wtorek, 2 kwietnia 2013

I say don't you know?

Pytam się bo może nie wiecie ?
Noooo nie powiem że nie. Serducho mi wali jak młot z każdymi ogłoszeniami festiwalowych zespołów..i to fajne uczucie bo można poczytać komentarze czy to na fb czy na laście jak sie ludzie jarają i spierają kto ma być.Tegoroczne ogłoszenia Coke Live Music Festival zdecydowanie przypadły większości do gustu.To festiwal którym mogę być zainteresowana gdyż jest w takich dniach że z niczym praktycznie nie może mi kolidować.
Choć Franz Ferdinand nazwano ciepłymi kotletami, bo byli już u nas rok temu na Openerze to sądzę że to co reprezentują sobą , wielu ludzi z chęcią jeszcze raz ich zobaczy.
Nie było mnie na zeszłorocznym Openerze i żałowałam właśnie głównie tego, że ich nie widziałam.
Chłopcy z Glasgow na prawdę dają popalić i można się przy nich nieźle wyżyć.a...no i marzę o zobaczeniu Alexa bez wąsów.





Drugie ogłoszenie to zespół wielce wyczekiwany przez koncertowiczów.Biffy Clyro o którym niewiele mogę powiedzieć.Tyle że są szkotami i wydali nowy krążek w tym roku Opposites.Zdobył wielką rzeszę fanów w Polsce.Z kawałków znam oczywiście Black Chandelier i Biblical chyba... z których żadne mi się nie podoba. Cóż. Główną ideą festiwali w moim przekonaniu jest spotykanie się ze znajomymi, poznawanie nowych ludzi i zespołów. Choć nawet zobaczenie Biffy na żywo i tak mi nic nie da bo jestem do nich ostro uprzedzona..
Wkurzona jestem że Florence gra innego dnia niż Franz. Flo jest napewno artystką którą warto zobaczyć. Teraz pozostaje mi czekać na...prawie maj w sumie. W ostatnim tygodniu kwietnia mają być kolejne ogłoszenia.Ale pewnie do tego czasu Ziół coś na Opa ogłosi jeszcze a i pewnie może pojawić sie masa innych pojedynczych koncertów.




A więc czekam z duużą niecierpliwością na kolejne ogłoszenia tego festiwalu bo..jest na prawdę ciekawie :)
no i na koniec jeden z bardziej..potrafiących mnie rozśmieszyć teledysków Franz z bosko wyglądającym Alexem.

My soul starts spinning again
I can't stop feeling
No, I won't stop feeling !

enjoy!
xoxo




1 komentarz:

  1. A ja odetchnęłam z ulgą że nie muszę jechać! France dali najlepszy koncert na Opie normalnie taka energia że nie mogłam ustać na nogach! Liczylam na The Black Keys ale nie przyjada bo przyjadą dopiero jak beda juz odgrzewanymi kotletami :( A biffy nienawidze wiec też luz.

    OdpowiedzUsuń