środa, 14 stycznia 2015

czwartek, 1 stycznia 2015

Happy New Year! Concert year!

W 2015 rok, który pozytywną pogodą nas nienapawa, bo wieje, jest deszczowo i jest mała ilość śniegu za oknem zakończyłam/rozpoczęłam dość koncertowo.
 Jednak dzięki koleżance nie pozwoliło mi to, 31 grudnia przesiedzieć w domu, za co Jej bardzo, bardzo dziękuję. Bo miło jest cały chodzić rok na koncerty, a potem ten rok tak samo zakończyć, czyli tanecznie, muzycznie i pozytywnie z obolałymi nogami i ramionami od klaskania. Jestem wielką zwolenniczką plenerowych sylwestrów.