niedziela, 19 maja 2013

Life`s mistakes & NEW ALBUM - JAMIE CULLUM

Dzisiejszy dzień jakże byłby piękny, gdyby nie wyprzedany koncert Petera Dohertego na Słowacji.
Czy to może jakaś klątwa wisi nade mną że nie będę Go nigdy w stanie zobaczyć ? Wmawiam to sobie i utwierdzam z dnia na dzień.




 Choć dzisiejszy dzień już wiem że jest czysto spieprzony przez to zdarzenie. Tym bardziej dołującym faktem jest to że już wszystko było obcykane..dojazd, odjazd,godziny, autobusy..ale ..brakowało najważniejszego- biletu. Niestety ja jak zwykle sie nie spisałam i zwalam całość na siebie i swoją pracę. Bo taka jest prawda i nikt mnie nie przekona że jest inaczej .
Są rzeczy ważne i ważniejsze. Koncerty leżą w głowie w pudełku z napisem Ważniejsze a praca -Ważne. Jednak rzeczywistość wszystko koryguje i robi odwrotnie i na przekór.


eh..przejdźmy do przyjemniejszych części tego dnia. Wreszcie się doczekałam.
 2 lata czekana po The Pursuit i napawaniem się świetną twórczością Jamiego zostało spełnione.
Co prawda dopiero jutro oficjalnie wychodzi album ale ja już dziś po 3 dniach intensywnych poszukiwań znalazłam na kochanym chomiku album.I to w nie byle jakiej wersji- bo Deluxe!

Po usłyszeniu dwóch pierwszych piosenek..baardzo wysoko ustawiłam poprzeczkę temu albumowi.
Moim faworytem od początku jest i chyba tak pozostanie, kultowy już w kręgu fanów- Everything You Didn`t Do, którą Jamie zarejestrowanym fanom pozwolił darmowo ściągnąć z ofc strony.Tak samo jak z Love For Sale.Gdzie początek piosenki robi na mnie wrażenie ale potem.. to już raczej nie bardzo.

Jestem ciekawa co skłoniło Jamiego do takiego wyglądu okładki..jakieś podziemia,mury, kratka..no i co oznacza tytuł? Że..to jest ten właściwy moment ? Że 2 miesięczna córeczka jest właściwym momentem i że urodziła się we właściwym czasie dla obojga? A może to po prostu coś związanego z jego innymi osobistymi przemyśleniami ? Nie wiem..i wkurza mnie to że nie promują Go w polskich zeszmaconych mediach ..W angielskich potrafią tylko napisać że żona Jamiego jest w ciąży / urodziła i że 20 maja jest nowy album. 
Idiotyczne pismaki.



Na dobry początek płyty, Jamie serwuje nam prawdziwe cudeńko dające energię czyli The Same Things z rytmicznym rytmem który podtrzymuje cały kawałek do samego końca. Save Your Soul- to mój całkowicie 2 ukochany kawałek po Everything You Didnt Do...Rytm wybijany przez keybordzistę + pianino..skutecznie powoduje szybsze bicie serca. Głos Jamiego który tak bardzo idealnie pasuje do niej ..że aż płakać się chce.haha 
Ta piosenka od razu zwróciła moją uwagę. Jamie jakieś 3 miesiące temu wrzucił na youtube cały podstawowy album w 9 minut..i już wiedziałam że jak tylko znajdę go w sieci - popadnę w nieuchronny syndrom zapętlania jednego utworu. Edge of Something z perkusją na czele również nie odstaje od dynamiczności . Bo ten album jest na prawdę..full of energy ! Edge ma nutkę nostalgii..czuję że jest to o czymś ważnym dla Jamiego..w refrenie wyczuwam nutkę dramatyzmu.Tego kawałka świetnie by się słuchało podróżując przez jakieś afrykańskie ścieżki przy okropnym upale z odkrytym dachem i wiatrem we włosach..oh gosh.rozmarzyłam się. Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę teksty i zrozumiem o co w nich chodzi.



When I Get Famous- znakomita piosenka..Choć typowo jazzowa..jest na prawdę w moim stylu i zakochałam się w niej. Trąbki które cudownie wplatają się w ten rytm dają niesamowitą muzykę..Wyczuwam momenty bluesa. Na prawdę, coś świetnego! Widać że Jamie często w albumie zaczął stosować różne- łoOoO i tego typu odgłosy.Zawsze były charakterystyczne dla niego tego odgłosy i cieszę się że i tu ich nie zabrakłoPiosenka jedna słowem- idealna do tańca w stylu I Feel You depeszów :D
Zgrabne przejście do łagodnego Pure Imagination przy którym można się cudownie wyciszyć.Delikatne brzmienie pianina..mhm i te późniejsze dzwonki..uroczy efekt. Choć nie lubię takich przejść z super energetycznych piosenek do takich spokojnych to tu jestem zadowolona z efektu.
Anyway- początek od razu skojarzył mi się z rytmem Amy Winehouse-owym w styly You Know I`m No Good. Piosenka w porządku.Taka Cullumowa piosenka ..typówka taka .
Sad, Sad World- znów smęty.Choć w refrenie się nieco rozkręca.Nie mój typ.  Ale Take Me Out( Of Myself)- bardzo pozytywnie oceniam .Super rozkręca się w refrenie kiedy to włącza się perkusja .



Get a Hold of Yourself kojarzy mi się z wakacjami na wsi..Idę na piknik..rozkładam kocyk i leżę na łące wpatrując się w szybko pędzące chmury..super relaksująca piosenka.
You`re Not the Only One-  jest dobrze. Czuje że ta piosenka ma świetny tekst , no ale nie mogę niestety nigdzie na razie znaleźć.Jest pozytywna..serio, tak czuję :)

Momentum- powinna być świetną piosenką. Bo tytułowa albumu .W sumie to jest..i czuję w sercu że ją polubię z czasem. Bo wiadomo jak to jest z nowymi perełkami naszych ulubionych zespołów. Z początku nienawidzi się kilku utworów a po jakimś czasie zostają one naszymi ulubionymi 

Unison jest  na 2 płycie w wersji deluxe jako pierwszy kawałek. oczywiście..maruda. Niektóry marudy Jamiego bardzo mi pasują ale Unison nie sądzę żeby był fajną piosenką dlatego też nie poświęcam jej tu dużo czasu.

Comes Love- rytm tej piosenki od razu mnie rozśmieszył..przez te tuby ..chyba tuby. Piosenka zaśpiewana z pazurem dużą ilością trąbek pod sam koniec..kojarzy mi się z jedną z piosenek Czesław Śpiewa..chyba- A jednak, ale nie jestem pewna. Później saksofon wchodzi który jak zwykle co robi ? Sprawia że piosenka nabiera seksownego wymiaru. Kawałek, bardzo godnie wstawiony na koniec płyty. Dobry wybór.

Jeszcze są kawałki z Abbey Road..chyba 5 o ile dobrze pamiętam ale już nie ściągałam ich żeby mi transferu nie żarło.Znajdują się na youtube więc jak ktoś chętny to niech popaczy bo wiadomo ,sesje z tego studia są niesamowite .

Płytę oceniam 7/10 

A dzisiaj jeszcze jedna cudowna wiadomość.
Bowiem dziś mamita mnie wysłała do piwnicy po coś to pomyślałam że zajrzę do skrzynki.No i zajrzałam a tu co ? Mój ukochany zeszyt z The Beatles na koncerty leeży! aww. zesłodziłam się..teraz pewnie 4 dni będę odczekiwać zanim cokolwiek w niego wkleję bo wiem że jest dla mnie bardzo ważny.Zależało mi na zeszycie gdzie jakiś zespół będzie na nim i trafiłam tylko na Beatlesów. Ale może to i dobrze?
 W sumie to wyszło jakby główną rolę odgrywała moja koszulka. . .Wreszcie mam świetną twarz.


I widać kolorowe końcówki kartek .Jest z.jebiiisty . 


Oczywiście kiedy Go uzupełnię to od razu się Wam pochwalę i poświęcę temu cały post .

A na dziś nic innego jak oczywiście Jamie z seksowną piosenką + małe dygresja Jamiego na samym początku i reklamówka własnej osoby haha on jest niesamowity w takich klubach i ten kontakt z publicznością .

Enjoy i udanej gorącej niedzieli!
xoxo



2 komentarze:

  1. Mam rozumieć że sobie zamówiłaś zeszyt z The Beatles. Nie ma co podjara z tymi kolorowymi końccowkami kartek haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rozumieć że zamówiłam sobie zeszyt z The Beatles. Tak. Jaram się bo nie będzie smutny taki.Wiesz jak trudno jest znaleźć zeszyt z jakimś ogarniętym zespołem na okładce ? Nawet na allegro ..

      Usuń