niedziela, 8 listopada 2015

NEW ALBUM - DAWID PODSIADŁO

O Dawidzie, chyba nie ma osoby w naszym kraju - raju, która by nie słyszała. Bo Dawid to nietuzinkowa osobowość i ochrypły głos który albo może wydrzeć Ci rany z serca, albo może je delikatnym załatać.



22 latek niedający się "zeszmacić" ani "zeżreć" mediom. Posiadający już informacje o sobie na wikipedii, a także w wikicytatach. Oryginalny sposób udzielania wywiadów. Niedostępny chłopak, sprawiający nieco zamkniętego w sobie introwertyka. Takiego go polubiliśmy bo programie x- factor gdzie zawojował nasz kraj swoim czarem. Nie daje się krytykom, wścibskim komentarzom na facebooku odpowiada inteligentną riposto-ironią dotyczącym nagłej zmiany wyglądu. To chłopak dojrzały i fizycznie i emocjonalnie, co możemy odnaleźć na Jego nowym albumie"Annoyance And Dissapointment". Dobry wywiad dla Vivy możemy przeczytać na stronie 


Dawid przyznaje, że praca nad nowym materiałem prosta nie była. Kończąca się trasa z Curly Heads i tworzenie nowych rzeczy powoduje, że nagromadza się wiele rzeczy, potrzebna jest mocna i spokojna psychika. Kiedy się patrzy na Dawida, myśli się jedno - On ma jedno i drugie.
Wyjście o poranku do studia, powroty wieczorami. On pracuje nad tekstami, pozostali chłopcy z kapeli nad brzmieniem instrumentów.

W wywiadzie dla "Dziennika" przyznaje że myślenie o tytule płyty zmieniało się wraz z czasem i w zależności od utworów. Ciekawe jest zagadnienie utworu o tytule Cashew/161664 "Na początku, pisząc tekst, chciałem, żeby była to ballada o przemijaniu. Chciałem do niej znaleźć informację o tym, ilu ludzi statystycznie w ciągu dnia odchodzi z tego świata. I znalazłem liczbę 161 644. Później trochę zmienił się temat piosenki, ale w tytule chciałem ten motyw przemijania zostawić. Z kolei słowo "cashew" wzięło się z jedzenia. Często w studio zamawialiśmy tajskie jedzenie, głównie kurczaka w nerkowcach (ang. cashew)."



Utwór Eight, który brzmi dosyć nietypowo, powstał dzięki..zabawie butelką po soku. Uzykany metaliczny dźwięk jest właśnie zasługą tej ..butelki :)

Singlem płytowym i jak dla mnie fenomenalnym okazał się utwór " W dobrą stronę". Nie ukrywam, że wiele widzę w tym utworze dla siebie, odnajduję w nim pewne sytuacje, które miały miejsce, mają obecnie i pewnie będą mieć w dzisiejszym świecie. Problem tolerancji i akceptowania odmienności, dalej utrzymuje się w Polsce na wysokim poziomie. Mocny teledysk potęguje znaczenie tego utworu. Cieszy mnie to, że Dawid porusza właśnie choćby takie tematy na swoich albumów, choć jak wiemy nie wszystkie są takie same. Tekst mówi o tym, aby nie przejmować się zbytnio opinią innych o Tobie samym, aby nie starać się ich przekonywać na siłę do swojej wyjątkowej osobowości. Bo każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób i jest oryginalny. Nie każdy musi być taki jak Ty, zajmij się lepiej swoimi sprawami, krzyczy metaforycznie utwór.

Wybierając się do sklepu z winylami, Dawid wybrałby wszystkie albumy The Strokes(których nie trawię!), coś z Dylana, Radiohead czy Joy Division, a na koncertach trasy wraz z nową płytą, przewodniczącym instrumentem będą klawisze.

Okładka płyty to obraz szwedzkiego malarza, Juliusa Kronberga"David och Saul". W standardowej wersji znajdziemy 13 utworów, a w deluxe dodatek "Goodnight".
Satysfakcjonująca płyta i jak dla mnie meega zachwycająca i bardzo ją polecam, do odłuchu na deezer i spotify i do kupienia już od 2 dni.

Na nadchodzący nowy tydzień mój ulubiony kawałek z nowej płyty "Bela".

Enjoy! :)

xoxo!



Rzadko się stąd ruszam, myślę że to błąd
W moich żyłach zamiast krwi już chyba płynie prąd
Na koniec jesteśmy chwilą pamiętaj o tym
Gdy zechcesz szybciej z mostu zejść

1 komentarz: