piątek, 10 kwietnia 2015

Williams fever, Cracow bitch!




Do koncertu (być może nawet roku) został równy tydzień, dlatego też dzisiaj postanowiłam coś naskrobać. Bilet kupiam od razu, kiedy tylko wszedł do sprzedaży, co było od razu oczywiste i kiełkowało to we mnie kilka lat, aż tu nagle bang i mamy koncerciwo tego przystojniaczkaz prawej o głosie w którym słychać nie tylko łagodne ballady, ale i pazur..


Dla mnie będzie to niesamowicie ciężki tydzień..cały tydzień praca i w czwartek idę jeszcze na 14 do pracy..mam nadzieję że wyjdę o 20, a nie o 22..bo jeżeli to drugie..to zostanie mi tylko 4 godziny snu! A przecież nie można wyjechać na pierwsze spotkanie z jednym z mężów z podkrążonymi i czerownymi od żyłek oczami! D:
Anyway..
Jestem pozytywnie nastawiona. Mam dwie koleżanki z którymi jadę w wieku...coś koło mojego, które poznałam przez facebooka(thanks God for Mr Zuckerberg!). Według planu mam przybyć pod Arenę jako pierwsza z naszej trójki, niczym atomówka wbijam do kolejki i ..kolejkuję...zajmuję miejscówy i kolejkuję..nie będzie to długo..to tylko 7 godzin, do otwarca bram, a do koncertu jeszczee jeszczee troszkę. Powrotny mam o 1:30 więc Robbie! Spinaj dupsko żebym się wyrobiła i za dużo bisów mi tu nie dawaj! (chyba że prywatne w moim mieszkaniu ;))

Jeśli chodzi o bisy, na pewno nie pogardzę tymi w stylu Robbiego, ale pogardzę tymi w stylu zespołu Baskery.
 Jest to support, 3 urocze blondynki(siostry niczym Haim) rodem ze Szwecji, które tworzą od 2006 roku.

A co tworzą ? Ano podobno amerykański folk-rock. W sumie to powiem Wam, że już nie mogę się doczekać, bo na prawdę nie zanudzają. Choć są kompletnie niedopasowane do tego co wyczynia i przedstawia nam muzycznie Robbie, to sądzę, że miło będzie posłuchać brzdękolanie na gitarze, perkusji i kontrabasie. Greto, Stello i Sunnivo  - trzymam za Was kciuki!

Setlista koncertowa jak to zwykle bywa..zmienia sie niewiele. Nie zabraknie takich hitów jak Angels(obowiązkowo zagrane na koniec), na otwarcie tytułowa piosenka trasy - Let Me Entertain You- której nie lubię szczerze mówiąc ;p w środku Rock DJ, Tripping, Candy, Feel, Millenium czy No Regrets.

Piosenki na której najbardziej czekam..są dwie..to ulubione Supreme(niestety w swingującej ostatniej płytowej wersji) i liryczne Better Man :) Licze na to, że się nie zawiodę.

Z powstrzymywaniem się od oglądania filmików jak mi to dzielnie wychodzi w przypadku zespołu Muse, tutaj niestety tak nie mam. Obejrzałam bowiem 2 filmiki - Angels i Bohemian Rhapsody jako cover wiadomo kogo ;) gdzie Robbie przebiera się w iście "queenowski strój" i daje świetny głosowy popis pod tytułem "każdy może być Freddim".

Teraz Robbie 12 kwietnia da koncert w Moskwie a 15 na Białorusi..A potem już Kraków i dalej za nami ciągnie się Słowacja i Austria itd..

Kończąc tego podsumowującego posta wrzucam ostatnie zdjęcie Robbiego z przefarbowanym nieco łebkiem, ale jak widać, wciaż w genialnej fizycznej formie.











Tu trochę ploteczek i backstage`u, czyli zdjęcie z filmiku ogłaszającego trasę.
Hm..czyli wnioskując..kiedy my będziemy wbiegać na arenę, taki Robbie sobie będzie siedział przy stoliku i spokojnie wszamał OBIAD? O nie... D:





Pan Robbie w świetnej formie jak widać na zdjęciu wyżej, a ja także, zwarta i gotowa, ulotki czekają na wklejenie się do zeszytu koncertowego(co prawda nie ta trasa i płyta, ale ważne że jest!)  i ulotka z OWF 2015 na który bilet już niedługo zakupię :3

Kończąc posta, zachęcam do obejrzenia jednej z moich ulubionych piosenek + Tour Announcement(spokojnie spokojnie, krótkie a jakie piękne! :D )


Enjoy!

xoxo

PS. Do zobaczenia w sobotę za tydzień, po koncercie! ;3














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz