środa, 24 września 2014

10 the best bands/ artists for autumn!

Dobry wieczór :)

Zrobiło się nieco chłodniej za oknem, a więc to oznacza, że niedługo zakończę sezon rowerowy, a rozpocznę bardziej blogowy...to znaczy, że będę dawać więcej postów, bo od dziś jedna osoba bardzo wiele mi przemówiła do rozsądku i..wywnioskowałam że .. trzeba zrobić w swojej :
1. Głowie
2. Duszy
3. Sercu...


z naciskiem na sercu i głowie - jesienne ogromne porządki.

Chciałabym dziś zabrać Was w muzyczny świat zespołów..artystów..które pomagają mi przetrwać jesienny czas.. U mnie to nie jes trudne, gdyż jesień- uwielbiam..Chodzić po parku..obserwować spadające liście, czy jak co roku, dla ozdoby zbierać żołędzie i kasztany do ozdobnego wazonu..kiedy nie ma wiatru..zakładam słuchawki. Ah, no i mój ulubiony "angielski płaszcz z brytyjskim Carlowym szalem..który wyciągam z szafy kiedy przychodzi jesień.
Właśnie...zakładam słuchawki i... i co w nich gra? Taak...dobrze myślicie- nic optymistycznego..skocznego..a raczej spokojnego.. bardziej zrównoważonego.. bo taka też i ja robię się na jesienny czas, można powiedzieć że zapadam w zimowy sen nawet. 
A więc, zaczynamy:

1. Na pierwszym miejscu- Jamie Cullum - MUSZĘ TO NAPISAĆ, jazzowy artysta..który po raz drugi zawita do naszego kraju.. tym razem w Warszawie i to już 9 października w Teatrze Wielkim na zamkniętej oczywiście imprezie Polacy z werwą. Żałuję ..żałuję i jeszcze raz żałuję że nie mam takich znajomości i nie mogę się tam dostać..ale co zrobisz- nic nie zrobisz.. pozostaje mi czekać na Jego otwarty koncert którego nigdy się nie doczekam... :(
Powracając do muzyki jesiennej..  polecam album Catching Tales.

2. Depeche Mode- albumy które poleciłabym na jesień to zdecydowanie Ultra i Exciter
3. Peter Doherty - za dużego wyboru nie mam - Grace/ Wastelands :)
4. Oasis - Be Here Now
5. Soulsavers - The Light The Dead See


6. Pink Floyd - do wyboru do koloru z albumem :)
7. Adele - 21 
8. Bjork - Biophilia
9. Sigur Ros - do wyboru do koloru.
10.Odrobina polskiego akcentu czyli Wilki - 4 :)

Jesienna pora ..nie musi być jednak pełna w zespoły które powodują że serce zaczyna pracować na zwolnionych obrotach. Dowodów mam na to kilka :)
Choćby głównym z nich jest koncert Kasabian w Berlinie na który się wybieram 25 października ze swoją wesołą ekipą i mam nadzieję że będzie niezapomniany..i uzyskam choćby autograf Tomasza.. bo do tego to nie mam najmniejszego szczęścia, więc na prawdę się nie rozczaruję jak nie "wyjdą" do fanów :>

Jesień to pora roku, która w większości obwituje w burzę koncertów..i to niezłych koncertów..
W planach tegorocznych mam 2 jeszcze stojące pod znakami zapytania, koncerty:

1. One Republic 2 listopada którego supportuje grupa Kongos znana z hitu Come With Me Now ( niektórzy uważają że warto iść bardziej dla nich, niż na sam OR, no ale co kto lubi, a mi support bardzo sie podoba tak samo jak główna gwiazda :)
2. Combichrist 10 października którego supportem będzie William Control - muzyk który przypomina mi wczesne brzmienie Depeche Mode, czym jestem dość podjarana :) Bilety wg mnie są tanie...problem może być jedynie z wolnym dniem w czasie koncertu..ale myślę że jak włączę swój urok osobisty to od razu wszystko zadziała, a bilety tak szybko sie nie rozejdą mam nadzieję! Problem tylko w tym..że na razie nie mam z kim na nich iść... i znów będe musiała się ogłaszać na laście, bo z kim tu wariować i ruszać w jakieś małe pogo jak nie z jakimś nowym znajomkiem. Like a fucking prodżidii!!!


Z jesiennych newsów i wydatków to będę mieć jeszcze dwa, jeżeli mi ostro odbije, a odbije na pewno, bo kocham te zespoły nad życie :) A oto i one :
1. http://www.empik.com/rammstein-die-band-dunaj-lukasz,p1098501444,ksiazka-p
2. http://www.empik.com/muse-nie-z-tego-swiata-beaumont-mark,p1098665858,ksiazka-p

Jeżeli jesteśmy w troszke R+ rytmach to oczywiście wszyscy czekamy na drugi solowy album Emigrate, który na pewno będzie dużym wydarzeniem! pf. dla mnie już jest odkąd się dowiedziałam = 5 lat temu? haha o rozpoczęciu pracy nad nowym albumem ;)

Bardzo chciałabym żeby te koncerty i te książki były już w mojej głowie jako pewniak..że wszystko się ułoży po mojej myśli.. że dostanę wolne.. że pieniądze się znajdą a ja będę szczęśliwa. Towarzystwo także niech się znajdzie, bo nie ma nic smutniejszego niż przeżywać koncert samotnie..no dobra, jest coś gorszego - zapomnieć bilet na koncert ( nieee w ogóle nie mówię o sobie)  :)


Także życzę już dzisiaj miłego końca tygodnia..jesiennego i chłodnego..takiego dlatego, abyście mogli przesłuchać moich albumów które Wam polecam na te właśnie dni z ulubioną gorącą herbatą której nigdy za wiele :>

A na koniec kawałek oczywiście nostalgiczny, ale dodający motywacji jak żaden inny..

Enjoy!

xoxo

https://www.youtube.com/watch?v=3NDKIfUkzAQ


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz