czwartek, 20 lutego 2014

REVIEW - BRIT AWARDS 2014

Od razu z góry przepraszam za czcionkę, nie rozumiem dlaczego kiedy jestem w edycji jest normalna a po otworzeniu normalnie strony jest albo monstrualna lub zbyt mała... Nie umiem tego zmienić...

Archiwum lutowe się powiększa, a ja nabieram co raz większej powagi do tego bloga. Mniej postów, ale za to bardziej rozsądnych i o konkretnych rzeczach.

10 stycznia oficjalnie zostali ogłoszeni artyści do jednej z najbardziej prestiżowej nagrody dla przemysłu fonograficznego pot.  BRITS a wczoraj o 21 polskiego czas odbyła się gala po której dzisiejszego dnia nie byłam za bardzo w stanie funkcjonować jednakże i tak Bogu dziękować że to się skończyło już o 23...



Gala pełna gwiazd których marzę zobaczyć była przepełniona w londyńskiej O2 Arena (taak taak, w dokładnie tej samej co Kasabian nagrali 15 grudnia 2011 roku koncertowe dvd - boże, to już prawie 2 lata!).

James Corden jak zwykle z brytyjskim poczuciem humoru poprowadził galę


Na koniec podam kto uświetnił galę swoim występem no i oczywiście masa zdjęć !
A oto moje streszczenie , kto był nominowany , na kogo stawiałam, a kto wygrał :

Najlepszy brytyjski artysta solowy: 

David Bowie
Jake Bugg
James Blake
John Newman
Tom Odell


Osobiście stawiałam, a raczej wahałam się pomiędzy...no właśnie - pomiędzy wszystkimi nominowanymi artystami..Bowie pomimo tylu lat..tylu nagranych albumów..wciąż zadziwia swoją energią i magnetycznym głosem..Jake mimo, że staram się na niego w ogóle patrzeć gdyż Jego wyraz twarzy skutecznie mnie odstrasza,to uważam że miał szansę na wygranie.. James Blake- nie wypowiem się na Jego temat bo wiem tylko tyle że tworzy bardziej elektronicznie.John Newman jak najbardziej miał szansę.Jego hit Love me again rozbrzmiewał w każdej stacji radiowej i był gościem na Sylwestrze w Warszawie..Tom Odell...jak dla mnie to traktuję go na równi  z marudzącym Buggiem,choć Tom bardziej przypada mi muzycznie. Postawiłam na Jake Bugga.


Najlepsza brytyjska artystka solowa:

Birdy

Ellie Goulding

Jessie J

Laura Marling

Laura Mvula

Z tej piątki znam tylko 3 pierwsze artystki..i ...spodziewałam się lepszych wyborów...ale co ja się będę udzielać jak głównie w brytyjskiej muzyce gustuję w męskich głosach. Postawiłam na Ellie Goulding.Jessie J wydała w sierpniu zeszłego roku album Alive którego nie przesłuchałam ale i dużo w mediach o nim nie pisali, czyżby nic specjalnego ? 

18 letnia Birdy..uważam że jeszcze ma czas..ma czas i niech go dobrze wykorzysta; we wrześniu ukazał się Jej drugi solowy album który nie uważam że jest wcale gorszy od poprzedniego.Trzymam za nią kciuki bo ma dziewczyna potencjał.Ellie Goulding nic nie nagrała ale i tak jest na topie. Wahałam się pomiędzy Jessie a Ellie.

Najlepszy brytyjski zespół:

Arctic Monkeys

Bastille

Disclosure

One Direction

Rudimental

W tej kategorii nie miałam żadnej wątpliwości. Panowie z Arctic Monkeys zasłużyli sobie na to miano bez żadnego "ale" i cieszę się, pną się w górę , kombinują z nowymi brzmieniami- nie zawsze i nie w każdym kawałku wg mnie im to na dobre wyszło , ale jestem zadowolona z ich wygranej. Przy okazji muszę o tym wspomnieć..o mimice twarzy Alexa kiedy dziękował... nie wiem.. na prawdę mu się półkule poprzestawiały od tej popularności.. udaje za przeproszeniem nie wiem kogo..wkurzające to było, takie Jego zachowanie nonszalanckie.. ale przynajmniej mogłam się dobrze uśmiać. Bastille nagrali świetną płytę Bad Blood która także była grana w wielu stacjach i caały czas się o nich mówiło i było głośno..choćby za sprawą kultowego singla Pompeii.Disclosure wydali w czerwcu WRESZCIE debiutancki album Settle którego także nie przesłuchałam. Zaczynam dochodzić do wniosku że jestem w tyle za murzynami z brytyjską muzyką która jest obecnie na topie, a ja sama nie wiem o chodzi. Trzeba to nadrobić ! Rudimental- wiem tyle że wydali swój pierwszy album Home i grają w stylu Drum`n Bass co chyba by mi się nie spodobało. One Direction wydali w listopadzie album Midnight Memories i ..tyle w tym temacie :)


Największy przełom na scenie brytyjskiej:

Bastille

Disclosure

Laura Mvula

London Grammar

Tom Odell

 Jak dla mnie w tej kategorii powinien wygrać zespół Bastille i tak też się stało..zdecydowanie to był ich rok pod znakiem indie rockowego grania .Choć Tom Odell ze swoim hitowym Long Way Down może być nieco rozczarowany tym wynikiem bo także baardzo wybił się w tym roku i trochę byłam własnie roztargniona pomiędzy nim a Bastille. Nawet może i jeszcze Disclosure.London Grammar powinnam zacząć słuchać choćby za samą nazwę zespołu no ale.. w swoim czasie ..wszystko w swoim czasie..wydali nowy album we wrześniu- If You Want.


Najlepszy brytyjski singel:

Bastille - "Pompeii"Calvin Harris/Ellie Goulding - "I Need Your Love"

Disclosure feat. AlunaGeorge - "White Noise

Ellie Goulding - "Burn"

John Newman - "Love Me Again"

Naughty Boy feat. Sam Smith - "La La La"

Olly Murs - "Dear Darlin'"One Direction - "One Way Or Another (Teenage Kicks)"

Passenger - "Let Her Go"

Rudimental feat. Ella Eyre - "Waiting All Night"

Tutaj miałam kilku faworytów..Pompeii, I Need Your Love ,Love Me Again i Let Her Go.. O Naughty Boy się nie wypowiem bo.. to jest śmiech na sali z tą piosenką...Wybrałam swoim gustem czyli Love Me Again Newmana..nie żałuję bo zasługuje na to wyróżnienie.Choć z sentymentem patrzyłam na Olly Mursa który wybił się u boku mojego ulubionego Robbiego Williamsa, to nie zrobił zbyt szerokiej kariery w uszach słuchaczy.Dziwi mnie jednak brak Calvina Harrisa feat .Hurts i ich hit Under Control...przecież to jest takie piękne i imprezowee ! :(


Naj­lep­sza bry­tyj­ska płyta roku:

Arctic Monkeys - "AM"

Bastille - "Bad Blood"

David Bowie - "The Next Day"

Disclosure - "Settle"

Rudimental - "Home"

No tu znów nie miałam wątpliwości że AM wygra.Choć Bastille uważam że również powinni dostać tę nagrodę bo na pewno na nią zasłużyli.


Naj­lep­szy ar­ty­sta za­gra­nicz­ny:

Bruno Mars

Drake

Eminem

John Grant

Justin Timberlake

Głosowałam na Justina Timberlake-a.Kierowałam się głownie tym że baaardzo dużo osób w komentarzach festiwali czy Live Nation,  bardzo chce Jego koncert w Polsce..to jest zdecydowanie Jego czas.Na Bruno Marsa na pewno nie postawiłabym gdyż w tamtym  w 2012 roku otrzymał właśnie tę nagrodę.

Naj­lep­sza ar­tyst­ka za­gra­nicz­na:

Janelle Monae

Katy Perry

Lady Gaga

Lorde

Pink

Tu miałam 2 typy- Katy Perry i Lorde. Optymistyczna wersja podpowiadała mi tę drugą.Sam David Bowie kilkanaście dni temu w jednym z wywiadów wspominał jak jest nią zachwycony i że jest przyszłością muzyki.Choć ma 18 lat -nie wygląda na tyle jeśli ją porównać choćby do Birdy.Także nie słuchałam jej albumu Pure Heroine (w sumie zachęcająca nazwa ! ). Cukierkowa Katy wydała Prism w październiku i z chwytliwym egzotycznym  przebojem Roar wskoczyła na listy przebojów.Postawiłam na optymistyczną wersję czyli Lorde.

Brytyjski teledysk: One Direction- Best Song Ever
Ellie Goulding Burn
John Newman Love Me Again
Naughty Boy feat. Sam Smith La La La
Calvin Harris feat. Ellie Goulding I Need Your Love

Według mnie zasługiwał na nagrodę John Newman, teledysk z romantyczną historią w tle, to coś co rzadko lubię, ale w Jego przypadku świetnie to wyszło, Calvina Harrisa również obstawiałabym i aż dziwne że dopiero kilka dni temu obejrzałam ten teledysk i jest na prawdę fajny, promienny i zachęcający do życia do najważniejsze. Totalny chillout!

Nagroda krytyków:

Sam Smith

Chlöe Howl
Ella Eyre

Nie znam się to się wypowiem..ale nie..w tym przypadku tylko panią Howl na oczy widziałam i..to by było na tyle.


Najlepszy zespół zagraniczny:

Arcade Fire

Daft Punk

Haim

Kings of Leon

Macklemore & Ryan Lewis

Tutaj miałam dylemat nie z tej ziemi. Z jednej strony cudowny album Refektor Arcade Fire.. z drugiej strony panowie ze swoim maskowym wizerunkiem i hitem Get Lucky..z trzeciej cudowne siostry które wyskoczyły nagle jak z torpedy z Days Are Gone przypominając mi Chvrches i przez to właśnie polubiłam ich nietypowe brzmienie a z czwartej strony wyskakuje stary dobry KoL z wrześniowym Mechanical Bull.Aż trudno uwierzyć że to ich dopiero 6 album..podczas gdy Placebo mają ich już 7..a na prawdę..mam wrażenie jakby KoL istnieli już całe wieki. .a tak by the way to ... dziwi mnie brak zespołu Placebo bo przecież wydali nowy genialny album!Suma sumarum - postawiłam z bólem serca na Daft Punk, choć serduchem byłam z Arcade Fire a jeszcze bardziej z Haim.


A oto lista artystów którzy uświetnili tę galę swoimi występami(wg prawidłowej kolejności ) :

1.Arctic Monkeys  "R U Mine "

2. Katy Perry "Dark Horse"

3. Bruno Mars " Treasure"

4. Beyonce "XO"

5. Disclosure and Lorde"White Noise"/ "Royals"

6. Ellie Goulding "I need your love" / "Burn"

7. Bastille & Rudimental "Pompeii / Waiting All Night"

8. Pharrel Williams & Nile Rodgers "Get Lucky/Good Times/Happy"


A teraz oczywiście moja ulubiona część czyli Paparazii w natarciu ! "

Na pierwszy ogień oczywiście bezkonkurencyjni i bardzo tego wieczoru może nie wstawieni, ale dostojni na swój sposób Arctic Monkeys. To był ich wieczór! Rozgnietli mnie totalnie swoim występem i świetnym rozpoczęciem gali a płonące litery AM długo pozostaną w pamięci fanów zespołu! W moim również, bo oglądałam ten występem z otwartą szczeną. I`m not kidding!







One Direction




Noel Gallagher & Alex Turner



Noel & Kate Moss 



Jak zwykle piękna i w dobrej formie z nieco..przepitym głosem



Katy Perry




Bastille



Lorde, czyli postrach wampirów lub wywiad z wampirem( wersja do wyboru)





Bruno Mars


Ellie Goulding







Beyonce ze swoją niezwykłą...figurą.



Pharrel Williams & Nile Rodgers






























Fearne Cotton & Tinie Tempah

Prześliczna i nieco speszona moim zdaniem Lily Allen


Kylie Minoque


HAIM

Nicole Scherzinger( wow już myślałam że nie napiszę tego nazwiska poprawnie)

\

Tom Odell

Jo Whiley ( Radio DJ, BBC Radio 2)


John Newman

Adam Anderson (HURTS), zrobił wśród fanów zespołu nie małą furrorę  swoją..brodą. A teraz zwany potocznie Adamem Lincolnem.
Proszę Adam, ogól się, na prawdę :(


Theo Hutchraft (HURTS) w cudownym białym garniturze w którym tak rzadko go widujemy!




Podsumowując całą galę to mam wrażenie że do pięt nie dorastała temu co działo się na Grammy. Mimo że tamtejszych gwiazd mało znałam to pod względem organizacyjnym bardziej się spisała. Na koniec monolog Alexa i oczywiście pirotechniczny występ Arctic Monkeys 
Enjoy!

xoxo

"That rock 'n'roll, eh? That rock'n'roll, it just won't go away. It might hibernate from time to time, sink back into the swamp. I think the cyclical nature of the universe in which it exists demands that acquiesce to some of its rules. 

"But it's always waiting there, just around the corner," he added. "Ready to make its way back through the sludge and smash through the glass ceiling, looking better than ever. Yeah, that rock'n'roll, it seems like it's faded away sometimes, but it will never die. And there’s nothing you can do about it." He then told organisers to "invoice me for the microphone if you wanna" before dropping it on the floor. 

Dużo filmików które wrzucałam ostatnio, poznikało bo nie było z wiarygodnych stron, a ten jest z oficjalnej więc zostanie na długoo. A następny post kiedy ? 
Już we wtorek, pokoncertowo- depeszowo!
Enjoy the Arctic Monkeys!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz