niedziela, 10 sierpnia 2014

DISCOVERY #3 - KAFRI

Dzisiejszy, praktycznie cały dzień miałam przyjemność spędzić w swoim ulubionym warszawskim miejscu- Starówce.. Ona ma w sobie coś takiego..uroczego że ciągle tam mogę chodzić i nigdy mi się nie znudzi..tętni to miejsce życiem i jest do czego wracać. Spotkałam się z koleżanką..połaziłyśmy, pojadłyśmy lodów i kiedy już schodziłyśmy na patelnię ( dla niewtajemniczonych - to jest to miejsce gdzie się schodzi do metra Centrum i w kierunku Kabat i Młocin, ogólnie to prawie jak Starówka jest to miejsce, zawsze wielu ciekawych ludzi można spotkać). Tak było i dzisiaj. Schodzimy z koleżanką po schodkach w celu dotarcia do metra i nagle...słyszymy jakieś mocne uderzenia..
śmiejemy się że to pewnie znowu ten słynny dziadek co napierdziela patykami w krzesła i udaje perkusistę, ale nie... dzisiaj tym kimś zgrabnie grającym na perkusji był KAFRI.



Oded ze swoją...butlą  Edenu :D

 Grupka ludzi zgromadziła się przy Jego instrumencie, a On z cudowną dla mnie ekspresją na twarzy grał ile sił i podrzucał fantazyjnie do góry pałeczkami( to co, że mu upadały, zaraz jakiś żulek się znalazł i mu je podniósł ).
Z początku myślałam że jest jakimś pijanym naszym rodakiem, miał oczy zamglone, lekki zarost i jakiś taki...niby żywy na twarzy grając na perkusji, ale wydawał mi się być niezbyt trzeźwy..koleżanka wyczuła potem niemiecki akcent jak się potem okazuje że źle wyczuła.
Ludzie rzucali pieniądze, potem przerwał na chwilę i wygłosił małą przemowę po angielsku, żeby się nie bać, nie wstydzić i podchodzić blisko instrumentu aby móc poczuć jego brzmienie, że bez względu na to czy ktoś jest pijany czy nie- tutaj mrugnął do swoich"kolegów" z Polski którzy śmiali się do rozpuku przy Jego grze.
Kiedy zakończył już swoją grę, serdecznie podziękował za posłuchanie Jego gry, że jest to dla niego bardzo ważne, że jest człowiekiem który kocham grać na perkusji, który jeździ od niedawna po całym świecie i można podejść do niego i pogadać z nim swobodnie w tej chwili.
Ludzie pocieszyli, podrygali trochę i rozeszli się jak to zwykle bywa. Z 5 osób podeszło i zapytało o ceny płytek, choć były wyraźnie napisane - płyta nr 1 - 10, druga- 20 i trzecia - 30.
Z początku nie powiem, miałam chęci zakupić coś, ale z drugiej strony jak pomyślałam o mojej wizji bezrobocia dłuższej niż 2 miesiące i braku pieniędzy- do śmiechu mi nie było..
Tutaj możecie posłuchać Jego sampli i zobaczyć nagrania jak daje sobie fantastycznie radę na żywo i jaką radość mu sprawia granie na tym cudownym instrumencie(taak, a we mnie już wzbudziła się żądza rozpoczęcia nauki gry na tym instrumencie *_* ).
http://www.odedkafri.com/
https://www.facebook.com/kafridrumtheworld

A teraz parę słów o samym artyście:
Oded zaczął grać na perkusji w wieku dziesięciu lat, studiował u najlepszych nauczycieli w Izraelu i przez 14 lat, już wygrał krajowy konkurs talentów. Oded poświęcił swoje młode lata Jazzowi, afrykańskim i klasycznym brzmieniom perkusji zarówno w Tel Awiwie jak i Paryżu.
W wieku 21 lat już stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych perkusistów w Izraelu.


Yeaaaah! Eksepresja podczas grania na instrumnecie, to co tygryski lubią najbardziej ! :)

 Jego styl gry charakteryzuje się dokładnym oddaniem rytmu huśtawki, wielki, dynamiczny i z możliwością odtwarzania wielu stylów muzycznych.
W roku 2000, Oded utworzył  Redemption, funk i soul grupę, która odgrywała unikalne interpretacje klasycznych okładek obok oryginalnego materiału. Grupa stała się bardzo popularna i nadal regularnie gra w Izraelu.

Przez lata grał z różnymi izraelskimi artystami takimi jak Shalom Henoch, Idan Raichel, Rita, Riki Gal, Etti Ankri, Avishai Cohen, Eli Degibri i David D'Or, a także w programach telewizyjnych prime time (Strictly Come Dancing, Lo Nafsik Lashir, Taniec z gwiazdami) i musicale (Chicago, Guys & Dolls).

Oded nie koncertował po świecie ale grał na na dużych festiwalach w USA i Europie i miał przyjemność i zaszczyt współpracować z ludźmi z Francji i USA.

W 2007 roku, po roku podróży po Afryce, Oded wydał Rhythm - na lekcje tańca, album żywy oparty na perkusji, grany przez muzyków izraelskich i afrykańskich, które udostępnia zróżnicowaną 'world music' soundtrack dla nauczycieli tańca i ich uczniów.
Pod koniec 2009 roku ukazała się pierwsza EP The Drumachine Project, który gra mieszankę electro, house, reggae, drum n 'bass i disco z akcentami etnicznymi.

Do swojego projektu Oded zatrudnia beat boxer, odtwarzacz zwykły, odtwarzacz z dudami puzonem itp. i te instrumenty zawsze są zaskoczeniem dla widzów którzy przypadkiem słyszą jego muzykę.

Wkrótce Oded przeniósł się do Londynu, gdzie grał z Ian Ritchie Quartet, Kevin Mark Trail, Koby Israelite zespole i wspierał DJ Shantel i Balkan Beat Box.

Kończąc dzisiejszy pełen zachwytu niedzielny post nad tym Panem Kafrim, zachęcam do obejrzenia dwóch filmików z ładnie nagranymi Jego umiejętnościami :) Dobrego tygodnia!

Enjoy!
xoxo

PS. Jak pojawią się jakieś filmiki czy zdjęcia z Warszawy, dam znać! :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz