niedziela, 10 kwietnia 2016

Your music room

Kto z nas nie lubi tego momentu kiedy we wrześnu znajduje w skrzynce pocztowej gazetkę z Ikei? Chyba większość z nas wręcz uwielbia.



Ja akurat jestem z tych osób, że lubię sobie tylko pooglądać. W Ikei nigdy nie byłam i na razie się nie zanosi. Trochę to kwestia cen, ale i tego, że nie potrzebuję stamtąd za wielu rzeczy.
Jak byłam młodsza, to zawsze sobie brałam notatnik i spisywałam jaki pokój dziecięcy najbardziej mi się podobał lub rzeczy które się w nim znajdowały. Następnie spisywałam kwoty, wyobrażałam sobie, że mam okropnie bogatych rodziców którzy srają pieniędzmi, ogromną willę i pokoje które muszę jakoś wyposażyć. Zapisywałam całe sterty kartek, od góry do doły wypełnione cenami, po czym zabierałam się za kalkulator i skrupulatnie podliczałam wszystko i cena jaka mi wyszła zawsze była większa niż wynoszą chyba długi wszystkich Polaków razem wzięte.
Ale przyjemność z możliwości umeblowania własnego domu przeważnie zwyciężała.

Odkąd zaczęłam jeździć na koncerty, starałam się coś zmieniać w swoim pokoju. Aby przyjemnie mi się w nim przebywało, odpoczywało, czuła miłą atmosferę, ale także dla innych odwiedzających mnie, było miłe dla oka. Małą mam ilość motywów muzycznych, ale dzięki temu nie jest mój pokój taki krzykliwy, owszem, nie wygląda na pokój osoby która za chwilę skończy 25 rok życia a za moment niepostrzeżenie w Jej życie wkroczy sroga trzydziecha(ale to nic przy tym, skoro mózg jeszcze w inkubatorze siedzi i papla takie głupoty).

Poszukałam w internecie zdjęć mieszkań, które są genialne i mogą być inspiracją do stworzenia własnego magicznego świata :)


Pomysł z wiszącymi płytami, zaczerpnęłam od mojej Pani od muzyki z gimnazjum, która przyozdobiła tak salę do lekcji muzyki. Z racji tego, że były tam szklane ogromne okna i główna ulica wychodziła na to okno i wschód słońca również- wyglądało to przeuroczo i przebłyszcząco :3 Niestety, ale kiedy próbowałam u siebie odwzorować wiszące płyty, nie zdało to egzaminu, trzeba mieć pomysł jak je związać i delikatnie wycierać z kurzu, aby się nie zerwały. Próbowałam robić ze zwykłych płyt cd, winyli nie mam w ogóle- prócz jednego fałszywego. Mój pomysł skończył się dość szybko, czyli wraz z tym jak tej samej nocy wszystkie 20 płyt spadło z ogromnym stukotem na podłogę, a ja oczywiście wystraszyłam się jak cholera.



Wieszanie swoich idoli i zdjęć w pokoju w ramkach uważałam zawsze za super pomysł, przede wszystkim dlatego, że to w jaki sposób jest urządzony pokój, co mamy na ścianach, jakie kolory, to wszystko mówi nam o tym jakimi ludźmi jesteśmy. Tak samo jak nasz ubiór mówi o nas bardzo wiele i jak podchodzimy do danej osoby. Jak wracam codziennie z pracy to lubię patrzeć bardzo w okna ludzi, zaglądać jak mają pourządzane wnętrza, zainspirować się, zaskakujące jest to jak wiele ludzi niezasłania rolet czy zasłon w mieszkaniach, nie wiem, u mnie jest to rytuał- zapada zmrok- pędzę w stronę rolet i ciach. I jak tak własnie wracam sobie z pracy to mijam taki jeden blok, gdzie pokój na 3 pietrze jest cały w wiszących gitarach, bardzo mnie interesuje kto tam mieszka, no ale nie jestem w stanie zidentyfikować tej osoby w żaden sposób :D 


Wersja ruuuszhoofa emo 13 letniej dziewczynki, dopiero co mającej pierwszy swój okres chyba. Ale wybrałam go i wstawiłam, bo spodobał mi si sam pomysł drzewa z lewej na ..lustrze ? I szafy z klawiszami i płyty na komodzie z prawej. Mimo że różowo, to nie wyzywająco i niezbyt za słodko. Bo to taki raczej wpadający w fiolet.


O tak, motywu rock`n rolla nie mogło zabraknąć, podoba mi się sama kolorystyka czerwono-czarna. i niczym herb miasta słynne Route 66, płyty też fajnie i skromna ilość też jest na prawdę niezła.


Prawdziwy beatlesomaniak/czka. Gdybym miała swój dom i rodzice byliby muzykalni to z pewnością perka zajmowałaby cenniejsze i ładniejsze miejsce w pokoju od łóżka. Byłaby to najważniejsza rzecz w moim pokoju(zaraz po mnie samej haha). Motywy z obrazkami artystycznie pomalowanymi członkami zespołu The Beatles jak najbardziej genialne. I zawsze mnie to dziwi i zastanawiające jest, czemu ludzie wieszają sobie takie fajne rzeczy właśnie nad łóżkiem? Przecież to jest idol, osoba którą się podziwia i inspiruje, uwielbia się na nią patrzeć- więc dlaczego wisi nad łóżkiem a nie..naprzeciwko łóżka ? (mówi to osoba która ma poduszki tyłem do drzwi gdzie wisi na drzwiach DM i R+  OK :D )  +delikatne angielskie motywy..noo podoba mi się ten pokój.


Jako pokój do codziennego w nim przebywania, spania, oglądania telewizji- nie bardzo to widzę. Może to kwestia przyzwyczajenia się, ale zbyt napaćkane i zaa dużo tego wszystkiego. Ale na pokój do gry na perkusji czy czegoś takiego - ooo jak najbardziej!



Pokój to to nie jest, ale sam pomysł na wykorzystanie nieużywanych lub zepsutych płyt- zdecydowanie na tak! i kurczę, czemu nie pomyślałam o tym wcześnie ze swoimi nieużywanymi trzydziestoma krążkami?



Sam układ pokoju już jest fajny, regał oddzielający mały kącik muzyczny do gry  i jeszcze przy oknie..z widokiem zapewne na ceglany budynek....to takie amerykańskie...takie filmowe..i tak mi się podoba. Podziwiam ludzi, który sobie gitary wieszają na ścianach, ale sama tego pomysłu nie wdrożyłabym w swoim pokoju. Bo bardziej stojące na podłodze mają dla mnie urok.


A to moja willa w przyszłości. Wchodzisz i bang! Zaczynamy granie i centralne miejsce w domu naprzeciwko telewizora nie zajmie już kanapa :)


A tymczasem u mnie taka sytuacja..


Urodzinowy Peter od koleżanki :3 


Moje dzieci kochane :3



Plakat filmu "Amy", herb mojej miejscowości w winylu, pałki i słuchawki które nienadają się do słuchania czegokolwiek. Nawet disco :D


Pachnące książki w większości o tematyce biograficznej muzyków :)


Takie tam drzwi w pokoju. Jak każde inne. Wy też pewnie tak ozdobione macie.(nie, zero ironii, zero).


Na nadchodzący tydzień nieco depeszowej muzyki(tak btw. Dave, Martin i Andy ponoć pracują w studio nad kolejnym albumem!). Route 66 który tu pokazuję to nieoficjalne video stworzone przez Sylwię i Jakub Górajek, którzy działają na mega super blogu - http://www.jaion.pl/

Enjoy!

xoxo




Więc jeśli planujesz kiedyś jechać na zachód
Podróżuj moją trasą , najlepszymi drogami
Kieruj się na trasę 66


3 komentarze:

  1. Moje drzwi to są zwykłe białe drzwi z szybą, bez oklejania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EE za plakatami mam szybę właśnie, ale niezbyt przezroczystą, to aby domownicy mnie nie podglądali to sie obkleiłam :D

      Usuń
  2. A skąd Ty ten plakat R+ dostałaś?
    Don_guraleska

    OdpowiedzUsuń