LICZBACH A LA NOWOCZESNA KSIĄŻKOWA BRIDGET:

Na początek muzycznie...

Liczba koncertów(na festiwalu jest ich więcej, pamiętajmy) -

Koncerty w ...eh. Finansach w porównaniu z poprzednimi latami -
W 2012 roku wydałam -  709 zł
W 2013 roku - 1106 zł
W 2014 roku - 927 zł
W 2015 roku - 936 zł
W 2016 roku..ekhm przesadziłam troszku - 1700 zł.
Także jak widać, przyjemność moja trochę kosztuje >.<

-- Najwięcej muzyki słuchałam w styczniu i listopadzie

-- Gdyby podsumować cały rok mojego słuchania muzyki to pod rząd wyszłoby 15 dni!

-- 867 artystów, 1700 albumów i ponad 5 tysięcy piosenek przesłuchałam.

-- Najczęstsza pora słuchania muzyki - 18-23. A dzień tygodnia to niedziela.

-- Najwięcej piosenek przesłuchałam 6 lutego - bo aż 190 !

Other stuff:

-- W kinie byłam 11 razy

-- W teatrze byłam 4 razy

-- Obejrzałam151 filmów

-- Przeczytałam 53 książki

-- Kupiłam 12 książek(wliczając w to kursy językowe)

-- Wygrałam 4 płyty

-- Liczba mocnych, potencjalnych obiektów westchnień, które pojawiły się w tym roku - 3(z czego TO 3 dalej trwa. trochę)

-- Liczba destrukcyjnych, negatywnych przeciwko sobie i światu myśli - przynajmniej 7

-- Liczba zmienionych prac w tym roku -  0

Czy moje postanowienia zeszłoroczne się spełniły ? Dla przypomnienia trochę o nich też opowiem:

Fakt, nie śliniłam się na każdego Pana po 30stce spotkanego w autobusie - tu na plus do postanowień + nie patrzyłam na jakiegoś jak na stos kulek rafaello czy innego Ferrero - OKEY, Schudnięcie - trochę się udało, zerwanie z obrzydliwym nawykiem na dłoniach spaliło się.. dalej jeżdżę na koncerty i nie wyjechałam poza kraj. Także jakieś mocne 2/10 mogę postawić sobie. OK, zahaczę nawet o 2,5 /10 ! Poszalejmy już na koniec!


Postanowienia noworoczne typowej roztrzepanej singielki 2017:

Cierpliwość, mniej fochów, mniej zapłakanych oczu, udoskonalać asertywność swą i zadbać o dłonie.



I w sumie to właśnie tych rzeczy chciałabym Wam życzyć, wiadomo, że najwięcej to dystansu, asertywności, spokoju, bo na świecie nie dzieje się dobrze wszyscy o tym wiemy.
 UŚMIECHU( nawet do lustra), herbaty i.. muzyki!



Smutne ale jakże przemawiające.


xoxo


W Twoich otwartych ramionach
wyląduję
I zrzucę swą skórę
I w Twoich ostatnich godzinach będę stał
Gotowy do rozpoczęcia


Gwóźdź w mojej ręce
od mego stwórcy
Dałeś mi życie
Teraz pokaż mi jak żyć

4 komentarze:

  1. O co Ci chodzi, że ludzie mają beke z Eda? Ej powaga, pierwsze słyszę. Proszę mi to wytłumaczyć😲 A filmy Finchera są zajebiste, to mój ulubiony reżyser. Serio, "zapoznaj się" z gościem.
    Don_guraleska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają bekę z Eda, miałam na myśli, że nie biorą go tak poważnie, że mimo iż w filmach przypuśćmy gra poważną postać, to jego mimika twarzy powoduje, że człowiek się nad nim rozczula momentalnie :D haha podoba mi się Twój bunt w związku z nim! Btw. na shouta mi nie odpowiedziałaś, Pani obrończyni Nortonkowa! :P ps.nie rozumiem tego cudzysłowia/u ... nie jest gościu może najmłodszy, ale co tam! Filmy tworzy jakie piękne :D Zapoznam się i na żywo ! :D

      Usuń
  2. Nadal chyba nie kumam, chociaż zgodzę się, że faktycznie on ma w sobie coś rozczulajacego, ale na pewno nie w fight clubie 😆 cudzysłów dałam bo samo "zapoznaj sie" jakoś mi dziwnie brzmiało 😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Twoje buntownicze nastawienie i walkę o Edwarda :D <3 <3

      Usuń