piątek, 29 maja 2015

Music news

Dziś kiedy wróciłam z pracy, mama przywitała mnie z listem w ręku a ja podskoczyłam tylko radośnie i krzyknęłam - NO NARESZCIE!

Bo ile można czekać na głupie koncertowe bilety z eventimu. Ostatnio sobie na prawdę mnie olewają, 2 tygodnie czekać na list... bez komentarza.





Bilet przyszedł dla mnie i dla mojej koleżanki, również zagorzałej fanki Imagine Dragons i w sumie koncertowej debiutanki, bo byłyśmy tylko raz razem na koncercie. Mimo, że to zimowa pora i luty to mam nadzieję, że nie zamarznę tak jak na Depeche Mode rok temu, choć to mało prawdopodobne bo data jest wcześniejsza. Kilka godzin niestety trzeba będzie poczekać aby być jak najbliżej sceny, ale do takic rozmyślań jeszcze sporo czasu zostało.
Teraz obchodzi mnie OWF, na którego bilet również sporo czekałam, ale przyszedł nieco wcześniej. Line up i godzinowy rozkład jazdy poznaliśmy jakiś tydzień temu, ale o tym więcej za tydzień bądź dwa, kiedy to będzie gorączka przedorange`owa i czas nowej płyty Muse.

A jeśli już jesteśmy przy Muse, to warto zaznaczyć, że ostatnio rozpieszczają nas nieco nowościami, jak wiemy 5 czerwca światło dzienne ujrzy nowy album, co pewnie będzie miało szeroki rozgłos w polskich mediach, bo jest u nas dużo fanów tego zespołu. Mercy i Reapers to kolejne kawałki z nowej płyty.
Jeśli chodzi o ten pierwszy - jestem zawiedziona, spodziewałam się czegoś bardziej w stylu rockowym..bardziej Muse`owym...ale wiadomo, oni ciągle coś knują, ciągle się zmieniają, zespół na pewno nie jedną niespodziankę naszykował dla nas na płycie. Mercy jednak przypomina mi bardziej kierunek Thirty Second Marsowy niż powrót do rockowych brzmień, ale co ja się tam znam :D

Za to Reapers, którego premierę mamy dzisiaj, pozytywnie mnie zaskoczył, z jednej strony ..czuć w nim dawnego ducha, ale została w tego ducha wepchnięta jakaś nowsza moc, którą trudno mi jeszcze określić. Dużo gitarowej 6 minutowej zabawy..to lubię :) Lyric video znów wg mnie, tak samo jak Psycho, świetnie się nadaje na oficjalne video...Kobieta wykańczająca faceta samym istnieniem i ..małą groźbą w postaci..samolotu- drona ? :D  Instrumentalna końcówka wymiata i...zmiata mężczyznę z ziemskiej planety wykończonego ciągłym uciekaniem.

 Jeżeli The Globalist jest tak samo świetnym kawałkiem jak to (a niektórzy już chwalą go za długi czas), to już nie mogą się doczekać piątku, piąteczku, piątunia!
Ostatnio mieliśmy też okazję zobaczyć chłopaków z nowym materiałem w wersji live w BBC Radio 2, gdzie zaprezentowali Psycho i Mercy a linki do filmików znajdziecie macie tu i tu 

Polecam również kupienie czerwcowego Teraz Rock, gdzie znajdziecie obszerny, właśnie o Muse, artykuł, ciekawy wywiad z Chrisem, który mówi o nowej płycie.


Mercy nie tylko kojarzy mi się od teraz z Muse, ale i z duetem Hurts, który kusi nas nowym singlem Some Kind Of Heaven. W moim mniemaniu jak i reszty fanów -to nie jest niestety TO Hurts do którego nas przyzwyczaili chłopcy. Jednak, jakby nie patrzeć, myślę, że doszłam już do takiego wieku i zaspokojenia psychicznego, że jestem w miarę(haha) otwarta na jakiekolwiek kombinacje zespołów. W końcu..luuudzie, to tylko jedna piosenka z wielu...może z 12..może 13, tego nie wiemy ile będzie na albumie, ale mam nadzieję, że ujrzy on światło dzienne i półki empikowe już w tym roku :)

Przeskakując z Wysp Brytyjskich nieco na wschód zahaczamy o ziemie niemieckie i projekt Lindemann - czyli Till Lindemann i Peter Tagtgren. Już jakiś czas temu mieliśmy plotki i właściwe informacje o tym, że wokalista Rammstein planuje solową karierę. Wczoraj zapoznaliśmy się z singlem promującym debiutancki album - Praise Abort. Till nie odbiega zbytnio od swojej znanej grupy i tematyką i teledyskiem, który myślę, że za zbytnio kontrowersyjny uznać nie możemy(my, fani muzyki R+), bowiem ten sam reżyser zrobił klip do Mein Teil i Rosenrot. 19 czerwca zobaczymy na sklepowych półkach ten oto album. Więcej informacji znajdziecie na stronie antyradia
Kończąc te niemieckie wieści warto przypomnieć, że autor tekstów R+, spełnia się również literacko i napisał tomik wierszy pt. Ciche Noce które można kupić choćby w merlinie .

Na koniec, brytyjski Żniwiarz.

Enjoy w oczekiwaniu na 5 czerwca i..

xoxo!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz