niedziela, 28 sierpnia 2016

CONCERT - CAPITAL OF ROCK \m/

Wreszcie jestem wyspana...można tak powiedzieć...wstałam o 14.. z myślą że nic nie muszę, nigdzie iść, nigdzie się spieszyć..z piskiem w uszach, po głośnej muzyce z wrażeniami i naładowanymi akumulatorami -  jestem taaka full of energy!

wtorek, 23 sierpnia 2016

CONCERT - MUSE

Ledwo żyję Wam powiem, czuję jak mnie oczy pieką i ziewam na każdym kroku. Tak właśnie mija 37 godzina bez snu. A ja still alive! I już się nie mogę doczekać soboty.

 Mokry plakacik :((

czwartek, 18 sierpnia 2016

2 concerts soon and new lucky band!

Oj dawno mnie tu nie było. A dlaczego? A dlatego że zawirowania w pracy i jakieś dziwne moce sprawiły, że moje życie zaczęło żyć własnym życiem i samo się ode mnie izolowało, ot cała prawda :D

wtorek, 2 sierpnia 2016

Warsaw Uprising in my eyes

Z racji tego, że dni wolne od pracy(bo urlopem nazwać tego nie mogę), wypadły mi w ciągu pierwszych 5 dni sierpnia. Postanowiłam, że spędzę je jak najaktywniej w swoich okolicach, bo nigdzie nie wyjeżdżałam. A jestem trochę z tych osób, które chyba trochę cierpią na pracoholizm i ..nie umieją się lenić..czy nawet nigdy nie zaznały słowa urlop.