niedziela, 18 września 2016

BRIDGET JONES`S BABY SOUNDTRACK

Wczoraj miałam tę przyjemność stać się ponownie jak za dawnych lat (bo dawno nie byłam sama w kinie) - krytykiem filmowym. Bo tak się na ogół uważa, że kto łazi sam, to prawie jak Pan Raczek taki jeden...




Na film czekałam sporo czasu...nie pamiętam dokładanie daty kiedy ogłosili, że powstanie 3 film o przygodach słodkiej i sprowadzającej na siebie- szczęśliwe-nieszczęśliwe przygody. Ale wiedziałam, że muszę na niego iść. Bo co by nie mówić, każda z nas, singielka, marzy o takich przygodach rodem z filmu. A jak jeszcze dziewczyna utożsamia się z osobowością, charakterem bohaterki, to już  w ooogóle. No ja bardzo :D



Film na filmwebie uzyskał u mnie 8/10, ale w głowie dla mnie to dyszka jest. Za łzy ze śmiechu wylane wraz z innymi ludźmi na sali. Za wszystkich bohaterów starych części, którzy są jak wino i taacy piękni, a wszystkim którym operacje Pani Zellweger przeszkadzają, to niech nie idą. I dalej sobie siedźcie w tych domach i hejtujta! (waat co za słowo!)  Fakt, początkowo to był szok i dla mnie, ale w duszy jest to dla mnie ta sama kobieta. Bo każda z nas ma niedoskonałości, które chciałaby poprawić, może niekoniecznie od razu operacyjnie, ale nawet porządnym wyciskiem fizycznym. Na sali były może ze 3 pary a większość to mamy ze swoimi córkami + wnuczki ale i około 6 dziewczyn które same przywędrowały i jestem przekonana że wyszły z tego filmu z bananem i wypiekami na twarzy i optymistyczniej spojrzały na swoje życie.


Muzyka do filmu mam wrażenie że już była znana i głośno się o niej mówiło już przed samą premierą filmu u nas. Choćby taki 1 kawałek z tej płyty właśnie jak Ellie Goulding -Still Falling For You. Podlatuje mi to trochę zespołem Churches, ale ..w sumie nawet nie trochę :P
Nie ma co. Pod oficjalnym klipem promującym piosenkę nie wstydziłam się rzucić komentarzem w stylu - powoli Pani Ellie, zaczyna zostawać królową muzyki do filmów romantycznych. I dobrze! Bo wychodzi to Jej przednio. Pamiętam, jak 1 raz usłyszałam go, to nie mogłam zdzierżyć radia i ciągłego puszczania jej. A teraz? Nabiera nowego wymiaru i taaak mi się podoooba. I faka, mogę pokazać tym, którzy mówią, że powinna ona być w 2 części o przygodach Anny i Pana Greya(premiera w walentynki 2017- trailer nie powala btw. )

Zespół Years&Years wiele osób lubi które znam...no ja do tej pory nie przepadam, mimo że Meteorite do filmu pasuje całkiem nieźle. Taka dyskotekowa, żywiołowa, jak Bridget sto kg chudsza i brnąca dumnie piersią do przodu przez ulice! Aż chce się żyć. Nawet przegrane już wszędzie King... choć do niej dalej czuję niesmak.

Pan Ed Sheeran również się przetoczył ze swoją rudą czupryną. Pewnie fanki Jego muzyki, nie odpuściły i nawet nie lubiąc samej postaci Bridget, musiały się wybrać z konieczności obecności w filmie Eda. Jak dla mnie, to jedna też z mistrzowskich akcji.


Kolejny świstek - wypierdek do kolekcji :3(tak, bilet)

Jess Glynne, kolejna rudość, tyle że lokowana szturmem podbiła listy przebojów piosenką Hold My Hand, gdzie polskie stacje radiowe do porzygu serwowały nam ją o każdej porze dnia i nocy. A i to kolejna piosenka, którą polubiłam dzięki filmowi.

Billon, czyli ...no właśnie..tego Pana pominę pozwólcie. To trochę takie nie moje...no wiecie..nie czuję tego :D

Tiggs Da Author to wiem o nim tylko tyle że pochodzi z Tanzanii i że piosenka jest dość nowa, ale rytm piosenki zachęca do wszelkiej aktywności fizycznej! Z bieganiem na czele :3

W kolejce do następnej piosenki z krążka, stoi przeurocza i moja oh i ah pod każdym względem Lily Allen. Moment w którym Fuck You zostało użyte, nie mógł być lepszy :D ale no spoilera dawać nie będę. Dla osoby takiej jak ja, która nie znała wcześniej składu krążka, to było jaaakie miłe zaskoczenie aww :3

Pani Annie Lennox, można rzec, że prekursorka Goulding(bo również jeden Jej kawałek wylądował w 50 twarzy Greya), znów zabiera nas w monotonię swoich ballad. A w filmie o Jones nie może ich zabraknąć!


Dzikie tłumy 30 minut przed+24 minuty reklam...przede mną zasiądzie wytatuowany Pan z blond irokezem zasłaniając mi napisy+ kopiące nastolatki w fotele z tyłu. Ulubione emocje się we mnie zbierały.  PS. chyba fotele wymienili bo są tak nieziemsko miękkie...można spać normalnie... że będąc po raz 1 w kinie Helios w Płocku to miało miejsce, jak usiadłam to myślałam, że to szkolne krzesło o.O Czy wszystkie fotele w Helios są takie twarde?


Dziwi mnie czemu jeszcze nie ściągnęłam sobie kawałka amerykańskich raperów ze składu House Of Pain :D Kawałek Jump Around, również nie mógł lepiej pasować do momentu w którym został użyty. No uwielbiam go za totalną prostotę :3

The Isley Brothers czy kawałek Sister Sledge, to też piosenki pasujące do filmu. Dzięki nim myślami człowiek powraca do poprzednich części filmu. I to się chwali twórcom, że nie został pies pogrzebany, a kolekcja filmowa dalej jest ciągnięta w fantastyczny sposób.

Końcówka soundtracku jest powolna, romantyczna, optymistyczna. Tak jak zakończenie, który powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiemy jakie jest nawet jak ktoś nie widział. A w niej brytyjski kompozytor z Glasgow Craig Armstrong, który stworzył m.in muzykę do Moulin Rouge!( tak tak, dalej czeka u mnie w kolejce do oglądnięcia, nie bijcie mnie za to bo i tak nie wiem o czym prawię  :p)

...a to ja za 10 lat, samotna z brzuchem i z niewiadomo którym mężczyzną( z tą różnicą, że żaden nie będzie się o mnie bić, tylko żwawo ulotni w przestrzeni kosmicznej)  ALE jak zwykle piękna i niezależna tocząc silnie bożonarodzeniowe drzewko.. (oh youuu, żartowałam. Nie zobaczysz mnie nigdy przecież w takiej mini i w ogóle w spódniczce) z brzuchem nie wykluczam!

A tak serio to mam nadzieję, że za 10 lat będę równie gibka jak dziś( oh youu, reaaaallyy nigggaaa)



Także bardzo polecam i sam film i muzykę do niego, bo bez muzyki to filmy nie byłyby takie same. Co poradzić. Przyzwyczaili nas do dobrego, to niech tworzą aby jak najlepiej pasowała.

Życzę Wam i sobie przede wszystkim sił na nadchodzący tydzień :)

PS. Spełniłam we wtorek jedno z moich postanowień noworocznych!  Ale jakie to się dowiecie pod koniec roku! :D

Enjoy

xoxo!




btw. w tym teledysku na prawdę nie ma nic nadzwyczajnego, ale sprawia że człowiek sam do siebie się śmieje. Ot, taka magia
+ hymn wszystkich zranionych kobiet. No i może feministek też. Bo nie każda zraniona staje się feministką?


Spójrz w głąb
Spójrz w głąb swojego małego umysłu
A teraz spójrz nieco uważniej
To nie robi na nas wrażenia, tak bardzo po uszy
Mamy tej nienawiści, którą w sobie nosisz

A więc twierdzisz
Że to nie w porządku być homo
Więc ja myślę że jesteś okropny
Jesteś tylko rasistą, głupim jak but
Twoje poglądy są średniowieczne

Pieprz się!
Pieprz się bardzo.
Bo nie podoba nam się, to co wyprawiasz
Nie znosimy twojej ekipy
Więc proszę, nie pozostańmy w kontakcie

2 komentarze:

  1. Ellie już od dawna jest królową soundtracków. I tak jak z reguły bardzo lubię jej singlowe piosenki, tak tej nie mogę zdzierżyć. W refrenie ma tak cholernie irytujący wokal, ugh... Meteorite - Year&Years to coś genialnego, jak zawsze w ich przypadku (tak, mam na myśli m.in. King:D) Jak powiedział o niej Ollie "Bezczelne disco" :D
    don_guraleska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się to wyrażenie "bezczelne disco" <3 <3

      Usuń