wtorek, 9 kwietnia 2013

Even the curious..Burn Selector Festival!



No..ciekawy ciekawy. Dzisiaj ogłoszono kolejne gwiazdki na ten warszawski fest<kiedyś krakowski >
A tak prezentuje się na razie całość:

* THE KNIFE
* JESSIE WARE
* JAMES BLAKE
* ARCHIVE

Kiedy z ciekawości zajrzałam na stronę tego festu, weszłam w jego opis. Piszą że : 

'Naszym celem jest stworzenie dużego, nowoczesnego festiwalu muzyki elektronicznej i tanecznej'

Cóż....kiedy się czyta taką rzecz to i się wymaga w sumie takich gwiazd do jakiej zmierza ten fest. Wymienione wyżej gwiazdy pasują bardziej na Coke czy na Opener < z wyłączeniem w Opie Jessie >

Mimo że szanuję i Jessie <sama wielokrotnie nie mogłam się odciągnąć od Wildest Moments bo tylko to znam lol >  i Jamesa że taki rozgłos się u nas o nich zrobił w ciągu ostatnich miesięcy..to.. zdecydowanie Jessie nie pasuje na ten fest, skoro w założeniu ma być elektronicznie i tanecznie. Bardziej ten opis podchodzi mi pod techno czy coś w tym stylu.No nie wiem co o tym myśleć.



Archive i The Knife ..jak najbardziej.Mimo że Archive daje już któryś z kolei koncert w Polsce bo jest na nich niezły popyt. Nie dziwię się, są całkiem nieźli. The Knife nie słucham ale ich największy hit jak najbardziej kojarzę.


Tak teraz przeglądam strony z biletami i tak sobie dumam...i dochodzę do wniosku jak wielu ludzi kochających muzykę..że jeszcze kilkanaście lat temu..na prawdę mało który artysta chciał zawitać do Polski, nie znał tego kraju, mało o nim wiedział.. że niby może jacyś zacofani jesteśmy..taki Depeche Mode np.Jak w biografii Dave opisuje że obawiali się wyprawy za żelazną kurtynę, nie wiedzieli w sumie co ich tam spotka..jacy polscy fani są na prawdę..a jednak obawy były zupełnie nie potrzebnie. Brytyjscy artyści, cóż- słyną z tego że są bardziej znani za granicą niż w swoim Albionie.Dobrze że sobie to już uświadomili. Tyle pięknych muzycznych cudów do nas z ląduje w tym roku.Polska na prawdę się rozwinęła pod tym względem że zaprasza takie osobistości jak Paul McCartney , Sting, Rod Stewart czy właśnie choćby przereklamowana już totalnie Lana Del Rey i wspomniana przeze mnie wcześniej Ware.Powiem po scumbagowemu.Polska robi się serio ZACHODNIA . Miło . 

Dzisiaj także z nowości koncertowych dowiedziałam się że Jake Bugg <mój dziwny Miles Kane - bo gdy pierwszy raz usłyszałam go w programie 4 music, nie patrząc na ekran to głosem no idealnie Miles :o  > no i wystąpi w warszawskim Palladium 30 listopada.


Na dzisiaj magnetyczne i idealne do zamknięcia oczu i odpłynięcia w blasku słońca lub deszczu jak dzisiejsza wieczorna pogoda- najdłuższe Lights z Aten 2010 .Coś wspaniałego.

Enjoy 


xoxo




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz