środa, 14 stycznia 2015

OWF - ANNOUNCEMENT

Wielkimi krokami zbliża się 2 lutego, a co za tym idzie- otwarcie sprzedaży biletów jednodniowych na Orange Warsaw Festival 2015.


 Moja kompatybilność na festiwal wzrosła z 50 na aż 82% co powinno świetnie prorokować i mówić że znam każedego artystę i co najmniej darzę go głęboką sympatią. Jednak po dzisiejszych ogłoszeniach jestem krótko mówiąc - rozczarowana. Dlaczego ?
Nie podoba mi się żaden artysta...nie darzę ich taką sympatią jak Muse, czy ostatnio polubienie - The Chemical Brothers..

Owszem...Things We Lost In The Fire zespołu Bastille jest niekwestionowanym hitem i komercyjną piosenką która leci u mnie w pracy w radio dzień w dzień..jednak na tyle ją uwielbiam że mi to na prawdę nie przeszkadza, bo jeszcze ściąnęłam ją sobie na mp4. Pompeii jest piosenką którą ogromnie nienawidzę...czuję do niej totalną odrazę..przez to że wielokrotnie była grana w Esce Rock...stała się obrzydzeniem.
 Zespołu Kamp! próbowałam słuchać..na prawdę..próbowałam i robiłam tych prób jeszcze więcej...jednakże bezskutecznie, ponieważ... po prostu nie pasują mi. Nie akceptuję również tego całego podniecenia i szumu wokół ich jaki się zrobił wraz z wydaniem pierwszej płyty i ogromnych, długich tras koncertowych po kraju..ale super że brzmią jak "nie nasi" i mają pomysł na siebie.
Zespół Incubus - tak, jak najbardziej myślę że warto ich zobaczyć. Kolejne indie rockowe pierdu pierdu, co może nie jest genialną oznaką, że festiwal robi się "openerowy". Nie wiem czemu, ale fascynację tym zespołem mogę porównać jak do Editors...choć Ci są mroczniejsi.
 Kiedyś coś słuchałam...niestety nie interesuję się na tyle ich twórczością, żeby cokolwiek o nich więcej powiedzieć..nawet nie wiem czy w Polsce byli na oddzielnym koncercie czy może na festiwalu. Przyjemnie grają i cieszę się że są 14 czerwca...w dzień kiedy gra również Muse = chyba trzeba będzie tak zrobić i nie walczyć o żadne barierki, bo ich i tak pewnie nie zdobę w życiu na Muse z polskim psychofanizmem więc pobawię się gdzieś w środku lub z tyłu. Na festiwalu najgorszą rzeczą jest ciągłe czekanie, sprawdzanie godziny ...aby nie przegapić swojego ulubionego artysty..czy może już wyjsć z jednego koncertu żeby zająć miejscówkę na tym.. właściwym ? Nie wiem na prawdę..mam duży dylemat.

Paloma Faith jest artystką która wystąpi drugiego dnia festiwalu.. a szkoda...bo jest charakterystyczna...jestem fanką jej makijażu...i na scenie i wizerunkowo...trochę więcej jej słuchałam niż Incubus, ale to dlatego że wydała pamiętam nową płytę i miała 2-3 znane piosenki które nawet polubiłam, szkoda, bo jak się zdecyduję na 1 dzień to własnie ona mnie ominie...a ciągle kojarzy mi się z Lily Allen i Katie Melua, dlatego zależałoby mi na niej.

Gdyby ogłosili drugiego dnia- Imagine Dragons - to pewne że zakupiłabym karnet. Bardzo marzę o zobaczeniu ich na żywo i o tańczeniu jak w transie na Radioactive czy Warriors i chciałabym popłakać na Bleeding Out. Jest to zespół który śledzę od początku, tak jak Hurts i na razie nie zamierzają mi się znudzić.

Parkway Drive -może znam z 1 piosenkę, nie słuchałam ich jednak bardziej i wszystkich płyt, ale ludzie są zadowoleni..czyli może, nie są tacy źli ?

Liczę na to, że OWF zrobi cudowną promocję na festiwal bo tak kiepsko się będzie sprzedawać, że będzie można kupić na przypuśćmy wielkanoc bilety na 2 wybrane dni, co bardzo by mnie niezmiernie ucieszyło i usatysfakcjonowało.

To, że pójdę na 1 dzień jest niemalże pewne, zostaje tylko kwestia zespołu The Chemical Brothers..kojarzą mi się z The Prodigy = mam super wspomnienia i liczę że takich samych muzycznych orgazmów dostałabym i przy ich koncercie. 
Jednak nie mam co się spieszyć i cierpliwie czekam na rozwinięcie się akcji.. do końca ogłoszeń..no chyba że jak mówię ..ogłoszą Imagine Dragons - dojdę na Służewiec od siebie na rzęsach nawet, bo są dla mnie wartościowymi muzykami.

Na dzisiaj łapcie coś pozytywnego, optymistycznego, bo w końcu środa i jakby nie patrzeć - to już prawie jak weekend :)

Enjoy!

xoxo




Nierzadko życie jest takie rozkoszne,
trzeba tylko zwolnić tempo.
Zaczynasz widzieć świat odrobinę inaczej,
kiedy odwrócisz je do góry nogami.


1 komentarz:

  1. OOOoo zobaczysz KAMP! na żywo i zmienisz zdanie!
    don_guraleska

    OdpowiedzUsuń