poniedziałek, 31 października 2016

RECENZJA - WIECZÓR LATYNOSKI W BUFFO

Pewnie pomyślicie sobie, ta co się wkręciła w teatr, tylko łazi tam, co Ona w nim widzi. A  widzi, bo teatr to nie tylko aktorzy ale i muzyka i wieczory tematyczne.


Na taki wieczór postanowiłam się wybrać kilka dni temu, mało o nim słyszałam. Rajcowałam się w sumie tylko faktem że spotkam i usłyszę jak śpiewają moi ulubieńcy- Pan Chamski z Grzechnikiem i się nie zawiodłam. Na wieczór wybrałam się samotnie- jak to ja. Wybrałam 1 rząd przy środku sceny, czułam się niepewnie, kiedy wbiłam 15 minut przed rozpoczęciem i sala była już prawie pełna, ale co tam. Idę się w końcu rozerwać. Usiadłam sobie między starszą parą i 5 psiapsiółami.
Wieczór zaczął się z małym 5 minutowym opóźnieniem. Narzekanie ludzi za mną, nie uważam żeby było na miejscu..dobrze że gwizdać nie zaczęły cebulaki.

Kiedy światła zgasły, kurtyna została odsłonięta i zaczął się mój latynoski czar. Pozwolicie że wspomogę się strona teatru..

Ten spektakl to idealna propozycja dla miłośników energetycznej latynoskiej muzyki, dynamicznego tańca łączącego radość tańczenia ze sztuką uwodzenia. Serdecznie zapraszamy zwolenników południowego temperamentu, ognistych klimatów rozpalających zmysły.
To gorąca, muzyczno-taneczna podróż poprzez Kubę, Meksyk, Chile, Argentynę, Brazylię i Hiszpanię, podczas której towarzyszyć nam będą latynoskie rytmy, rewelacyjni muzycy, piękne wokalistki i ekscytujący tancerze. Podczas spektaklu Widzowie częstowani są rumem z colą.

Usłyszą Państwo m.in.  takie piosenki jak: Copa de La Vida, Guantanamera, Let’s Get Loud, La Paloma, Bajo Bongo, La Isla Bonita, Macarena, Besame mucho, La Cucaracha, The Girl From Ipanema, Zbuntowany anioł, Speedy Gonzales, Maria Maria, Conga, Lambada, Sway, Perhaps, perhaps



Większość z tych kawałków usłyszałam, dziwiło mnie to jak ludzie sztywno siedza, może ja mam taką duszę, że jak tylko słyszę muzykę to mi wszystkie kończyny drgają ? :D
Wieczór poprowadził(nie wiem czy prowadzi każdy, ale jeśli tak, to słuszna decyzja bo jest w tym genialny) sam dyrektor- Janusz Józefowicz, który zarażał nas swoim poczuciem humoru odnośnie polityki i zapowiadał każdą piosenkę.

Aktorzy prowadzili interakcje z publicznością, zagadywali, próbowali poruszyć do tańca.
Kiedy zabrzmiała Macarena, nie było wyjścia, ten kto mógł wstał i tańczył :D Nieco dziwnie się czułam, bo obok mnie mąż pani która siedziała tuż obok niego, ciągle się odwracał i uśmiechał beznadziejnie, afuuu. Zajmij się żoną. Ale cóż, odwzajemniałam. Aby nie być nie miłą(tak wiem, musze przeczytać książkę -Bycie miłym to przekleństwo!) - kiedy w tańcu odwracaliśmy się tyłem do sceny spostrzegłam nagle że za mną siedzi starszy dziadek, osoba towarzysząca tańcuje obok, a ja przed nim i kręcę biodrami...dziadek pewnie już swoje się wytańczył w życiu i nie miał pewnie sił, a to chociaż sobie poużywa i popatrzy na to co młodsze. Twardo patrzyłam w dal byle nie na niego... Próbowałam się nie uśmiechać, ale rady nie dało i cóż, bioderka mu pasowały. EEEEEEEEEEEEEEE macarena! hej!

:D

W cenę biletu wliczone były 2 poczęstunki. Z racji tego, że  to wieczór latynoski, Józefowicz śmiał się że klimatyzację wyłączyli, abyśmy poczuli jeszcze bardziej tę kubańską energię, a żeby JESZCZE BARDZIEJ poczuć ją, zaserwowano plastikowy kubeczek rumu z colą.. oj ciepło się nagle zrobiło...a jak Pan Janusz jeszcze podał i się uśmiechnął.. :P


Na jakimś utworze, co było bardzo sympatyczne 4 panów trzymało po jednym balonie i 1 rzędom wybranym laskom pochylił się i próbował dać, ale oczywiście do skutku nie dochodziło.. Za drugim refrenem, przerażona patrzę że zmierza w  moim kierunku i myśl- boże, wyciągnąć rękę czy nie? Dobra pochylam i wyciągam i klasyczny balonik w górę i smuteczek w oczach Pana a w moich śmiech.

Jak dla mnie i pewnie dla części publiczności która była 1 raz na takim wieczorze było dosyć nudnawe że żona Józefowicza, Natasza dawała swoje popisy solowe przynajmniej 5 razy. A kiedy pojawiała się na scenie za sobą jak zwykle usłyszałam wymowne - ZNOWUUUUU?! I co z tego, ładnie wygląda, miło się patrzy, ładnie śpiewa, poza tym, żona Dyrektora, więc o co halo?

Na scenie pojawiła się również para - Ukrainka z Tańca z Gwiazdami - Walerija Żurawlewa ze swoim tanecznym partnerem z którym zdobyła jakieś mistrzostwo, ale nie pytajcie jakie bo się tym nie interesuję. Pojawiły się również 3 tancerki w strojach jak ja to nazywa"Rio de Jeneiro" czyli pół nagie z pióropuszami, jedna wyglądała dość polsko, druga chińsko, a trzecia ciemniejszej karnacji. Jedną z piosenek przerwał Janusz, ponieważ był specjalny telebim i mieliśmy śpiewać po hiszpańsku, ale że 3 panie prawie nago tańczyły to kazał zgasić światło, bo Panowie nie patrzą tam gdzie trzeba....
Ja tam patrzyłam na super wyćwiczone ciała *_*

Wielokrotnie przesłuchiwałam płytę Jerzego Grzechnika który wydał kompilację z kawałkami które śpiewa w Buffo na wieczorach w tym utwór Santany - Maria Maria, gdzie ah, jakże był przepiękny, a głos jeszcze bardziej :3



Potem jeszcze robiliśmy falę meksykańską gdzie po drugim poczęstunku było mi jeszcze goręcej :p A Pan Józefowicz poheheszkował sobie i dokładnie wyjaśnił dla PAŃ czym ta owa fala jest. No tak, kobiety to przecież barany i ofermy życiowe.

Ogółem wszystko trwało około 100minut, a ja wyszłam z sali z ogromnym bananem na twarzy i z miłymi wspomnieniami i chęcią do tańczenia.

Po powrocie do domu co zrobiłam? Oczywiście wykupiłam bilet na wieczór włoski w tym samym miejscu :D z pewnymi odstępami czasowymi, ale zamierzam obskoczyć wszystkie wieczory :)

Warto zaznaczyć że był w 2007 roku w tvp1 emitowany program"Przebojowa Noc" w którym były wszystkie te wieczory a ja obejrzałam każdy odcinek :D


Na koniec łapci nagranie z Jaka to melodia, które współpracuje z Buffo i ich artystami :) I Jerzego"Maria Maria"

Życzę Wam uśmiechu na twarzy i...słońca w duszy! :D



Enjoy!

xoxo


3 komentarze:

  1. Ale super! Szkoda, że nie mieszkam w tej całej stolicy 😆
    Don_guraleska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie mieszkam, jakby nie paczeć :D ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń