niedziela, 3 marca 2013

REVIEW -The dramatic change of mind..GAHAN`S BIOGRAPHY

Nie wiem co napisać..w myślach się gubię..serce bije mi jak szalone. Nie..nie piszę poematu czy wiersza..Opisuję moje emocje.Emocje które są we mnie.Teraz.Ręce mi drżą jak po wysilku fizycznym.
Nie wiem od czego zacząć..mam mętlik w głowie.Wiem już teraz że ten wpis będzie jednym z najbardziej znaczących jakiekolwiek zrobiłam w swojej blogowej karierze.Od początku..



Skończyłam czytać biografię Dave-a Gahana..Jak mówi sam tytuł ..zaszły we mnie dramatyczne zmiany..zmiany dotyczące tej książki.Myślałam że jest to tylko błędna biografia Dave-a.Pierwsze 11 rozdziałów z 22..faktycznie..trzeba odbierać jako biografię i opis kariery zespołu Depeche Mode..jednak od rozdziału 12 jakim jest World Violation..wszystko się zmienia..zaczyna się wtłaczanie w książkę co raz więcej Dave-a i Jego podejścia do zespołu...rodziny i samego siebie.Zaczyna się impreza
Impreza narkotykowa..Music For The Masses - kluczowy moment...ogromna trasa koncertowa..problemy Dave-a..nieradzenie sobie z emocjami poniesionymi podczas koncertów.Trudność przestawienia się z szalonego koncertu na którym jak wiemy Dave daje z siebie dla fanów - na prawdę wszystko..rytmiczne,dzikie ruchy które napędzają fanów do większego zaangażowania..z wzajemnością.
Napisałam o drżeniu rąk..czuję się na prawdę jak po jakimś dużym zażyciu narkotyku choć nigdy nie brałam..jakie emocje wywołały we mnie opisy tego co przeżywał Dave..jak się zachowywał podczas nocy po koncertowych..jak przed...jak tłumił przed koncertem swoje emocje..następnie wyładowywał całą swoją energię i stłumione emocje na scenie..po koncercie.nie umiał powrócić do rzeczywistości...do rodziny..do Theresy...nawet rozwód z nią nie dał mu nic do myślenia.
To wszystko było bardzo bolesne..najgorsze było to że Martin i Fletch nic nie wiedzieli o problemach Dave-a z narkotykami..na scenie..nie dał po sobie nic poznać...obojętnie w jakiej był formie- swoją robotę wykonywał genialnie i bez zastrzeżeń..prócz tego feralnego występu na Węgrzech kiedy dostał ataku serca..

Pozaznaczałam sobie kilka fragmentów które będę chciała tu krótko opisać które wywołały we mnie takie emocje..tak wiele mam do opisania..tak wiele myśli kłębi mi się w głowie...Przeczytałam w swoim życiu 4 biografie.Ale ta zdecydowanie odcisnęła swoje piętno w moim życiu...jak ważna jest silna wolna..jak ważni są ludzie w naszym życiu..że nawet jeśli poznajemy nowych ludzi..idziemy do nowej pracy..szkoły... i ogromnie zaprzyjaźniamy się z nimi..nie wolno zostawiać starych przyjaciół w tyle..To Oni Cię najlepiej znają..wiedzą jaki jesteś..tak było z Martinem i Fletchem którzy..po prostu przeczekali problemy Dave-a.Przeczekali cierpliwie..aż sam uzna że jest już na totalnym narkotykowym dnie. Z którego musi sam chcieć się odbić..bo nikt go do tego nie zmusi.Rozumieli to że nie mogą dawać koncertów...Martin miał problemy z alkoholem,Fletch -rodzinne ..nieopisane w książce niestety...raz wyjechał do Londynu..przemyśleć wszystko..
Przez Dave-a kariera DM stanęła pod ogromnym znakiem zapytania.Kilkakrotnie zresztą... kilkakrotnie próbował przezwyciężyć swój nałóg... z nieudanym skutkiem.. problemy rodzinne..trud przestawienia się z rockowego trybu życia na domowy... to wszystko jest tak dokładnie opisane w rozdziałach Izolacja, Destrukcja, Oddanie, Spustoszenie, Czysty, Rehabilitacja.. Potem Paper Monsters..Jego pierwszy solowy album..który tak wiele opowiada o Jego przeszłości..teraz słucham właśnie tego albumu..dzięki takim biografiom..opisom piosenek... można wiele się dowiedzieć co muzyk chciał przekazać.Można polubić ten album..
Szczerze nienawidziłam Jego solowych projektów..nie docierały do mnie kompletnie.Teraz po skończeniu książki - nie żałuję że ją kupiłam.Będę do niej często powracać..

Prawdą jest że warto czytać tę książkę wraz z youtubem pod ręką i tekstowo.pl i sprawdzać jak brzmi dany kawałek ,znaczenie tekstu i w ten sposób jeszcze bardziej wgłębić się i poznać ich twórczość.
Jednak ja zrobiłam inaczej. Nie chciałam przerywać czytania skoro już się tak wgłębiłam i po prostu wypisywałam co jakiś czas strony książki ..teksty na które zwrócić muszę uwagę..youtube  moim bogiem dzisiejszego wieczoru.

W ramach podsumowania...cóż mogę powiedzieć.Tego nie da się opisać bo trzeba ją przeczytać.Po prostu.
Nabrałam chęci przez nią do przeczytania biografii Martina..tekściarza który nie raz kłócił się z Dave-m o to, kto ma pisać teksty.Ale na chwilę obecną nie kupię jej..najpierw muszę jeszcze bardziej przesłuchać i wgłębić się w teksty piosenek DM.i albumów Dave-a.

Tu kilka wybranych cytatów z książki które wydają mi się być dość istotne..i niektóre dobrze opisują postać Dave-a i to co się z nim działo.

"W okresie Tour For  The Masses Dave-owi towarzyszyło ciągłe poczucie winy.Tourne trwało 9 miesięcy..bardzo intensywnych.Zdążył zapomnieć co to jest atmosfera domowego ogniska."Czułem się okropnie, bo niemal przez cały czas zdradzałem swoją żonę.Wracałem do domu i ją okłamywałem..a ona mi wierzyła..że wszystko jest w porządku.. a moja dusza potrzebowała głębokiego oczyszczenia.
Sypianie z fankami typu groupies nie było żadnych rozwiązaniem od nałogu..Czułem się dobrze jako obiekt pożądania, ale szybko odkryłem że jestem w jakimś stopniu wykorzystywany...w takim jak ja je wykorzystywałem do stłumienia koncertowych emocji..Gdy dajesz się wciągnąć w taką rozpustę..stajesz sie dla groupies kolejną zdobyczą..które zdjęcie wklejają sobie do zeszytu i podpisują- zaliczony.
Z tej perspektywy..zdałem sobie sprawę że nie jestem wyjątkowy"

"Zawsze zastanawiał mnie fakt jak można wrócić do rzeczywistości po śpiewaniu dla 50 tysięcy fanów..jak można poradzić sobie z tą nudą. Ja nie umiałem. Dziwię się, że wszyscy wielcy piosenkarze nie są uzależnieni od narkotyków.Niesamowite, że udaje im się pozostać przy zdrowych zmysłach"


W dzień po ślubie Dave zafundował sobie szczególnego rodzaju piercing zwany guiche < kolczyk zlokalizowany tuż pod jądrami >.. To była wersja popisywania się przed dziewczyną. Miało to potęgować doznania seksualne.Trochę pikanterii w życiu.
Siedziałem rozkraczony przez jakieś pół godziny a dziewczyna która mi to robiła gapiła się na moją dupę. Po tym wszystkim przez wieki nie dotknąłem swojego członka a przez pół roku nie siadałem na twardych krzesłach.

W trasę Devotional chłopaki zatrudnili terapeutę któremu płacili 4 tys dolarów na tydzień  w zamian za wysłuchiwanie ich wynurzeń po koncertach.. W założeniu miał wspierać wszystkich którzy tego potrzebowali.Jednak prawdziwym powodem był Dave i nadzieje że to On będzie z niego najczęściej korzystał.
Jak na ironię jednak do doktorka latali później wszyscy poza Dave-m który jak zwykłe wyłamał się ze schematu.

Dave-m targały ciężkie emocje. Kilka lat później w rozmowie z Guardianem mówił że rodzina się bardzo o niego martwiła.
"Podczas jednej trasy koncertowej chudłem co najmniej 10 kg.Pewnego dnia mój brat kazał mi podwinąć rękawy koszuli i spytał- Co ty  sobie kurwa robisz ?
Pamiętam że wtedy skłamałem.Powiedziałem - to nie tak jak myślisz.To ślady po tym jak na koncercie skoczyłem i rzuciłem się w tłum niefortunnie upadając na barierki.Te siniaki są od tego, na prawdę"

"Odkąd pamiętam, zawsze była jakaś tarcza która oddzielała mnie od prawdziwego życia.Za moich szczenięcych , nastoletnich lat była nią muzyka.Potem przyszło DM i to mnie zdefiniowało.Kolejną tożsamość kiedy nie pracowałem i nie miałem pewności czy kiedykolwiek się odnajdę.Muzyka tak bardzo wypełniła  moje życie "

zastanawiam się czasem czy moje życie zaczyna nie przybierać czasem takiej barwy że zatracam się w muzyce doszczętnie  <hm ?  Dziękuję Ci M. że dzięki Tobie w niej się zatraciłam :*  >

Mimo uzdrowienia stosunków w zespole było jasne że Dave nie zapomniał do końca o swoich doświadczeniach..Jedna z piosenek na płycie - Suffer Well zawiera otwarty apel do kolegów z zespołu, ale i wdzięczność wobec Martina, który pozwolił tę piosenkę umieścić na płycie. -
To było wymierzone, pisząc ją nie miałem tego na myśli..ale kiedy zacząłem ją śpiewać, Martin dosłownie stanął mi przed oczami.To było coś w stylu -  Dlaczego nie mogłem liczyć na Twoje zrozumienie wtedy kiedy Cię najbardziej potrzebowałem ? Gdzie, kurwa były te wszystkie odpowiedzi których tak długo szukałem ? Kiedy w końcu dosięgnąłem dna..kiedy czołgałem się po podłodze tego apartamentu w Santa Monica i myślałem że umieram ,czułem że ulatuje ze mnie dusza i krzyczałem w środku - Gdzie kurwa jesteś! ? 


Teraz kiedy prowadzę szczęśliwe życie rodzinne z Jennifer...muszę się bardzo szybko przestawiać na życie problemami mojej rodziny, zwłaszcza mojej córeczki.Zazwyczaj zajmuje mi to niewiele czasu. Wystarczy że zrobi przede mnę gwiazdę  albo zakręci piruet, a ja od razu wiem , co jest w moim życiu najważniejsze "

Myślę że po takiej końcówce ..wzruszającej już nie muszę nic więcej pisać.Polecam tę książkę na prawdę..kto choć trochę lubi czytać o uzależnieniach..biografie....muzykach...a także o ciężkim rock`n rollowym życiu muzyków..które nie jest jak widać takie kolorowe i usłanie różami.

Na dzisiaj Brudna lepka podłoga po której tarzał się Dave w upojeniu narkotykowym .







Może powinienem wrócić do domu? 
Usiądę i poczekam przy telefonie 
Modląc się nad porcelanowym tronem 
Na mojej brudnej, lepkiej podłodze 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz