poniedziałek, 4 lipca 2016

3 weeks passed slowly..

Jak w opisie... 3 tydzień w nowym miejscu zamieszkania minął cholernie szybko, choć pierwszy tydzień... wlókł się za mną niemiłosiernie...



Mieszkanie samemu w dużym mieście- przynajmniej dla mnie..i z opcją i naciskiem na słowo"samej", jak na razie nie jest dobre. Czuję się dobrze tylko w tygodniu, kiedy nikt nie gada mi nad uchem, a kiedy mam zły dzień, nikt mnie nie wypytuje, co się stało... tylko po prostu kładę się na łóżku i jak nie chcę to nie jem...nikt mi też nie wmawia, rzeczy typu" jesteś bulimiczką, zbyt często chodzisz do toalety ", bo nie rozumieją mojego wrażliwego żołądka..
Jednak w weekend odczuwam sporą dawkę samotności. Znajomi daleko, zapraszam niektórych do siebie by wypełnić tę pustkę, zapełniam samotność.. ale to nie wystarczy, brakuje czasem kogoś kto będzie na co dzień. Z kim wyjdę na spacer, bo Łazienki mam kwadrans od swojego miejsca zamieszkania.. Brakuje do kogoś pomarudzić, podyskutować na pewne tematy...

Z racji tego, że we własnym pokoju pod Wawą mam szeroki parapet gdzie mogę spokojnie leżeć i podziwiać widoki, dużym plusem mieszkania na wysokim 7 piętrze są widoki..szczególnie te wieczorne. Nie mam tu w Wawie szerokiego parapetu, a jedynie taki gdzie się kot zmieści, ale wygodne siedzenie do patrzenia wystarcza :3 Uwielbiam taki amerykański styl z poduchami w oknach, ale też rodem z brytyjskich filmów jak Bridget Jones :3


Posiadanie kotów również nie należy do najłatwiejszych rzeczy. Przede wszystkim nawet dorosłą osobę uczy odpowiedzialności i porządku. Bo kot niestety mimo że nauczony jest załatwiać się do kuwety, czasem załatwi się obok, co chyba jest buntem za nieposprzątaną kuwetę.. :D  Bo koty to czyścioszki. Lubią czystość...paradoks jest taki, że jednak one same rozprowadzają ten bałagan...bawią się wszystkim czym popadnie..zrzucają z blatów rzeczy, wszędzie walająca się sierść i odkłaczanie odkłaczaczem..nie zostawianie ostrych rzeczy na wierzchu, jedzenia... coś jak opieka nad małymi dziećmi.
Kiedy wracasz do domu, otwierasz długo drzwi na wszystkie zamki, ale już wiesz, że po drugiej stronie stoi przynajmniej jeden domownik...Pani tego miejsca....Miałka, która już nie może się doczekać nowej porcji jedzenia, wody i głaskania..
Dbanie o to, aby miski zawsze były pełne.. i z jedzeniem i z wodą(tak, mleko szkodzi kotom!)

Miałka w akcji pt."Jestem nażarta, wygłaskana, wysikana. Boże jaki mi dobrze"

Za czym przede wszystkim tęsknię?  Tylko trochę.. za łóżkiem, swoim kochanym skrzypiącym...miękkim...na którym mogę spać 9 godzin...na materacu na podłodze, mogę spać co najwyżej krócej i wstać o 6 rano gdzie mam możliwość codziennego spania do 8 rano..to tu zwyczajnie nie mogę i nie potrafię.. To że kotom nie potrzeba wiele do szczęścia, już się przyzwyczaiłam i tak nie martwię jak na początku..

Plusem jest również to, że zauważyłam.. nie jestem pewna, czy posiadanie kotów jest dla mnie...to że wytrzymają cały dzień beze mnie, to wiem, ale cała opieka..weterynarz..boję się że nie podołałabym temu wszystkiemu...ale może też inaczej zachowywałabym się gdyby to były moje prywatne koty...nie wiem...żwirek koci, jedzenie dla kotów..to  wszystko idzie w błyskawicznym tempie.. nie spodziewałam się, że koty jedzą sto razy dziennie, a jednak, można ? Można.


Zezia w równie podobnej akcji co Miałka :D

Tydzień temu całą niedzielę przeleżałam chora w łóżku..brakowało mi osoby która zapytałaby jak się czuję, choć  wiedziałam że c.ujowo, ale jednak oczekuję tego pytania. Czy nawet proste zrobienie herbaty, czy trudniejsze już pójście po lekarstwo do apteki...
Miałam ochotę zadzwonić do mamy i powiedzieć jak jestem chora i jak mi źle..ale stwierdziłam że jednak na pewno nie przyjedzie,  ale udzieli mi tysiąca odpowiedzi co mam zrobić. W ostateczności nie chciałam Jej martwić i przeleżałam cały dzień w łóżku..

Do życia w szybkiej Warszawie, można się przyzwyczaić...bo dalej mi to miasto nie zbrzydło..do zgiełku, który mimo że dokucza mi przeokropnie o poranku, bo mieszkam przy samej ulicy, ciągłego dźwięku otwieranych drzwi autobusu...będzie mi się śnić po nocach jak wrócę do siebie.

Ogromnie będzie mi brakować bliskości dojazdu do pracy...Gdzie zaoszczędzam prawie 50 minut drogi i jadę praktycznie jednym autobusem od pętli do pętli, nie rozpraszam się przesiadką i skupiam mocno na książkach <3

Ogólnie to już mi smutno na samą myśl, że będę musiała te kocie piękności opuścić, samotne mieszkanie i smutno mi także że już nie będę włazić na pieszo na 7 piętro :D  To włażenie na 7 piętro to oczywiście dla formy, aby nie stracić :)

Krótką relację zdjęciową zapodaję i zapraszam na post który najpewniej  opublikuję w piątek, a będzie to relacja z najsłynniejszego musicalu w Polsce przepełnionego pięknymi piosenkami i..aktorami ;)



Rozpiska z dawaniem żarcia by nie zapomnieć co kiedy :D


Widoki z okna przed burzą


Most Siekierkowski widać...
który w nocy wygląda tak...








Uwielbiam to zdjęcie, emanuje z niego taki totaalny spokój..że człowiek czuje się na maksa zrelaksowany

Ciocia Aga taka opiekuńcza ajejejjj :3


Zamyślona Miałksonka


Tap Catl


Ciężkie jest życie madll, ale jakie efekty!

Kocia edukacja. Temat dzisiejszej lekcji - Poznajemy założyciela Pink Floyd!
Relaks przy muzyce Gilmoura o północy prosto z Wrocławia..a miałam tam być.. :(



Kocia edukacja brytyjska part two. Temat lekcji : W muzycznym świecie Pet Shop Boys. A tak serio, to pierwszy odsłuch nowego ich albumu"Super" :3


Słodkie oczy Zezi niestety powodują że wymiękam..(jak widać lewe oko Jej leci w ..lewo no ) :D




Ogólnie to selfie z siostrzenicą nie należy do najprostszych zadań D:


Z serii słynnej:"Ja p.erdolę z kim ja mieszkam, wyjdź mi już z tym aparatem"


Na koniec coś piesełowego, nie kotełowego ;) Nowe, smaczne The Kills :3

Enjoy!

xoxo


Won’t you tell me please
Why they got no love for me
Won’t you tell me please
Why they show no love for me

4 komentarze:

  1. Takie szerokie parapety są super. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również niesamowicie podobają się te szerokie parapety, które mogą śmiało robić za kanapę i miejsca do schowania czegoś :) Poza tym wyglądają po prostu uroczo! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten parapet i okno to moje marzenie...ale kogo nie??!!

    OdpowiedzUsuń