czwartek, 1 maja 2014

NEW ALBUM - DAMON ALBARN

Szczerze, to nie przypuszczałam, że będę czekać na album tego 46 latka ( boże aż trudno uwierzyć że tyle ma, kiedy w głowie siedzą wciąż obrazki z młodych lat zespołu Blur i prześlicznego młodego Albiego.)

Na Everyday Robots postanowiłam dodać do poczekalni swoich wyczekiwanych płyt tego roku, ponieważ strasznie mną zakręcił właśnie tytułowy kawałek..te skrzypce i to marudzenie, no strasznie mi się spodobało.
Do nagrania kolejnego solowego albumu przekonał go Richard Russell, szef wytwórni XL Recordings, to właśnie jemu spodobały się jego melancholijne utwory i postanowił wydać jego album.
                                                                           
                                                                                       Okładka - 10/10

 Dobrą i krótką recenzję napisał dziennik pl który mam zamiar tu przytoczyć:

Na "Everyday Robots" po raz pierwszy śpiewa o sprawach prywatnych w "The History of the Cheating Heart" i "The Selfish Giant", choć w wywiadach nie chce wdawać się w szczegóły. –Wolę, żeby każdy interpretował je po swojemu. Prawdziwą sztuką jest pisanie osobistych piosenek, które mają wymiar uniwersalny – tłumaczy artysta. Za to bez skrępowania rozwija wątek uzależnienia od heroiny pojawiający się w "You and Me". – Kiedyś po trasie Blur wróciłem do domu, w którym mieszkałem z Justine Frischmann. Wszedłem do pokoju, na stole wysypana była działka i pomyślałem, czemu by jej nie wziąć? – tłumaczy.       – Może nie powinienem tego mówić, ale to było bardzo kreatywne doświadczenie. Pozwoliło mi się uwolnić, odkryłem piękno i prostotę afrykańskiej muzyki, poczułem lepiej rytm, zmieniłem sposób śpiewania. To był szalony czas, brałem przez pięć dni w tygodniu, a weekend robiłem sobie przerwę, żeby nie rozsypało się moje życie.
Podobno od tamtego czasu stara się unikać używek, ale jego kreatywność nie ma końca. Na solową płytę napisał ponad 60 utworów, inspirację czerpał nawet z tak zwyczajnych przeżyć jak wyjazdy do domu letniskowego w Devonie w "Heavy Seas of Love" czy wizyta u znajomych w wiosce w Tanzanii w "Mr Tembo". – Pewien religijny człowiek wychowywał tam małego słonika i puszczał mu muzykę gospel. Był naprawdę słodki, więc wymyśliłem dla niego kołysankę i zagrałem mu ją na ukulele. Podczas występu słonik pił mleko i zrobił białą kupkę. Nikt jeszcze nie zareagował tak na moją muzykę.
Głównym tematem albumu "Everyday Robots" nie są jednak sentymentalne wycieczki artysty, ale aktualne obserwacje dotyczące wpływu technologii na nasze codzienne życie. Utwór tytułowy Albarn wymyślił, stojąc w korku w Kalifornii. – Wszyscy dookoła mnie byli zamknięci w swoich małych światach. Rozmawiali przez telefon, szukali czegoś w internecie, odtwarzali muzykę na słuchawkach. Lubię pisać o przyszłości, wyobrażać sobie, jak będzie wyglądał świat. Jak śpiewałem w "The Universal", nikt nie spodziewał się, że kiedyś będziemy obserwowani na każdym kroku przez satelity, a teraz to nasza rzeczywistość. Obecnie zastanawiam się, czy w przyszłości wystarczą nam kciuki zamiast pięciu palców? Czy technologia pozwoli nam lepiej poznać nas samych, czy uczyni nas robotami? A jak patrzę na pokolenie mojej córki, to zastanawiam się, jak długo nastolatki będą spędzali całe dnie na komunikowaniu się i nie będą robili niczego innego?
Szczerze. Osobiście album zrobił na mnie średnie wrażenie. Jego poprzednie piosenki prawie w ogóle nie przypadły mi do gustu, zbyt dużo jednak tych smutków i przygnębień. Pomimo tego, że baardzo polubiłam tytułowy Everyday Robots, Lonely Press Play i Mr Tembo. Skusiłam się na napisanie postu o tym albumie, gdyż myślałam że w moich oczach zdobędzie uznanie, ale tak się nie okazało. Jeszcze inną recenzję, możecie znaleźć na Brand New Anthem:

http://brandnewanthem.pl/damon-albarn-everyday-robots-2/

Płyta składa się z 12 utworów:
1. Everyday Robots
2.Hostiles
3.Lonely Press Play
4.Mr. Tembo
5. Parakeet
6. The  Selfish Giant
7. You and  Me
8. Hollow Ponds
9. Seven High
10. Photographs(You are taking now)
11. The history of cheating heart.
12. Heavy seas of love.

W wersji iTunes Special Edition można znaleźć 2 dodatkowe kawałki:
1. Father`s Daughter`s Son.
2. Empty Club


Pierwszy singel Everyday Robots ukazał się 3 marca, podsycając wszystkim umysły.
Drugim, Lonely Press Play, trzecim który ukazał się 19 kwietnia Hollow Ponds, czwartym Mr.Tembo a piątym Heavy Seas of Love.

Na dziejszy wieczór i początek majówki, proponuję Wam najświeższy filmik, bo z 29 kwietnia z BBC Two z moją jedną z ulubionych piosenek Damona.

Enjoy!
xoxo

https://www.youtube.com/watch?v=SSyZnlSL7tc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz