sobota, 28 września 2013

NEW ALBUM - CHVRCHES

Z lekkim 5 dniowym poślizgiem, ale jednak wreszcie, mam czas na zrecenzowanie nowego a właściwie pierwszego albumu grupy Chvrches - The Bones of What You Believe.




Album standardowy zawiera 12 utworów
1. The Mother We Share
2. We Sink
3.Gun
4. Tether
5.Lies
6.Under the Tide
7.Recover
8.Night Sky
9.Science/ Visions
10.Lungs
11.By the Throat
12.You Caught the Light

Deluxe Version zawiera 18 utworów gdzie są dodane 2 piosenki - Strong Hand i Broken Bones, reszta to remixy i wykonania live.


 Singlami zostały do tej pory : The Mother We Share, Gun i Recover (jako pierwszy)

Serce i oburzenie jakie słychać w głosie laserowej i dość precyzyjnej Lauren czyni ją doskonałą piosenkarką, bohaterką utworów.Album jest zróżnicowany ale to sprawia że kilka różnych dźwięków może sklecić płytę w jeden, wspaniale brzęczący cud. Album jest post-rockową melancholią i electro-popową petardą. Bardzo mi się podoba..gdy inne zespoły szukają nowych rzeczy dla swojej grupy, oni znaleźli jeszcze bardziej coś innego
Czas na krótkie omówienie:



1. The Mother We Share - tak jak liczba która stoi przy słowie The ,tak ten utwór pozostaje tym w mojej głowie. 10/10. Dziewczęcy głos Lauren niesie ze sobą cudowną nadzieję..Uwielbiam i mogę słuchać godzinami..Dużo syntezatorów, jak zresztą w ich każdym kawałku...To ona jest główną wokalistką, ale staje także w niektórych piosenkach właśnie za syntezatorami.


2. We Sink -6/10 wzięłabym to i włożyła do disco ale i electro pudła. Podoba się ale zdecydowanie mniej. Wyobrażam sobie tysiące migający światełek zielonych i różowych na zmianę. Piosenka o tonącej miłości o tym jak się jest cierniem przy czyimś boku.

3.Gun - 8/10 - jak najbardziej dobra koncertowa piosenka.Pewnie większość fanów Depeche Mode która przesłuchiwała zespół przed występem w Warszawie od razu rozpoznała ten kawałek. Piosenka o oskarżaniu drugiej osoby i ciągłej ucieczce.

4.Tether- 5/10- choć jeden ze słabszych, wolniejszych to dalej magiczny.

5. Lies- 9/10 - koncertowy wymiatacz [2] - tak bardzo chciałam na nim wstać , poklaskać, poruszać się choć trochę do tego utworu kiedy go zagrali..ale ..wszyscy siedzieli i..nie miałam odwagi.. a to jeden z singli, znany kawałek..kurczę.Szkoda. Piosenka o kłamstwie i ciągłej niepewności -"Like I know, Like I know, what you want"

6.Under the Tide-6/10 elektroniczna burza. Na wokalu po raz pierwszy Martin Doherty ( ah ta zbieżność nazwisk ! ). Myślę że nie jest to nic oryginalnego. Oryginalne jest to że Lauren śpiewa do takiej muzyki. Choć miło jest ją usłyszeć w chórkach.

7.Recover - 10/10 - świetny kawałek , spokojny, żyjący swoim życiem..Kiedy piszę tę recenzję próbuję się skupić na słowach i o czym są..ten tekst jest nie tylko o uzdrowieniu ale i dawaniu szansę na zmianę.. próbuję także pośpiewać trochę, ale.. jej śpiew.. nie chodzi mi już nawet o głos, ale to w jakich odstępach krótkich dziwnych śpiewa..jest mega trudne do naśladowania. Z chęcią przejrzę jakieś covery kiedy się pojawią w sieci.


8.Night Sky - 2/10 - uuuuuu słabizna..nie podoba mi się w ogóle ! Zbyt prosta jak dla mnie i nie zaintrygowała mnie niczym.

9.Science/Visions- 6/10 -kolejny w stylu mocnego electro. Fajnie sie rozkręca w środku, dobry imprezowy kawałek.Chórki które tworzą chłopaki brzmią nieco mrocznie.

10.Lungs -7/10 pierwsze brzmienie ,to dziwne "uh uh " myślałam że będzie jedną z piosenek The Kills ale później słyszę że toczy się dalej Chvrchesowym rytmem.W miarę, nie jest źle.

11.By the Throat - 4/10 ten kawałek uważam że jest idealny do sportu..w szczególności do biegania ale zaufania mojego nie zdobył.

12.You Caught the Light - liczyłam na kawałek z mega przytupem który mnie rozwali na sam koniec,ale nie. Jest spokojnie , melancholijnie i nostaligicznie.Patrzeć za okno, łapać oczami deszczu krople i wsłuchać się w to dłuugie intro i spokojny głos Martina...Jeżeli pomyślicie..że skądś znacie ten głos..i kogoś wam przypomina, to jest to na pewno głos frontmana Coldplay - Chrisa Martina :)  co za rym !

Na koniec dnia jedno z ulubionych zdjęć tego zespołu. Warte zaznaczenia jest że na większości fotografii w internecie - zazwyczaj są razem ,nie sama Lauren,we trójkę co bardzo cieszy !


Na dziś piosenka Lies prosto z Basenu Narodowego.
Ciekawe co by robiła z tymi rękoma gdyby mikrofonu nie miała..pewnie odgarniałaby rozwianą grzywkę.
Enjoy !
xoxo

http://www.youtube.com/watch?v=g_EneCxIjfU


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz