wtorek, 18 sierpnia 2015

Be psychofan/ Music news

Ten moment w życiu psychofana, kiedy starasz się obejrzeć każdy film, dowiedzieć każdy szczegół na temat aktora/ piosenkarza i innego artysty którego uważamy za naszego idola i mentora...




Jeżeli ktoś ma mnie na filmwebie w znajomych i śledzi to co ostatnio oglądałam, to raczej niedopatrzy się w ciągu ostatnich 2 tygodni filmu w który nie zagrałby ten oto Pan wyżej. Joaquin Phoenix, bo o nim mowa, mogę z przekonaniem powiedzieć, że zostałam psychofanką. Według filmwebu, nie obejrzałam z nim jeszcze około 7 filmów, które mnie interesują..niestety tych 7 filmów nie znalazłam na stronach nigdzie w wersji polskiej. A filmem na którym najbardziej mi zależy i chciałabym zobaczyć jest "Walk The Line".
Właśnie jestem w trakcie przesłuchiwania soundtracku do tego filmu, gdzie ciekawostką jest, że Joaquin wszystkie piosenki sam gra na gitarze i musiał specjalnie do tego filmu nauczyć się na niej grać. Głos ma niesamowity, idealny wręcz do piosenek w stylu country czy bluesa.
Jak przystało na psychofana dowiedziałam się o mało znanym pewnie szczególe - Joaquin posiada jeden tatuaż- po prawej stonie bicepsa, krzywo narysowany okrąg. Aktor opisuje tę dziwną przygodę

 "Byłem we Florencji i mieliśmy właśnie tydzień mody w Mediolanie. Wszyscy mieli te celtyckie symbole, które były o mądrości, tego typu rzeczach. Zawsze marzyłam o tatuażi, ale nie miał to być jakiś modny symbol. Więc powiedziałem, chodźmy do jakiegoś mało znanego salonu tatuażu, dlatego też mam źle narysowane koło.. bolało jak diabli, ale dzięki temu nie było też problemu z barierą językową "

Śmiesznie, bo od jakiegoś roku, zaczynam się sama zastanawiać nad zrobieniem tatuażu w jakimś dyskretniejszym, ale widocznym miejscu jednocześnie - za uchem. Wiem już co to miałoby być, ale trochę się jednak waham jeszcze czy na pewno ten wzór. Na pewno nie będzie to krzywe koło i salon zdecydowanie słynny i popularny w Warszawie.
Poruszyłam tematu właśnie Joquina aby zachęcić Was do przesłuchania Jego muzyki, jak śpiewa jak gra, zamknąć oczy i odpłynąć..
 W filmie I`m Still Here", który opowiada o tym jak w 2008 roku postanowił rzucić karierę aktora i poświęcić się dla muzyki i rozpocząć tworzyć rap, zwykły odbiorca nie dostrzeże tego, że ten film to jedna wielka mistyfikacja i nie prawda. Szczerze mówiąc, film na prawdę dobrze jest zrobiony(poza ogromną ilością słowa FUCK we wszystkich odmianach świata i padających co pół minuty, to jest niezły. Momentami wydaje się, że to Jego prawdziwa historia..że się stoczył...zawodowo wypalił, pił, brał narkotyki, zamawiał Panie na godziny i ujęcia Jego wymiocin, sprawiają, że człowiek wierzy w to co jest na obrazku. Obejrzałam w wersji po angielsku, ale nie trudno było go zrozumieć. Może czas na prawdę, żeby spróbować obejrzeć Walk The Line po angielsku i w ten sposób uczyć się języka? Hm..

MUZYCZNE WIADOMOŚCI! 

Dawno już ich nieszeregowałam i nie opisywałam, swojego licznika nie umieszczałam tutaj. Ale czas najwyższy idzie jesień, wraz z nim premiery albumów dla mnie ważnych ale i koncertów.

18.09.15- Shinedown - Threat To Survival - 30 dni!
25.09.15- Rammstein - Rammstein in Amerika - 38 dni!
25.09.15- The Dead Weather - Dodge And Burn - 38 dni!
9.10.15 - Hurts- Surrender  - 52 dni!
Placebo - nie wiem kiedy, ale Brian brzęczy coś o wielkiej trasie Hits Tour w 2016 omnomnom
U2- Bono też znowu brzęczy, że ominięte kraje 2015r, jednak zostaną odwiedzone, więc Polsko! Szykuj się!


A Dawid Podsiadło bierze się i ogłasza nam wszystkim, że drugi album tuż tuż, a ja wreszcie mam swój komfort i szczęście :)





Na dzisiejszy krótki wpis oczywiście obowiązkowo śpiewający Joaquin z równie piękną Reese Witherspoon i video promujące dvd Rammstein in Amerika.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz