czwartek, 6 sierpnia 2015

DISCOVERY #9 - MARY KOMASA

Witam w te pierwsze sierpniowe upalne dni. Mam nadzieję, że zarówno Wam jak i mi, ten miesiąc przyniesie wiele przyjemnych i niezapomnianych chwil.



Dziś chcę zabrać Was w nasze rodowite progi, a mianowicie do Poznania, gdzie narodziła się  30 lat temu gwiazda nietuzinkowa, bowiem Mary Komasa taką właśnie w moich oczach jest.
Poznałam Ją i w ogóle zauważyłam że istnieje taka osobowość, dzięki oczywiście Janowi Komasie, starszemu bratu, który 4 lata temu nakręcił słynną "Salę Samobójców" a trochę później "Powstanie Warszawskie" na którym również miałam okazję być i się nie zawieść.
Nie ukrywam, że przyciągnęła mnie uroda Janka, aby zainteresować się Jego osobą i rodziną i w ten sposób poznałam Jego bliźniaczo podobną siostrę.


Maria Komasa jest instrumentalistką, kompozytorką, autorką tekstów o mocnym głosie(lubię takie męskie głosy u kobiet ;)) która wyrosła w gronie artystycznej rodziny. Uroda pozwoliła Jej we wcześniejszych latach zaczerpnąć krótkiego życia jako modelka, ale w ostateczności skończyło się to na komponowaniu. Wokalistka obecnie mieszka w  Berlinie, skąd 2 lipca przyjechała do naszego kraju zaprezentować nam swoją twórczość na Opener Festival. Niestety, mimo że była tego samego dnia na festiwalu co ja- nie zobaczyłam Jej koncertu, bo musiałam przecież trzymać barierki na The Libertines :) Jednakże sądzę, że będę mieć okazję ją kiedyś zobaczyć i nie tracę nadzieji. Obecnie pozostaje mi cieszyć się Jej pierwszym i jak na razie jedynym albumem "Mary Komasa".

Arystka w Niemczech poznała producenta Guy`a Sternberga który wcześniej współpracował z takimi gwiazdami choćby jak Depeche Mode i który także pomógł uzyskać Mary wyjątkowe brzmienie przypominające lata 60 i 70. Producent bardzo się postarał i znalazł nawet dla niej taki mikrofon z którego korzystała genialna, sama Billie Holiday!

Marysia jednak nie zapomina o swoich polskich korzeniach i z pomocą reżysera Zbigniewa Bzymka nakręciła klip do City Of My Dreams, który jest ładnym i dobrym dla ucha utworem, niemniej jednak preferuję i moim ulubionym kawałkiem jest Lost Me, który również jest w last fm`owej czołówce. Na płycie znajdziemy 11 utworów utrzymanych w tonie stylu popularnego ostatnio dream pop, a kiedy pierwszy raz przesłuchałam Jej płytę, nasunął mi się na myśl new wave.

Niesamowicie skromna osobowość, ale barwna. Po przeczytaniu kilku wywiadów nie boi się powiedzieć że słuchała Spice Girls czy Backstreet Boys, studiowała i trzymała się wielu rzeczy aby odnaleźć swoją jedyną drogę, aczkolwiek ich nie kończyła.

Mary miała okazję również zasmakować szkoły jazzowej, we wspomnianym wywiadzie dla onet.pl gdzie mowa jest o przegenialnym dla mnie filmie "Whiplash", podkreśla że prawdą jest to co widzimy na kinowym ekranie - niesamowity wycisk, ambicja i skurcze w żołądku, coś jakby uczucie przed upragnioną rozmową kwalifikacyjną na wymarzone stanowisko ;)




Bardzo zachęcam Was do przesłuchania Jej albumu, pewnie wielu z Was słyszało o niej, a jednak nie włączyło w serwisie stramingowym, bo pewnie się nie chciało, ale za moją namową musicie to uczynić :) Według mnie, jest w Jej głosie coś podobnego do Baasch, jednak muzycznie to nie jest to samo.

Na dziś oczywiście Mary i mój ulubiony kawałek, który może pokochałam dlatego że..jest smutny? A ja taka często potrafię być ? :) Jestem nim po prostu zauroczona na maksa..Obiecałam sobie już jakiś czas temu, że jak tylko przybędzie mi więcej gotówki to ruszam do sklepu i napadam na Jej płytę i Dawida Podsiadło i nic mnie nie powstrzyma! :)
No i jeszcze na koniec macie wywiad z radiowej jedynki, poznajcie bliżej tę fantastyczną i pozytywnie nastawioną dziewczynę. To tylko 10 minut, warto je poświęcić, bo dowiecie się z niego między innymi który słynny muzyk mieszkał 2 ulice od niej  :)

Enjoy!

xoxo





3 komentarze:

  1. Poruszasz na swoim blogu tyle spraw, że nigdy nie wiem od czego zacząć - a mam sporo do nadrobienia. Poszerzasz moje horyzonty - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to właśnie niedobrze że tak wszystkiego na raz się łapię i powstaje chaos ? Muszę nad tym popracować ;)

      Usuń
  2. Ahh. Tutaj akurat mówiłem, że poszerzasz moje horyzonty muzyczne, więc jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń