niedziela, 19 października 2014

Kasabian`s fever!

Zaczynam powoli odczuwać coś w stylu co chyba każdy koncertowicz kiedyś przeżywał..a może to tylko ja tak mam ? Taki trochę przedkoncertowy stres. Jest to przyjemne uczucie, ale wymieszane z odrobiną stresu, tymbardziej jeżeli wydarzenie ma się odbyć poza granicami naszego kraju, ale na których koncercie ma być większość Polaków, bo wiadomo.."Tu Polska, przejmujemy ten koncert ";)




Koncert już za 6 dni, bo w sobotę 25 października w berlińskiej słynnej C- Halle odbędzie się koncert jednego z najukochańszych moich zespołów. Kasabian jak wiemy staje się popularny zaraz po tym jak odwiedzi nasz kraj..burza taka stała się zaraz po koncercie w 2012 roku i teraz w 2014 kiedy polskich nastolatków i nie tylko, opanowała mania koloru różowego = okładki płyty 48:13.
Ja do swoich ulubionych zespołów nie podchodzę z takich psychofanizmem jakbym to nazwała..mam pewien dystans..niezbyt duże parcie na to że- " boże boże co to będzie jak nie zdobędę barierek", " boże, czekajmy od 8 rano bo na pewno już tam będą czekać od 3.30".

Niestety jest to trudne i wyłamać się z grupy z którą się jedzie jest trudno, jeszcze w nie swoim kraju....
A jedzie nas spora grupa, bo ...jak dobrze licze, a pewnie nie liczę bo kilku osób nie znam, to będę się trzymać z 6 osobami. Kwestia przenocowania pokoncertowego w hostelu, jeszcze jest w dyskusji.

Szczerze mówiąc nie wiążę jakiś głębokich nadzieji z tym koncertem = chodzi mi głównie o spotkanie i zrobienie sobie z Tomem Meighanem zdjęcia, bo jak wiemy, ja nie mam zbyt dużego szczęścia do tego zespołu i spotkania się z nimi, choć w tym roku już tak niewiele brakowało!

Postanowiłam powoli wdrażać się w koncertowy klimat i przesłuchać support mojego zespołu. To grupa założona w Leeds w Anglii która działa już od 2007 roku, tworząca muzykę podobną do indie rocka. Pulled Apart By Horses, bo tak nazywa się ten zespół ma na swoim koncie 3 lub 4 płyty, dokładnie nie pamiętam. Nie jest to na pewno muzyka typowa do tzw. wyżycia się i wyskakania ale jednak czupryną da się pomachać. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ich zdjęcie pomyślałam - noo fajnie..kolejne chłopaczki w rureczkach i z kręconymi włoskami z brodami i z paskami wszędzie (bo wiadomo że to Albion) w stylu The Vaccines. I tak..mają podobny styl gry do nich, mają rurki, paski są, ale ważna jest muzyka.
Np. w piosence High Five, Swan Dive, Nose Dive w zwrotkach da się usłyszeć fajne punkowe brzmienie, więc nie jest źle, a nawet super i bardzo dobrze. Myślę, że ten zespół fajnie nas rozgrzeje przed właściwym koncertem.

Wracając na "różowe" tory, Kasabian ostatnio sypnęli dwoma teledyskami do ich nowej płyty. Są to Stevie i Bow. Nie wiem czemu..Oni tak strasznie wystrzegają się piosenki Explodes..przecież to jest tak genialny kawałek..na miarę Switchblade Smiles niemalże! Jest to mój drugi ulubiony kawałek, zaraz po piosence Stevie.

Pamiętam na początku jak niewiele osób doceniało ten kawałek, niewiele osób też go śpiewało na koncercie, wątpię żeby tutaj w Berlinie też był śpiewany. A ja się darłam, darłam i zdzierałam swoje struny bo tyle razy miałam słynny SZJU-  Syndrom Zapętlania Jednego Utworu. Właśnie Stevie...szkoda że nie porwał mnie teledyskiem, ale i tak jest sto razy lepszy od Bow, gdzie widzimy na nim rozbierającego się ze stroju motocyklisty Serge. No dobra, fajne są momenty kiedy jeździ na swoim sprzęcie i w sumie to nie wiedziałam że też ma zapał do takich maszyn.

W teledysku Stevie jest też groźnie i mało sympatycznie. Trochę jak z Matrixa, gdzie widzimy młodego blondynka podłączonego do różnych aparatur, a końcowa scena przypomina scenę tę z Fire :)




Chciałabym żeby ten koncert był tym najlepszym..po którym długo nie będę mogła się podnieść i umrę w duszy ze szczęścia a potem przez miesiąc będę mieć depresję pokoncertową. Oby tak też się stało.
 Na podbój naszych niemieckich sąsiadów wyruszam już w piątek o 23, a powrócę w niedzielę wieczorem, a już w poniedziałek, bądź wtorek, zdam głęęboką jak to u mnie bywa, relację. Także czekajcie cierpliwie.

A na dzisiaj macie coś relaksującego i odprężąjącego jak dzisiejsze jesienne słońce.

Enjoy!

xoxo

https://www.youtube.com/watch?v=CWtwva6cZ9Y&list=UUBfwSo9wRWa5fxlnDye6H7Q


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz