sobota, 25 maja 2013

Wake me up in July..

IMPACT-                10 DNI
KATIE MELUA -    22 DNI
PETER DOHERTY-30 DNI
DEPECHE MODE- 61 DNI
HURTS                 -166 DNI

taaaak, ten właśnie Pete Doherty..ten od Libsów..ten od Albionu, ten od Amy Winehouse i ten od ćpania ! Właśnie Jego zobaczę na żywo wraz z M w Bratysławie.
Najpierw jak wiecie, panika którą rozsiałam w sobie po tym jak się dowiedziałam że jego koncert 25 jest wyprzedany, ogłosił następny - 24 czerwca. Jeny... Ale to będzie świetne wydarzenie..tak długo na to czekałam..pamiętam jak dziś, swoją pierwszą miłość Last Of the English Roses i jaka mania mnie wtedy ogarnęła..i z każdym dniem co raz bardziej chciałam poznawać Petera i dzielić się tą radością z innymi.
Jedziemy polskim busem .Busa mamy tak ustawionego, że mamy jeszcze spokojne 2 godziny do koncertu po przyjedzie na dworzec .10 godzin jazdy na pewno będzie bardzo wyczerpujące, ale czego się nie robi dla kogoś kto choć trochę wpłynął na moje życie..dostało się list..i być może pierwszy i ostatni raz zobaczę Go w życiu.


Mam nadzieję że już w tym roku swój limit koncertowy wyczerpałam .Mój stan konta nie zachwyca. Pocieszam się tym że jeszcze tylko 2 miesiące szkoły i znów oszczędzanie kasy..Mógłby już się zacząć ten czerwiec..liczę na to że schudnę bo dziś mama mnie zdołowała mówiąc- Ty, chyba dziadek miał rację, nabrałaś troszkę na buzi..WUT!? 10DNI DO IMPACTU A JA NABRAŁAM NA TWARZY.
Nie nie nie..koniec. Zacznie się czerwiec..koncerty..więcej szkoły..więcej stresu i uda mi się choć trochę przybrać normalnego kształtu.
Moim jedynym problemem jest jedzenie.Że jem za dużo.Tryb życia jaki prowadzę powinien spowodować bardzo duży spadek wagi a tymczasem..tyję. Okropnie to wpędza w kompleksy.
Niedługo dojdzie do tego że jak będę zamawiać koszulę na Depeche Mode będę musiała wybrać rozmiar XXL. Czego bym chyba sobie jednak nie życzyła..Eh ..komentarz mamy tak strasznie mnie dobił..zrujnował dzisiaj.. że zaczęłam słuchać znów smętów Carla Barata.
Nie lubiłam Jego płyty ale po wczorajszym przesłuchaniu strasznie mi się spodobała!Może ją zakupię ..gdzieś..pod koniec roku.


Tymczasem trwa Orange Warsaw Festival na którym występuje Beyonce, Fatboy Slim , The Offspring,Tinie  Tempah i inni.
Frekwencja którą śledzę na facebookowym profilu Stadionu Narodowego nie jest zachwycająca. Kiedy wyjdzie główna gwiazda wieczoru z pewnością przybędzie fanów :)

Arctic Monkeys rozpoczęli nową trasę koncertową..w której jak wiemy zaliczą także i nasz kraj. Wszystkich wgniótł w fotel nowy image Alexa Turnera.Garnitur którego mało kto się spodziewał..a szczególnie jego wyglądu.
Chłopaki z Shieffield zaprezentowali również swój nowy utwór- Do I Wanna Know który spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem .W moim mniemaniu również.



Polscy MUSErzy<w tym ja> cierpią z powodu rozpoczętej niedawno trasy stadionowej tegoż zespołu.22 maja zagrali pierwszy koncert w Coventry w Anglii na Ricoh Arena. Powiem krótko - to na prawdę był za.ebisty koncert.Szkoda tylko że filmiki które oglądałam i znajdującą sie na tym stadionie publiczność wywołały we mnie wkurzenie.Publika wgl nie reagowała na klaskanie Matta ..na Jego wybryki na scenie..na zachęcanie do jakiegokolwiek ruchu.Ludzie stali i nagrywali. Może to tylko tak z dalszej perspektywy wyglądało.. ale to było na prawdę dziwne.. Chłopaki dawali z siebie wszystko.. Był cudowny wybieg w środek publiczności...inne efekty specjalne niż zazwyczaj..pojawiły się płomienie..i inne wizualizacje na ekranach w tle...nawet z postaciami polityków z całego świata! Nie mogli wybrać do tego lepszej piosenki niż Panic Station .



Setlista była na prawdę nieziemska..
Tak wiele bym dała żeby usłyszeć live Dead Star, Blackout i oczywiście nieśmiertelne Unintended..




Wszyscy byli zachwyceni widokiem Matta w słynnych..czerwonych spodniach!

A ja żegnam się z Wami oczywiście CAŁYM  zapisem z koncertu z Ventury na czele z Do I Wanna Know ! Może nie w rewelacyjnej jakości ale za to dźwiękiem - powala :) Miłej niedzieli!



Enjoy

xoxo

PS.następny post..będzie już po Impacie,czekajcie na moją relację ! :3

niedziela, 19 maja 2013

Life`s mistakes & NEW ALBUM - JAMIE CULLUM

Dzisiejszy dzień jakże byłby piękny, gdyby nie wyprzedany koncert Petera Dohertego na Słowacji.
Czy to może jakaś klątwa wisi nade mną że nie będę Go nigdy w stanie zobaczyć ? Wmawiam to sobie i utwierdzam z dnia na dzień.




 Choć dzisiejszy dzień już wiem że jest czysto spieprzony przez to zdarzenie. Tym bardziej dołującym faktem jest to że już wszystko było obcykane..dojazd, odjazd,godziny, autobusy..ale ..brakowało najważniejszego- biletu. Niestety ja jak zwykle sie nie spisałam i zwalam całość na siebie i swoją pracę. Bo taka jest prawda i nikt mnie nie przekona że jest inaczej .
Są rzeczy ważne i ważniejsze. Koncerty leżą w głowie w pudełku z napisem Ważniejsze a praca -Ważne. Jednak rzeczywistość wszystko koryguje i robi odwrotnie i na przekór.


eh..przejdźmy do przyjemniejszych części tego dnia. Wreszcie się doczekałam.
 2 lata czekana po The Pursuit i napawaniem się świetną twórczością Jamiego zostało spełnione.
Co prawda dopiero jutro oficjalnie wychodzi album ale ja już dziś po 3 dniach intensywnych poszukiwań znalazłam na kochanym chomiku album.I to w nie byle jakiej wersji- bo Deluxe!

Po usłyszeniu dwóch pierwszych piosenek..baardzo wysoko ustawiłam poprzeczkę temu albumowi.
Moim faworytem od początku jest i chyba tak pozostanie, kultowy już w kręgu fanów- Everything You Didn`t Do, którą Jamie zarejestrowanym fanom pozwolił darmowo ściągnąć z ofc strony.Tak samo jak z Love For Sale.Gdzie początek piosenki robi na mnie wrażenie ale potem.. to już raczej nie bardzo.

Jestem ciekawa co skłoniło Jamiego do takiego wyglądu okładki..jakieś podziemia,mury, kratka..no i co oznacza tytuł? Że..to jest ten właściwy moment ? Że 2 miesięczna córeczka jest właściwym momentem i że urodziła się we właściwym czasie dla obojga? A może to po prostu coś związanego z jego innymi osobistymi przemyśleniami ? Nie wiem..i wkurza mnie to że nie promują Go w polskich zeszmaconych mediach ..W angielskich potrafią tylko napisać że żona Jamiego jest w ciąży / urodziła i że 20 maja jest nowy album. 
Idiotyczne pismaki.



Na dobry początek płyty, Jamie serwuje nam prawdziwe cudeńko dające energię czyli The Same Things z rytmicznym rytmem który podtrzymuje cały kawałek do samego końca. Save Your Soul- to mój całkowicie 2 ukochany kawałek po Everything You Didnt Do...Rytm wybijany przez keybordzistę + pianino..skutecznie powoduje szybsze bicie serca. Głos Jamiego który tak bardzo idealnie pasuje do niej ..że aż płakać się chce.haha 
Ta piosenka od razu zwróciła moją uwagę. Jamie jakieś 3 miesiące temu wrzucił na youtube cały podstawowy album w 9 minut..i już wiedziałam że jak tylko znajdę go w sieci - popadnę w nieuchronny syndrom zapętlania jednego utworu. Edge of Something z perkusją na czele również nie odstaje od dynamiczności . Bo ten album jest na prawdę..full of energy ! Edge ma nutkę nostalgii..czuję że jest to o czymś ważnym dla Jamiego..w refrenie wyczuwam nutkę dramatyzmu.Tego kawałka świetnie by się słuchało podróżując przez jakieś afrykańskie ścieżki przy okropnym upale z odkrytym dachem i wiatrem we włosach..oh gosh.rozmarzyłam się. Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę teksty i zrozumiem o co w nich chodzi.



When I Get Famous- znakomita piosenka..Choć typowo jazzowa..jest na prawdę w moim stylu i zakochałam się w niej. Trąbki które cudownie wplatają się w ten rytm dają niesamowitą muzykę..Wyczuwam momenty bluesa. Na prawdę, coś świetnego! Widać że Jamie często w albumie zaczął stosować różne- łoOoO i tego typu odgłosy.Zawsze były charakterystyczne dla niego tego odgłosy i cieszę się że i tu ich nie zabrakłoPiosenka jedna słowem- idealna do tańca w stylu I Feel You depeszów :D
Zgrabne przejście do łagodnego Pure Imagination przy którym można się cudownie wyciszyć.Delikatne brzmienie pianina..mhm i te późniejsze dzwonki..uroczy efekt. Choć nie lubię takich przejść z super energetycznych piosenek do takich spokojnych to tu jestem zadowolona z efektu.
Anyway- początek od razu skojarzył mi się z rytmem Amy Winehouse-owym w styly You Know I`m No Good. Piosenka w porządku.Taka Cullumowa piosenka ..typówka taka .
Sad, Sad World- znów smęty.Choć w refrenie się nieco rozkręca.Nie mój typ.  Ale Take Me Out( Of Myself)- bardzo pozytywnie oceniam .Super rozkręca się w refrenie kiedy to włącza się perkusja .



Get a Hold of Yourself kojarzy mi się z wakacjami na wsi..Idę na piknik..rozkładam kocyk i leżę na łące wpatrując się w szybko pędzące chmury..super relaksująca piosenka.
You`re Not the Only One-  jest dobrze. Czuje że ta piosenka ma świetny tekst , no ale nie mogę niestety nigdzie na razie znaleźć.Jest pozytywna..serio, tak czuję :)

Momentum- powinna być świetną piosenką. Bo tytułowa albumu .W sumie to jest..i czuję w sercu że ją polubię z czasem. Bo wiadomo jak to jest z nowymi perełkami naszych ulubionych zespołów. Z początku nienawidzi się kilku utworów a po jakimś czasie zostają one naszymi ulubionymi 

Unison jest  na 2 płycie w wersji deluxe jako pierwszy kawałek. oczywiście..maruda. Niektóry marudy Jamiego bardzo mi pasują ale Unison nie sądzę żeby był fajną piosenką dlatego też nie poświęcam jej tu dużo czasu.

Comes Love- rytm tej piosenki od razu mnie rozśmieszył..przez te tuby ..chyba tuby. Piosenka zaśpiewana z pazurem dużą ilością trąbek pod sam koniec..kojarzy mi się z jedną z piosenek Czesław Śpiewa..chyba- A jednak, ale nie jestem pewna. Później saksofon wchodzi który jak zwykle co robi ? Sprawia że piosenka nabiera seksownego wymiaru. Kawałek, bardzo godnie wstawiony na koniec płyty. Dobry wybór.

Jeszcze są kawałki z Abbey Road..chyba 5 o ile dobrze pamiętam ale już nie ściągałam ich żeby mi transferu nie żarło.Znajdują się na youtube więc jak ktoś chętny to niech popaczy bo wiadomo ,sesje z tego studia są niesamowite .

Płytę oceniam 7/10 

A dzisiaj jeszcze jedna cudowna wiadomość.
Bowiem dziś mamita mnie wysłała do piwnicy po coś to pomyślałam że zajrzę do skrzynki.No i zajrzałam a tu co ? Mój ukochany zeszyt z The Beatles na koncerty leeży! aww. zesłodziłam się..teraz pewnie 4 dni będę odczekiwać zanim cokolwiek w niego wkleję bo wiem że jest dla mnie bardzo ważny.Zależało mi na zeszycie gdzie jakiś zespół będzie na nim i trafiłam tylko na Beatlesów. Ale może to i dobrze?
 W sumie to wyszło jakby główną rolę odgrywała moja koszulka. . .Wreszcie mam świetną twarz.


I widać kolorowe końcówki kartek .Jest z.jebiiisty . 


Oczywiście kiedy Go uzupełnię to od razu się Wam pochwalę i poświęcę temu cały post .

A na dziś nic innego jak oczywiście Jamie z seksowną piosenką + małe dygresja Jamiego na samym początku i reklamówka własnej osoby haha on jest niesamowity w takich klubach i ten kontakt z publicznością .

Enjoy i udanej gorącej niedzieli!
xoxo



czwartek, 9 maja 2013

Gahan`s birthday and..music -stupid news

IMPACT-                 26 DNI <stres osiąga poziom 50 punktów na 100>
KATIE MELUA-      38 DNI <hm..Stanisław Soyka...może Brodka szprotka..a może BRACIA >
DEPECHE MODE - 77 DNI <  boże, jak długoo :(  >
HURTS -                  152 DNI <no comment, spokooojnie .Odwiedzą nas jeszcze przynajmniej 14 razy do listopada>




Taak, bo dawno nie pisałam swojego licznika koncertowego.Powinnam jeszcze wpleść koncert Małp który przeżywam wewnątrz duszy tak... jakbym tam miała być .yhhh

A no i zrezygnowałam z Jasona Mraz i ZAZ..Teraz sporo wydam na leczenie zębów , a wiadomo.. do zdjęć z muzykami trzeba się ładnie uśmiechnąć, bo koncerty tuż tuż.

Zawsze gdy agencja artystyczna ogłasza że w Polsce wystąpi taki i taki brytyjski lub innej narodowości wielki zespół, czuję się tępo. Bo zazwyczaj albo jeszcze nie znam tego zespołu i nigdy w życiu o nim nie słyszałam, albo znam trzy po czwarte i jeden największy hit.Zawsze się obawiam że za rok czy 2, odtworzę sobie album na yt i zakocham się bezgranicznie. A gdy dowiem się że KIEDYŚ występował już u nas..popadnę w depresję ..bo wiem że minie sto lat zanim znów przyjadą bo będą już kultowi !

Dzisiaj nie mogę nie wspomnieć o urodzinach najseksowniejszego 50 latka ever. 
Albowiem dziś obchodzi zacne 51 urodziny wokalista Depeche Mode.Postanawiłam to uczcić zacnie i ładnie podaną sobie kolacją i słuchaniem solowych albumów.
Tak bardzo się ciesze że już tyle lat jest czysty i że ma CIĄGLE tyle samo energii co na każdej trasie..Bo powiedzmy sobie szczerze, że wydać 13 albumów to nie lada sztuka i ogromny wysiłek z którego fani..a tym bardziej Ci najbardziej napaleni - nie zdają sobie po prostu z tego sprawy.


i z tym samym błyskiem w oczach.Jak wino..



Dave urodził się w środę ,czyli wychodzi na to, wg niektórych stron że ma ogromne zdolności intelektualne, łatwo nawiązuje kontakt < publika i te sprawy HE HE >, jest gadatliwy.Ma szczęście w podróżach i interesach.Dave jest podopiecznym planety Merkury.Jest szefem własnej firmy <hmm > i nie lubi podporządkowywać się innym <coś w tym jest >.Jest w miłości bardzo rozważni <WUUT>, urodzeni w środę lubią śledzić i kontrolować swojego partnera...ciekawe...

Ostatnio w moim muzycznym świecie się trochę dzieje. Przeważnie to sprawka Hurts który wylądował jak bumerang w studio Polsatu.
Za 5 dni urodziny Adama..ciekawe jak wyjdzie nasz filmik z życzeniami dla Adama i czy w ogóle Go zobaczy! Osobiście uważam że występ w Must Be The Music okazał się klapą. I oceniam to obiektywnie bo już nie jeden występ z Miracle zobaczyłam. Może ten mój hejt to za sprawą jurorów których uwielbiałam < wydawali mi się najrzetelniejsi i najbardziej znani na muzyce z tych wszystkich tego tego typu programów> ..nie zachowali się dobrze..Kora być może próbowała zamawiać przez słuchawkę maryśkę dla swojego psa, a Sztaba bujał w obłokach.Rozumiem gdyby to było Silver Lining lub Illuminated to jeszcze jeszcze.. Ale to było Miracle- bujanie w obłokach, nie wskazane. I ta niedokładność i brak doświadczenia z zagranicznymi artystami przez prowadzących ..smut smut i jeszcze raz smut.


Hurts jak sie okazuje zabawili u nas dłużej niż jeden dzień. Wg moich ostatnich sprawdzanych info udzielili aż 4 wywiadów : Dla  Radio Eska Rock, Radio Zet < najlepszy! I to k.rwa mać w wykonaniu Theo, bezcenne ! >,  Dla programu 4music który namiętnie oglądam i słucham w czasie pracy < TV6 -13.30 ,ale i rano leci też >  no i wywiad przeprowadzany przez prawdopodobnie reporterkę PUDELKA. Który mnie w sumie najbardziej rozczarował..pytania były z dupy i nieogarnięte i mam wrażenie że wymyślane w samym momencie wywiadu. Ale cóż, to POLSKA .A przecież w naszym kraju -raju nic nie powinno mnie już dziwić :)
Jeszce a propo`s Theo to mnie ostatnio zadziwia Jego zażyłość z Carlem Baratem z The Libertines /Dirty Pretty Things.. no i także często ostatnio pojawiające się zdjęcia z Liamem Gallagher..chwali się za to że przy byle kim się nie trzyma. No i po tym wywiadzie na pudlu to w sumie ..wnioskuję że tak bardzo Jemu jeszcze sodówka nie uderzyła do tego lśniącego żelem łebka .



W sieci dzisiaj pojawiło się lyric video do Panic Station Muse..Osobiście uważam takie filmiki za zapychacze.. Żeby fani długo nie musieli czekać na kolejne jakieś SENSOWNE filmiki. Dla mnie to pierdoła totalna z nimi.Oglądam je tylko dla muzyki a nie jakieś co 2 słowo latające słówka.

Depeche Mode dalej w trasie..na poprzednim przystanku w Izraelu niestety znów na secie nie ujrzałam Wrong. Beke miałam z komentarzy, że trochę dziwne, że w tym kraju zagrali Personalnego :P
Zaczynam się poważnie martwić tą setlistą..ale pocieszam się że znów zaliczona nocka w tej samej sieci hotelów..czyżby umowa? :>
Następne stop-y zaliczą Ateny, Sofię, Bukareszt,Istambuł, Belgrad, Budapeszt, Zagrzeb. - czyli totalne zadupia :>



Babyshambles  z Pete`m na czele intensywnie koncertuje. Choć cały wrzesień i październik już mają zarezerwowany wyłącznie na Wyspiarskie koncerty, to cieszy fakt że nie pozostali w miejscu z martwymi kartkami z tekstami, które gdzieś głęboko włożył Pete będąc w więzieniu .
Tak bardzo chciałabym żeby Ficek powrócił do składu i byłoby tak pięknie, jak za dawnych czasów.Ale to niestety już nie możliwe..





Na dzisiaj 2 video.
Oczywiście specjalnie dla dzisiejszego jubilata Davida wspomnienie sprzed 2 lat<oj, ile dałabym żeby wytrzeć się tym ręcznikiem z pierwszych sekund video ;)

http://www.youtube.com/watch?v=ZA9qk38NpnQ

i nieco inaczej..pouczająco ale i pozytywnie .Od Milesa dla Was :

Odrzucamy stare zasady
Nie pozwolimy naszym zmartwieniom dyktować kim mamy być

La la la, la la la la la la
Nie zapominaj kim jesteś





ENJOY

xoxo

niedziela, 5 maja 2013

DM Tour - first gig-Nice 04.05.2013 -impression

Pierwszy koncert z trasy Delta Machine za nami.Aaaale dziś pozasypuje Was fotami ! :)
Obiecałam sobie kilka dni temu że tak jak przed koncertem Muse- nie obejrzę żadnego filmiku.A jednak, ludzka ciekawość zwyciężyła.


Nie będę wspominać o moich ŁZACH w oczach kiedy to dziś rano o 8 zasiadłam przed kompem i zobaczyłam setlistę. Tak..na prawdę zakręciły mi się łzy w oczach. Z tego powodu że na setliście zabrakło Wrong....Smutne jest właśnie to że ŻADNA z płyty SOTU nie pojawiła się na gigu.
Choć pocieszam się tym faktem że jeszcze do końcówki lipca na pewno się będzie zmieniać.I tego kultowego jak cholera utworu nie może zabraknąć!!!
Wielkim zawodem jest -mała scena. Nie oszukujmy się.Jeżeli zespół porywa się na granie na stadionach to fan liczy na rozp.erdol wizualny, dźwiękowy i pod względem scenicznym- technicznym też !



Wizualizacje są świetne- żywiołowe, kolorowe i nie mogę się podczepić.Spodobały mi się najbardziej zwykłe, najnormalniejsze w świecie kółka.  Na jednym ze zdjęć jest jak Anton <czyli koleś który już od wielu lat dba o te  wszystkie bajery w tle > robi zdjęcie wizualizacjom, stojąc tuż przed ludźmi z barierek.
Jestem także ogromnie zachwycona świetnym intro przed pierwszą piosenką z nowej płyty - Welcome To My World.To także live-owy debiut tej piosenki.


Czyżby Anton jest tym który wrzuca foty i na bieżąco ukazuje nam foty z koncertu na tumblr ? :>




Wszyscy zachwycają się rozpierdykiem na Never Let Me Down Again -zachwycam się i ja! Super że się pojawił te utwór.
Black Celebration po dłuugiej przerwie.Barrel of a Gun...no i.. w sumie mogę powiedzieć że jeżeli w Warszawie nie trafię na Wrong to równie dobrą zastępczą piosenką będzie -A Pain That I`m Used To .

Na Goodbye liczyłam że będzie jakoś pod koniec , ale nie że ostatnia przed bisem.I wyszło na prawdę klimatycznie i nieziemsko.

Najlepsze wizualizacja liter ever która pojawia się w tle na Enjoy. Anton musiał nieźle powyginać te laski.Ciekawe czy którąś połamał haha.



Ludzie na tumblr pewnie niedługo zaczną mnie unfollować bo zasypuje ich depechowskimi piedołami ale co ja poradzę że się jaram od miesiąc i wypalić nie mogę ^.^

Zajęłam się intensywnie poszukiwaniami hotelu w którym nocowali..Możee możee.. jakieś info się pojawi w związku ze stolicą.Wciąż śledzę polskie forum i nie odpuszczam.
Jestem ciekawa w jakim miejscu zrobią na Narodowym Merch. Choć przeczuwam i jak dobrze sobie przypominam to powstanie na pasażu galerii które owo tam są.Nie wiem, nie byłam tam .Znaczy się..byłam, ale w pracy i to głównie na trybunach <mycie krzesełek lol >.


Tak bardzo mi źle z tego powodu że miejsca nie są numerowane. Człowiek by się wtedy nie martwił że ktoś mu dobre miejscówki zabierze , a tak ? Zamiast zakupić koszulkę czy jakąś torebkę trzeba będzie walczyć o miejsca. Tak bardzo przykro.
Nie wiem co zrobię. Tak bardzo chciałabym mieć tą koszulkę/torebkę.A nie chcę potem szukać na allegro i kupować w nie wiadomo jak zawyżonej cenie.

Nie obczajałam na yt supportu DM ..i chyba nie chcę. Choć jak widzę zdjęcia na fb ich profilu to strasznie się jarają pierwszym show z tak wielkim zespołem. Cóż się dziwić :)
Dowiedziałam się tez że support F.O.X  został założony w rodzinnym mieście Martina i Dave-a - Essex :) I jest to ogromnie młody zespół , bo narodził się w...styczniu tego roku. To dopiero debiut!
Co śmieszne to myślałam że to zwykli fani na tumblr zrobili sobie zdjęcie a.... to byli oni.....


Ogólnie..to jeszcze bardziej nie mogę się doczekać lata.
Jak sobie pomyślę że jeszcze mam 6 zjazdów szkolnych to aż mną trzęsie na boki .Byle dotrwać do lipca i sesji.I nic nie zawalić i zdać w terminach zerowych.



A dzisiaj no cóż..powrót do rzeczywistości.
Czas napompować koła i ruszyć na pierwszą wiosenną przejażdżkę rowerem z Depechami w uszach :)
A po przyjeździe będę z niecierpliwością oczekiwać Must Be The Music i występu mojego ukochanego Hurts który po raz pierwszy zagra u nas Miracle w tv :)



Na dzisiaj oczywiście nic nie może być innego jak filmiki z koncertowej Francji

Goodbye i zarąbiste intro wraz z pierwszą piosenką Welcome To My World .
Enjoy..ale nie silence :p

xoxo





czwartek, 2 maja 2013

Exciting guy at work......

Ciekawie minął mi 2 maj. Od razu Was przepraszam ,że tak zasypuje Was często moimi wpisami, ale..na tym polega w końcu blogowanie..wylewanie swoich smutków,radości i boleści.A więc rozpoczynam swoją dłuugą przeprawę.. i zabiorę Was w świat mojego magicznego Ibisu.

Jak pewnie wiecie, a może i nie wiecie- pracuję w hotelu w Housekeepingu. Wolę tak mówić niż że jestem pokojówką :)


Otóż w czwartek przychodząc do biura koleżanka, dość wnikliwa- zerknęła w moją kartę pracy i krzyczy- o jeej nie zazdroszczę- masz tego dziwnego faceta z 410. On jest na prawdę dziwny. Dziwnie się uśmiecha i patrzy. Poprosił mnie wczoraj o wymianę ręczników i liczyłam na to że weźmie brudne i mi je poda, ale on zaprosił mnie do pokoju i zamknął drzwi...Czułam się strasznie zestresowana. Wczoraj miał wyjechać a przedłużył pobyt. Może dziś też tak zrobi ? No nie zazdroszczę.
 Nazwę swoją koleżankę Czarnulą z racji wiecznie nałożonego eyelinera i ciemnych włosów.
Skarciłam Czarnulę za to że ciągle nam wytyka i zawsze wie i uprzedza przed gośćmi którzy sa dziwni.To mnie stresuje. Jednak jakby nie patrzeć Czarnula sympatyczną i pomocną osobą jest.Zaoferowała mi się że możemy razem pójść do tego pokoju...

Koło godziny 11, patrzę że wychodzi ON z tego pokoju .Podchodzi i zagaduje.Oczywiście jak to my- musimy wszystkim ładnie mówić dzień dobry i się miło uśmiechać.A rozmowa przebiegła tak:

-Dzień dobry !
-A witam miłą panią . Czy będzie dzisiaj możliwość sprzątnięcia mi w pokoju ?
-Chwileczkę, sprawdzę czy mam pana pokój na karcie pracy <udaje że nie wiem choć miałam wtedy całe 4 piętro do obróbki> . Tak..ale...mam zaznaczone że dziś pan wyjeżdża ..
-Tak, miałem to w planach ale jednak przedłużyłem pobyt.A jestem tu już od niedzieli więc.. głównie zależy mi na odkurzeniu.
-Nie ma sprawy.Idę po kolei z numerami pokoi i tu cały czas będę więc na pewno do pana zajrzę dzisiaj.
-O ,to super! A o której mniej więcej pani zajrzy ? MUSZE SIE PRZYGOTOWAĆ < to mnie szczerze mówiąc- zbiło z toru i już wiedziałam że muszę iść po Czarnulę >
-No niestety nie mogę tego panu dokładnie powiedzieć.Wie Pan, to zależy od wymagań gości.
-Aha, rozumiem. To do zobaczenia jeszcze dzisiaj.. < i to wnikliwe FLIRTUJĄCE SPOJRZENIE 30-STKI>
- Do zobaczenia.

Od razu pojechałam na 1 piętro w poszukiwaniu koleżanki z prośbą o towarzyszenie mi przy ogarnianiu 410.Nie zdziwiła się że facet postanowił zostać bo był na prawdę dziwny. A i koleżanki zawsze proszą Czarnulę o pomoc przy dziwnych gościach bo jest mega wygadana, śmiała i .. umie nieźle komuś dogadać z czym ja mam ogromne problemy ;) Ochoczo się zgodziła  i pyta mnie o której chce do niego pójść. Powiedziałam że lepiej przed godziną 12 <czyli przed naszą porą obiadową > bo jeszcze był w spodniach , ale słyszałam pstryknięcie otwieranego piwa.A Czarnula mając wtedy tą niekomfortową sytuację - na dodatek jeszcze doszło to że otworzył jej wtedy drzwi w samych...slipach.. żenada.

Wybrałyśmy się więc z Czarnulą około 11.30 , wywnioskowałam że może nie będzie jeszcze za bardzo podpity i zbyt rubasznie się zachowywał.Obmyśliłyśmy plan - Ona schowa się za wózkiem , ukucnie i w razie co- krzyczę :)  Grzecznie zapukałam i uśmiechając się mówię- Witam ponownie- pan uśmiechnął się znów podejrzanie, przytrzymał delikatnie drzwi żebym mogła włożyć stopkę pod drzwi <która przytrzymuje te drzwi żeby były cały czas otwarte - to żelazna zasada housekeepingu- nigdy przy zamkniętych drzwiach >.
Sprawnie wskoczyłam do łazienki złapałam za ręczniki po czym on łapie mnie za rękę i mówi - przepraszam -ten jeden niech pani zostawi - jest wilgotny, ale się przyda mi jeszcze dzisiaj -zamarłam.

Powiesiłam jeden, wyniosłam dwa.Szybko zamieniłam, ogarnęłam śmiecie , pomógł mi wynieść butelki po Heinekenie . Czułam jak moja twarz płonie. Nawet sobie nie wyobrażacie jakie to dla nas okropne uczucie ogarniać pokój przy osobie mieszkającej w nim. Tym bardziej przy TAKIM facecie.
Nie był przystojny. Ale miał to coś intrygujące w oczach. Miał granatowy sweterek w bordowe pasy.Wystawał mu kołnierzyk spod sweterka .Rurki i czarne klapki , włosy lekko rozwichrzone.
Brązowe włosy, pociągały....
Złapałam za odkurzacz.Wyszedł z pokoju.Oparł się... masakrycznie i seksownie stał przy futrynie drzwi z butelką piwa i obserwował każdy mój ruch. Czułam się jak w jakimś czyśćcu .To było niebo - bo taaki facet. Ale i piekło bo ogromny narastający stres.Ten wzrok..próbowałam sobie nie wyobrażać Go..ale musiałam.. to było silniejsze ode mnie.


Starałam się tak odkurzać żeby nie było mi widać biustu.Czyli - to była lekcja odkurzania z prostym kręgosłupem co jest nie lada sztuką. Choć niektóre dziewczyny nie mają podkoszulków pod uniformem i nie zważają na to że im się wszystko wylewa.. Ja zawsze go mam.Mimo że nie jest duży.Czuję się komfortowo.

Kolejną rzeczą która mnie przyciągnęła do niego... to podczas odkurzania zerknęłam na półkę a tam widniała uwaga !  DVD KONCERTOWE DEPECHE MODE- 101 ! Które ostatnio miałam okazje przejrzeć na youtube i się nim zachwycać.Mało co nie poległam na tej podłodze.Wolałabym nie być reanimowana przez tego napaleńca. Więc szybko oderwałam wzrok i zaczepiłam się o kabel z tego wrażenia. Pan już się wyrywał żeby mnie uratować przed bliskim spotkaniem z podłogą ale udało się i utrzymałam równowagę. Uśmiechnęliśmy się do siebie nie wypowiadając słów. Rzuciłam od niechcenia ten feralny odkurzacz. Pan miło podziękował mówiąc:
-Bardzo dziękuję za obsługę.Mam nadzieję że to nie ostatni raz kiedy na panią trafię.. a może i uratuję od tych niefrasobliwych kabli.
-Ja również bardzo dziękuję....yy..za miłe przyjęcie i chęć uratowania

Całkowicie zburaczkowana ukucnęłam, podniosłam stopkę od drzwi i wyszłam.
Oparłam się o ścianę,głośno westchnęłam w stronę koleżanki i ześlizgnęłam do pozycji prawie leżącej przymykając oczy i chłodząc się wodą. W dupie miałam kamery. Mówię do Czarnuli że..to było na prawdę straszne i że mam nadzieję że do soboty wyjedzie z Warszawy. A ona- Aga...wow.. ale się z nim rozprawiłaś. Trochę dziwne te odgłosy dochodziły , szczególnie jak się potknęłaś o ten kabel hahaha.
No cóż... o płycie nikomu nie mówiłam. Po pokoju walały się 2 laptopy , oczywiście skarpetki na podłodze.. ale płytę od razy wyłapałam. Ten charakterystyczny kolor okładki....


Wolałabym z jednej strony zapomnieć o tym dzisiejszym dniu ..o tym bólu w żołądku, ale..pomarzyć wieczorkiem,o miłym panu który słucha tego co mnie wprawia o orgazmo-podobne doznania, nie zaszkodzi ;)


Na dzisiejszy deszczowy wieczór co ?
Oczywiście jedna z moich ulubionych piosenek z albumu Music For The Masses
No i..może kiedyś,wreszcie spotkam właśnie taką Strangelove, mimo że jej unikam jak ognia a w głębi duszy chcę tego :) A tekst piosenki idealnie pasuje do dzisiejszego strange day.
Enjoy !
xoxo

Nadejdą takie dni
Kiedy się gdzieś zgubię
Mogę wydawać się być
Kompletnie poza zasięgiem


Poddaję się grzechowi
Bo lubię praktykować to czego nauczam
Nie chcę przez to powiedzieć
Że wszystko będę robił po swojemu


Zawsze jestem chętny do nauki
Kiedy możesz mnie czegoś nauczyć
I sprawię że to wszystko będzie czegoś warte
Uraduję twoje serce.




środa, 1 maja 2013

Hurts ticket,Melua`s gig and..baloney...

I wtedy przyszedł maj 
Zamieszał w moim sercu 
Zgubiłam cały żal 
Poczułam co to szczęście 
Tylko szczęście 
Całe szczęscie 
Tylko szczęście


   Juhuuuuuu! Jakże miło i jakże radośnie rozpoczął się dla mnie maj.Zajrzałam przed chwilą do skrzynki i..przyszły bilety na listopadowy koncert Hurts !
A jeszcze bardziej ucieszyłam się z napisu zespołu jaki zobaczyłam na bilecie! Może dla niektórych to ma małą wartość, ale dla mnie ogromną- żeby napis zespołu był taką czcionką jaki ma w rzeczywistości .
Przejechałam się ostatnio na stronie ebilet bo mimo że wszystko fajnie szybko i sprawnie, to napis <znak wodny > ebilet jest na całość rozrysowany a w kąciku nazwa zespołu. O nie. Teraz tylko ticketpro i nic więcej nie ma dla mnie znaczenia.
Oczywiście jak tylko zobaczyłam kopertę ticketpro, to wrzasnęłam na cały blok aż obudziłam mamitę która poszła spać bo wróciła z nocki i Jej reakcja- PORĄBAŁO CIĘ DO RESZTY?!!CZŁOWIEK CHCE SIĘ WYSPAĆ A TY WRZESZCZYSZ JAKBYŚ CO NAJMNIEJ W LOTKA WYGRAŁA.

lol mamo. Ty nigdy mnie nie zrozumiesz .
Ale potem przyszła do mnie i mówi- no pokaż te bilety.Ja zawsze niechętnie pokazuję je mamie, bo wiem że to ją wkurza i martwi że tyle kasy wydaję na takie "pierdoły". Ale jej reakcja była w sumie jak zwykle- Listopad?! Boże. Tyle czasu jeszcze.
Lol mamo.Ty nigdy nie zrozumiesz jacy potrafią być fani i że nigdy nie wiadomo kiedy nie będzie już biletów.




A i się zdziwiłam bo nie było ulotek w kopercie tylko ..książeczka 6 stronicowa z rozpiską koncertów...i..z dedykacją dla M - Opener! I ..trzeba będzie w połowie czerwca odwiedzić empik i ruszyć w poszukiwaniu Openerowych ulotek z wszystkimi zespołami .A jeśli tegoroczna ulotka ma takie barwy jak to zdjęcie poniżej to..brawa dla grafików.Podpasowali się prawie pod Coachellę `13  :D
Zachodnio ! Like it.


Druga nowinka to, że wreszcie po 12 dniach odpisała jedna z adminek fan klubu Katie Melua. I podała mi już numer konta i całe 230 zł poszłoo!



Cieszę się że wreszcie dopięłam swego i skusiłam się na nią. 2 razy kongresową ominęłam i Wianki..Teraz nie odpuściłam . Co prawda to jest niedziela czyli od razu po szkole musiałabym jechać. A w sumie to muszę się umówić z tymi ludkami z fan klubu żeby się tam nie zagubić .A i tak z zajęć będę musiała wcześniej wyjść. Bo koncert jest o 19. Z jednej strony ok bo nie będę tak bardzo się tłuc po nocy.
 Skoro to fan klub to może i jakaś backstage-owa fota się trafi z Katie ? :)
No i poznam jakiś koncertowiczów trochę. Choć jak widzę po obczajeniu profilów to raczej Anna Maria Jopek i Stanisław Soyka w moim mniemaniu nie leżą lol


Z dalszych moich nowości to:

- sesja zdjęciowa samojebkowa - bardzo udana
- powolne przekonywanie się do Delta Machine
- faza na DM trwa i zapętlanie od 2 tygodni i czytanie ich forum
- dalsze głowienie się nad wzorem i wybraniem koszulki na DM
- użalanie się nad co raz mniejszą ilością funduszy przychodzących
- pisanie pracy o organizacji służb ochrony dóbr kultury z ustawy z 1962 <wut ? >
- nieudane poszukiwania dobre PRYWATNEGO dentysty <dziś odkryłam swój kawalątek ułamanego zęba który mnie dręczył 1 dzień> + 500 do kolejnych zmartwień i dążenia do bycia panem Dohertym.
- pozdrowienia i podziękowania dla koleżanki za PODEBRANIE mi pomysłu na temat licencjatu.
A miał nosić nazwę - Bezpieczeństwo i ochrona imprez masowych w województwie mazowieckim w okresie letnim <whateva , coś w tym stylu miało być>

 Katecheza na dziś  ?

Nie chwal się innym/przed innymi

Blind by Hurts - Graham Norton Show (19.04.13) w świetnej oprawie kolorystycznej .Theo ze swoim okiem już w rewelacyjnej formie .

enjoy
xoxo

i dbajcie o te zęby swoje chociaż trochę