sobota, 28 maja 2016

Children`s Day!

1 czerwca nieodmiennie kojarzy nam się od lat większości z nas tylko jednym- ŁAAA PREZENTY!

Tak. Prezenty. Bo każdy z nas jest dzieckiem...czy to 7 letnim czy to 20 letnim czy 50 letnim. dzieckiem bożym, dzieckiem rodziców.
Odkąd pamiętam, to zawsze jakiś skromny podarek dostawałam. Nie wiem czemu, ale zawsze się to odbywało oddzielnie. Oddzielnie od mamy i taty. Jakbym była jedynaczką.. Jakby ogromna przestrzeń między nami trojgiem była(nie wliczam tu już siostry). Jednakże zawsze są to plusy bo w końcu podwójny gift. Do około 15 roku życia dostawałam jakieś pierdy dziewczyńskie, lalki, jakieś gry dla dziewczyn, kredki, flamastry, gumki do włosów, kolorowanki.

Dzięki temu, kiedy przypomnimy sobie jakie prezenty czy to na Dzień Dziecka, czy to na urodziny czy inne nasze święto dostawaliśmy, możemy wywnioskować jak bardzo się wszyscy wraz z pędzącym czasem zmieniamy. W dużej mierze na plus, przynajmniej u mnie.



Po 15 roku życia, zaczęłam dostrzegać, że w sumie chyba jednak jestem płcią żeńską i jakoś późno rozpoczęłam przemianę pod postacią małego malowania się i niestety że do naszej płci należy dbanie o siebie(dziękuję siostrom ciotecznym za wprowadzenie w świat dbania o siebie właśnie i tym genialnym co rocznym wakacjom na wsi :3 ).
Od tego wszystko się w sumie zaczęło..uszy przekłute po 18 roku życia, więc na prezenty kolczyki, ale też lakiery do paznokci, aktualnie to perfumy, żele pod prysznice, balsamy, wszystko co jest użyteczne, czego już za miesiąc nie będziemy mieć, ale...uważam, że prezent ma być użyteczny, a nie stać i pachnieć jak...ramka na zdjęcie :P (żeby nie było, kwiaty ubóstwiam, co do pachnących rzeczy).

Aktualnie to zadawala mnie w sumie wszystko, będąc młodszą wybrzydzałam cholernie, byłam sknerą i psujką( WAT ), osobnikiem damskim, który rwał każdą lalkę na przykład... czyżby już wtedy miałam zapędy sadomasochistyczne ?!...
niecierpliwiłam się i tak jak w pierwszym obrazku, robiłam mocne wieczorne poszukiwania prezentów.. ze skutkiem oczywiście pozytywnym!

Będąc już w tym wieku jakim obecnie jestem, od taty zazwyczaj są to jakieś pieniądze, bo chyba jednak trochę mało mnie zna i nie wie co lubię, ale to chyba czasem jednak dobrze uważam, a mama chodzi zazwyczaj przez tydzień za mną jak smród(spokojnie, myję się- i ja i mama ) no i dopytuje" no ale powiedz co chcesz, no bo ja nie wiem, wiem co lubisz, ale no...no nie wiem...." więc dochodzimy do jakiegoś kompromisu i ustalamy jedną wybraną rzecz( w tym roku to będzie nowa piżama, bo ostatnio jak sobie kupiłam to jakością to ona nie grzeszy na prawdę ), a i niedługo opowiem tu o czymś czym się cholernie od miesiąca i jaram i ten nowy komplet się z pewnością przyda :) Do tej piżamy znając życie jeszcze coś dołoży.Od siebie..taa....

A ja mam dla Was propozycje...co można kupić dziecku, które interesuje się muzyką:


1. Bilet na koncert, do kina, musical - to wersja ekskluzywna, bo rodzic na prawde musi kochać dziecko i kochać to co ono kocha jeszcze bardziej aby zdecydować się na taki prezent

2.Wersja ekskluzywna numer 2, niezbyt muzyczna, ale akurat taki styl preferuję, czyli energiczny i ruchu :) -  czyli bilet, wstęp na niestandarową zabawę. Mam tu na myśli, lot we Fly Spocie, nad miastem, balonem, symulator samolotów, lot samolotem do Gdańska i spowrotem- wersja dla osób nigdy nie latających a się jarających lotnictwem jak ja haha),  jazdę quadem, może być i konno(w końcu prawie to to samo HE HE )  - co by nie mówić, mój przyszły niedoszły chłopak to jednak musi mnie zaskakiwać, ale no co, trzeba mieć wymagania, a ja dłużna też nie pozostanę :D


3. Płyta- krążek z muzyką ulubionego artysty- bo nic tak nie podnosi na duchu i nie podkręca do życia jak piosenki naszego idola

4. Książka - o tematyce oczywiście muzycznej. Propozycji obecnie na rynku mamy multum. Dziś jadąc na rowerze słuchałam radia, gdzie dyskutowali dziennikarze o Targach Książki, które odbywały się na Narodowym w zeszłym tygodniu. I taki tekst" wieść niesie że na targach książki była również Joasia Jabłczyńska która książkę wydała o tym jak ona lubi szybko żyć i ma wiecznie energię do życia. Prasa również donosi, że było na całym stadionie, dwóch pisarzy. Zostali oni wyproszeni". No właśnie. To świetnie zobrazowuje nam to jak w dzisiejszych czasach wszyscy piszą książki. Także i muzycy. Bo nie ma nic bardziej podniecającego dla fana, niż czytać książkę o niezananych wcześniej rzeczach dotyczących artysty, zespołu. Takie smaczki lubię i ja. Taka natura.

5. Radio, wieża na płyty, mp3/mp4 wersja trochę dla ekskluzywnych ale niekoniecznie. Na promocjach można takie mega okazje zobaczyć i zakupić że ojej. A każdy muzykoholik się ucieszy z takiego nowego sprzętu

6. Koszulka z ulubionym artystą - nie ma nic bardziej roznoszącego dumę fana idącego przez miasto jak nazwa zespołu/tekst piosenki/czy twarz artysty na piersi. Drodzy rodzice, Wy nawet nie wiecie, jak nam fanom idąc ulicą morda się cieszy jak widzi się osobę z koszulką naszego ulubionego artysty- czuje się od razu tą niepohamowaną więź!

7.Wersja ultra hardkor ninja albo Chuck Norris, czyli zdobycie autografu artysty- często się słyszy o tym, jak znana osoba odwiedza szpital, osobę chorą na nieuleczalną chorobę i daje Jej autograf, szczela fotę, wręcza misia. Nie jeden fan, również chciałby mieć takiego farta. A sam autograf byłby na prawde milowym krokiem w stronę jeszcze lepszego poznania artysty!( Sama mam 4 autografy zdobyte przez internet, gdzie po prostu pisałam maila ze znanymi osobami :) 


8. Kubek - to wersja ostateczna. Ja akurat jestem trochę zbieraczką kubków i nawet jeżeli będzie to pisionty kubek to go przygarnę do piersi z radością, ponieważ jak to moja koleżanka mówi - każda herbata, czy nawet ta sama herbata w innym wzorzystym kubku - smakuje zupełnie inaczej. I to..jest prawda. Trust Mee! Także, kubek z nazwą zespołu czy tekstem- również piękny pomysł!


9. Wersja dla dziewcząt - choć w dzisiejszych czasach to you know, niewiadomo :D No dobra, może być i dla chłopców. Kolczyki , wisiorki, bransoletki w kształcie nutek, gitar, fortepianów - jest mega oryginalne, często tanie i odpowiednio szanowane przez osobę obdarowywaną - zapewnione na lata!








Jeżeli jeszcze niektórych z Was nieprzekonałam do muzycznych prezentów to łapcie uroczą dziewczyną z uroczego gifa :D


A na kończący się maj coś ...innego...wrzucony przez  Muse po śmierci Prince`a, z sesji Lounge w 2012 roku która uważam że była jedną z lepszych...a i aktualne tematy porusza..

Enjoy!

xoxo


Znak czasu miesza w głowiach
Śpieszmy się, nim będzie za późno
Zakochajmy się, pobierzmy się, spłódźmy dziecko
Nazwiemy go Nate
Jeśli to będzie chłopiec

Czas
Czas


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz