piątek, 6 września 2013

REVIEW - OBNAŻENI

Tak bardzo mi ciężko jest zabrać się do pisania recenzji, tak ważnej i szczegółowej książki. Czytałam ją 12 dni po 3 godziny dziennie.
Johnattan Miller jest genialnym brytyjskim pisarzem ,scenarzystą, reżyserem .. w dziale Od autora napisał że bardzo obawiał się, ale  i czuł ogromne podekscytowanie związane z podjęciem się napisania tej książki, bo przecież historia zespołu Depeche Mode do najłatwiejszych nie należy.






 Droga jaką przeszli..Miller musiał jeszcze raz ją przejść..po spotykać się z członkami zespołu, zarówno aktualnymi jak i byłymi ( Vince i Alan ). Kilkanaście wywiadów..jak nie kilkadziesiąt które zostały użyte w tej książce ..cytatów oczywiście - jest rzeczą która najbardziej mnie podkusiła co do kupienia tej książki.
Jestem zadowolona że ją kupiłam, ale że ją zniszczyłam trochę, już jestem bardzo zła na siebie..przez 12 dni wyjmować i wkładać książkę do torebki w której się nie mieści jest prawdziwym przekleństwem każdego książkoholika i osoby szanującej książki. Dzisiaj z bólem w sercu z lekko pogiętą okładką, odłożyłam na półkę między Martina a Dave`a.




 Na początku jest dużo cytatów z wypowiedziami Martina, kiedy dołącza Dave do zespołu, wtedy więcej wypowiada się Fletch a kiedy Alan - mam wrażenie że prawie do końca książki wypowiada się On z czego byłam z każdym cytatem bardzo szczęśliwa , bo Alan wydaje mi się być człowiekiem - zagadką. 2 dni przed zakończeniem książki WRESZCIE oglądnęłam film 101 i tam mogłam doskonale to zaobserwować jak zawsze inną był osobą.. Dave także później dołączył, ale że jest frontmanem grupy, zaskarbił sobie resztę kolegów bardzo szybko..Jego otwartość i ufność w innych ludzi jest porażająca.  Alan jak opisują, zawsze trochę odstawał od kolegów..nie tylko wiekiem ,był starszy od pozostałych , bardziej doświadczony, umuzykalniony,zdolny..w domu swoim zawsze brzmiały jakieś instrumenty ..był bardzo ambitny.. i co najważniejsze dało się zauważyć - nie z Basildon..przedmieść Anglii..zadupia skąd pochodzili Dave Martin i Andy tylko z centrum Londynu - z klasy średniej.



 Nie oglądając jeszcze 101 da się zauważyć różnicę i jak inaczej mówią w wywiadach.
Duża ilość ciekawostek związanych z zespołem..opisy szczegółowe niektórych piosenek jak Somebody, Personal Jesus, Barrel Of A Gun czy  Master And Servant powodowały że kiedy jechałam autobusem ,automatycznie włączałam daną piosenkę żeby się jeszcze bardziej w nią słuchać. Może nie robiłabym tego gdyby nie ciekawostki tego typu - że utwór Pipeline z płyty Construction Time Again nagrywany był w ..tunelu..takim zwykłym gdzie pociągi jeżdżą. Daje się to zauważyć przez echo które naśladuje Martina.
Stripped i początkowy warkot przed zwrotką jest odpaleniem silnika najnowszego samochodu Dave-a .Gdybym nie czytała takich rzeczy - pewnie bym się nie domyśliła. Wszystko zostało zmiskowane przez samplery których bardzo dużo muzycy używali w swoich pierwszych 5 płytach.Na prawdę..jestem pełna podziwu..chodzili i wydobywali dźwięki z najróżniejszych rzeczy..walenie w rury, nagrywanie w łazienkach...włączanie prysznica żeby lepszy był dźwięk...wszystko po to aby nie uzyskać..wyszukać za każdym razem inny dźwięk, nie chcieli żeby się powtarzał.

Żałuję tylko że nie opisali jak robili A Pani That I`m Used To ..jakby nie patrzeć to jest to mroczna piosenka . Przy płycie Violator, tworząc Personal Jesus to właśnie na A Pain.. się wzorowali. Charakterystyczne brzmienie.
Nie pamiętam już, ale w którymś utworze ,chłopaki wychodzili w czasie burzy na dwór, aby nagrać dźwięki błyskawic i właśnie tego co się działo na zewnątrz, potem miksowali przez te samplery. Czytałam to wszystko z ogromnym podziwem i fascynacją...



Na początku książki jest dużym zaskoczeniem to że autor użył bardzo szczegółowych opisów instrumentów ( ich modeli ) jakich używali podczas sesji nagraniowych czy koncertów itd.
Książka zawiera cytaty wielu magazynów muzycznych które były wtedy bardzo popularne jak Smash Hits, New Musical Express, Melody Maker, Uncut czy Mojo. Kiedy wypisuję ten nazwy musicie mi uwierzyć na słowo że pamiętam te wszystkie nazwy jak wiele innych rzeczy które baardzo utkwiły mi w głowie i nie posilam się innymi źródłami przy pisaniu recenzji bo byłoby to zwykłą głupotą.

Co do szczegółowych wątków to nie mogło zabraknąć drastycznych opisów narkotykowego świata Gahana ..najbardziej poruszyła mnie scena kiedy to..chyba po raz drugi umierał w domu..szykował bardzo dużą działkę, zadzwonił do swojej mamy, powiedział że ją kocha i żeby się nie martwiła, ona na to że też go kocha i niedługo go odwiedzi, a on przepraszam mamo, muszę już kończyć, zadzwonię jutro i wtedy idzie do łazienki i zapodaje sobie dożylnie to co przygotował..czytając to, na prawdę oczy się szkliły..Tak cieszę się że On nadal istnieje, tworzy i jest z nami.

Miller wprowadza wzorowo tematy innych grup powiązanych z głównym założyciem DM -Vincem Clarkiem - Erasure i Yazoo gdzie ten drugi projek współtworzył z kobietą o mocnym głosie -Alison Moyet. Są też części poświęcone solowym projektom Alana.
Przez Obnażonych przelewa się prawdziwy katalog..prawdziwa rozpiska ludzi świata muzycznego
..od Daniela Millera- założyciela Mute po producenta Garetha Jones`a, Flood-a.

W książce nie mogło zabraknąć opisu koncertu Rose Bowl z Pasadeny uwiecznionego na 101. Akurat fragment ten w książce przeczytałam przed obejrzeniem 101 i miałam już pewien szczegółowy obraz jak to wyglądało kiedy oglądałam dvd.. Wywiady które były przeprowadzane przed tym koncertem.. i wymiany zdań między członkami zespołu, mogłam pod pasować pod właśnie te z DVD mimo że wszystko było po angielsku - po przeczytaniu - było na prawdę proste. A kiedy słucham z MP3 101 i pojawia się Strangelove już wiem że za chwilę będzie magiczne i konfliktowe Good Evening Pasadenoooo !  Konfliktowe bo jak wiadomo Dave miał bóle głowy i nie wiedział jak ma się zwrócić do ludzi..czy Helloo czy Good Evening Rose Bowl..



Został też dobrze opisany fragment gdzie na Never Let Me Down Again - to właśnie na tym koncercie w Pasadenie - Dave wszedł na tak jakby pomost i zobaczył że 2-3 osoby pod sceną, szybko machają rękoma w rytm piosenki, Dave postanowił uczynić to samo i od tamtej pory jest to stały element koncertów czego mogłam osobiście doświadczyć. Jeden z piękniejszych momentów.. Na filmie nawet jest ukazane jak Dave nie dowierza że widzi te "pola kukurydzy " jak sam powiedział i że dzieje się to na prawdę.


Papierowe potwory - Paper Monster, Dźwięki Wszechświata- płyta Sounds Of the Universe (z nawet trochę szczegółowym Wrong ) ,Końcowe Niebo w spisie treści odnosi się do utworu Heaven.

 Książka kończy się mniej więcej w 2003 roku kiedy Dave i Martin są już po wydaniu swoich solowych albumów. Myślę że z ogromną niecierpliwością będę czekać na kolejną część Obnażonych, a takowa na peewno powstanie ! Chciałabym znać kulisy jak powstawała Delta Machine, choć po zakończeniu książki w jednym z rozdziałów jest jeszcze napisane o tym że będą 2 koncerty w Polsce w ramach Delta Machine Tour..wzmianka o singlu Heaven i piosence Angel.

Na dzisiaj fragment pierwszej piosenki z Rose Bowl `88 z magicznym wstępem i Pimpf gdzie ktoś słusznie przyznał że Pimpf jest najlepszym otwieraczem koncertów ever ! W tym filmiku właśnie widać fragment na początku kiedy Dave siedzi na krawędzi sofy i nie wie czy ma wyjść i się obawia trochę :) Później moment 2:32 i wymienianie uśmiechów z Martem ..cudowne stare dobre czasy .

Enjoy !
xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz