piątek, 25 marca 2016

SHARE WEEK 2016

Bloga prowadzę od końca 2012 roku, ale nigdy nie byłam tak zainteresowana tą akcją. Przez pierwsze 2 lata starałam się śledzić regularnie 3 blogi, a z czasem przestało mi to wystarczać



Przestało mi wystarczać i z każdym miesiącem liczba blogów obserwowanych wzrastała w zastraszającym tempie. Do tego stopnia byłam zaanagażowana w swoje "blogowe podboje", że zatracałam się i jak widziałam że przypuśćmy jedna osoba zrobiła 1 fajny, całkiem ciekawy post na blogu, od razu bez wahania subskrybowałam, nie patrząc na to, czy pisze go regularnie czy nie, czy reszta postów również mnie tematycznie zainteresuje.
Wkrótce okazało się, że połowa blogerów już nie pisze, albo daje post raz na miesiąc albo dwa. Nie chcę tu się jakoś wywyższać, bo moje posty również w zastraszającym tempie się jakoś nie pojawiają i te od 2-4 staram się zawsze napisać, ale bezsensem jest śledzenie takich osób. Przynajmniej dla osoby która ZAWSZE ma wyczyszczony pulpit, 2 skrzynki mailowe czy telefon ze zbędnych smsów = pedantyczna-elektroniczna kobietka ze mnie i powoli wprowadzająca w swoje życie minimalistyczny styl życia! :D

Z wiekiem dojrzewam psychicznie i fantastyczne jest to, że człowiek na pewne rzeczy patrzy już z dystansem zdrowym dla jego umysłu.
Wyrzuciłam niepotrzebne blogi i zaczęłam śledzić co nieco wartościowego, kilkanaście blogów, które wnoszą coś do mojego życia, nie są fanatyczne(nie wiem, przypuśćmy o psychofanie Rammstein :P ), są inteligentne, napisane w lekki sposób, obrobione piękną otoczką klimatycznych zdjęć, które mocno zwracają moją uwagę, osoby która zwraca na szczegóły u osób.

Doszłam też do fascynującego wniosku przez te pare lat, że tak jak inni blogowi amatorzy, lubimy pisać wieczorami, nocą, po całym dniu, łapiemy natchnienie i nagle odechciewa nam się spać i mamy okropną wenę na pisanie. Ja, łóżko i komputer...i nic poza tym. Za to osoby z większą liczbą komentarzy, piszą w różnych porach, bądź to po prostu sprawka ustawień..czyli ustawiamy dany post na jakąś godzinę w jakimś dniu i publikuje go właśnie wtedy, kiedy nie ma nas akurat przy komputerze. Noc to zdecydowanie czas na rozmyślanie :3


A więc, przechodząc do sedna, piąta już edycja Share Week (z nazwy niewiele mi to powiedziało i co ma znaczyć szczerze mówiąc), to zapoczątkowana w 2012 akcja przez słynnego blogera Andrzeja Tucholskiego, który jak ładnie napisał"osoby piszące blogi, to najdojrzalsi czytelnicy".
Pokazujemy kogo najbardziej lubimy czytać, kto nas inspiruje do tego aby być jeszcze bardziej lepszą wersją siebie. Według zasad autora należy polecić 3 ulubionych youtuberów, bądź 3 ulubionych blogerów i wysłać przez odpowiedni formularz na stronie Andrzeja.
Edycja tegoroczna trwa do 3 kwietnia, wiadomo, że na swoim blogu można polecić dowolną liczbę, ale w formularzu to tylko trójka.

Moja liczba subskrybcji blogowych, niestety wynosi przerażające 38 :D 
Może po wprowadzeniu minimalistycznego stylu życia, coś się zmieni i..zminimalizuję tę liczbę do rozsądnej jakiejś.. choćby dziesiątki? Co ja poradzę, że wszyscy tak fajnie piszą..... no to jedziemy!

Wybrałam trójkę blogerów i youtuberów:

Blogerzy:


Natalka nie ma chyba 20 lat nawet...prowadzi bloga od 2014 roku, śledzę ją od początku działalności, a mimo niewielkiego stażu, zdążyła zgromadzić wielką gromadę fit-fanów, którzy tak jak ona, dbają o siebie, utrzymują mocny tryb życia, starają się nie nudzić i mają wypełniony dobrze czas. Za co lubię ją ? Za kochany styl pisania, za to (w sumie przede wszystkim), że odpisuje na każdy komentarz pod każdym postem i każdy fan czuje się wyjątkowy i za to że jest tak fajnie pozytywnie motywująca!  


Ania to rok starsza ode mnie, przemiła również osóbka- jak wiele osób podkreśla- chciałoby się mieć taką przyjaciółkę jak Ona! Ania pisze o tym co się dzieje w życiu, o tym jak się ubiera, co lubi, co ją drażni w dzisiejszym świecie, opisując szczerze i bez ogródek. A wszystko to ozdobione jest zawsze Jej uroczą fotografią w ładnym stylu, który na prawdę mi się podoba, skrupulatnie podpisane skąd ubranie itd..porad jest wiele, czyli to co lubię. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie


Bonomuza to jak widać, blog prowadzony, przez fana w dużej mierze U2, ale i nie tylko. Działalność rozpoczęta w 2009 roku nabrała tempa 2 lata później gdzie liczba postów osiągnęła prawie najwyższy poziom. Blog jest pisany przez prawdziwego warszawskiego muzycznego fana, dla którego muzyka jest życiem, dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami na temat nowości płytowych, co go irytuje, co wzrusza, co śmieszy w muzycznym światku. Skromna liczba komentarzy, ale jednak, zawsze jest obecna. Blog podzielony na kilka tematycznych postów które regularnie pojawiają sie jak "plylista życia", "wtorek akcja worek", "akcja cover" -czyli coś takiego jak u mnie jedyny odrębny dział, czyli Discovery :D 


Youtuberzy:

1. Arlena Witt- czyli kobieta wulkan pozytywnej energii można powiedzieć. Odkryłam Ją, pod koniec 2015 roku, ale już zdążyłam w ciągu kilku dni przejrzeć Jej wszystkie 5-12 minutowe filmiki
na temat "Jak to się robi po angielsku-amerykańsku " ;)) Arlena to osoba to z dystansem do siebie i otaczającego Ją świata jak z Warszawy do Sydney. W niesamowicie barwny sposób opowiada o angielskich słowach, których my Polacy, albo nie umiemy wymówić, albo wymawiamy je po prostu źle:) Przybiera to wszystko w seriale brytyjsko-amerykańskie, czy piosenki aby nam żółtodziobom przybliżyć zagraniczny świat wymowy. Poleeecam bardzo! :) 

2.COOP3DRUMM3R - czyli dwudziestoparoletni artysta-muzyk, którego śledzę od 2,5 roku, karierę zaczął w 2007 roku. Pochodzi z Atlanty czyli stan Georgia w Stanach. Genialny coverzysta, mimo, że dzieli nas spora odległość, to muzycznie - moglibyśmy zostać spokojnie żoną i mężem ;)
Każdy kawałek jaki nie zrobiłby - lubię i pasuje mi. Pozytywna gra na mojej ulubionej perkusji, podrzucanie fantazyjne pałeczkami, ozdabianie utworów w nowe doskonale pasujące aranżancje, wspanialne budują stare wersje. Polecam fanatykom tego instrumentu :)

3.Natalia Hatalska - kolejna pozytywna energia w polskim youtubie. Rzadko bo rzadko, ale jak już zapoda filmik- jest to na prawdę dobry materiał. A materiały te są poświęcone szeroko pojętym mediom, trendom społecznym i szczególnie wykorzystywaniu mediów w komunikacji międzyludzkiej.

Kończąc szybko dzisiejszy post, oprócz życzeń świątecznych, nie może zabraknąć pochwalenia się po dwóch miesiącach wyglądem mojego pierwszego tatuażu, a także moich pierwszych samodzielnych eyelinerowych prób :D






Na nadchodzący tydzień coś młodego, coś co wkrótce będzie na listach przebojów, czyli nowa Birdy, której album dziś wszedł do sklepów, a singiel Wild Horses.

Życzę Wam dużo radości i spokojnych Świąt Wielkanocy moi kochani, bez kłótni przede wszystkim :* 



"so birdy..r u going to change your name to fishy" ? :D 



Przetrwam i okażę się tą silniejszą
Nie będę błagać Cię o to, byś został
Poradzę sobie, powinieneś wiedzieć, że naprawdę to zrobię
Dzikie konie są we mnie

4 komentarze:

  1. Nie pamiętam czy podziękowalam, ale bardzo mi milo; ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękowałaś, ale najlepszym podziękowaniem są kolejne posty na Twojego bloga :3

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mój wierny czytelniku-spamerze :* :)

      Usuń