wtorek, 12 marca 2013

NEW ALBUM -EXILE Deluxe Edition /PART ONE


Dzisiaj będą 2 posty .Od razu uprzedzam. Jeden długi nie chciał przejść!

Zawsze zastanawiał mnie fakt, dlaczego niektórzy ludzie nie rozumieją idei kolekcjonowania płyt.Czy to całych dyskografii czy to pojedynczych albumów grup. Czy nie wystarcza im że mogą tę muzykę ściągnąć przez internet całe albumy i cieszyć się nimi przez komputer ?
Otóż nie.To nie jest to samo. Lepszy dźwięk, lepsza jakość, samo to że stoi na półce w pokoju dumnie prężąc swój grzbiet z nazwą zespołu i tytułem płyty. To wszystko sprawia że leżąc i czytając książkę, lubię spojrzeć na półkę z książkami a pod nią - na półkę z płytami.Niewiele bo niewiele.Oryginalnie to może trochę wygląda bo żadnego zespołu dwóch płyt jeszcze nie miałam. Ale wiedziałam że niedługo się taki pojawi. To HURTS.



Otóż dzisiaj jest długo wyczekiwany dzień 12 marca. Premiera płyty Exile w Polsce i już można było ją zakupić w niektórych salonach wczoraj. Ja jednak czekałam cierpliwie na wtorek. A to dlatego że po zakupie płyty :czy to zwykłej czy deluxe czy singla.Otrzymywało się pakiet gadżetów. Myślę że mogę już bezkarnie pochwalić się tutaj tymi gadżetami bo już jest po godzinie 20 - a po 21 kończy się promocja na te właśnie gadżety. Choć TE DŁUGO WYCZEKIWANE GADŻETY w ogóle dupy nie urwały i wielu przeżyło totalne rozczarowanie- ja sądziłam że będzie jakaś przypinka ale że same ? Nope. Myślałam o plakacie czy torbie lnianej .O paanie.Za wysoko mierze sobie chyba. Choć Pan sobowtór był..całkiem całkiem..i jak tylko zobaczył mnie z paragonem w ręku od razu ślicznie się uśmiechnął , wychylił swoją magiczną torebkę z napisem Hurts i wyjął z niej ..te 4 przypinki...lol
Ja oczywiście uradowana grzecznie przyjęłam i odeszłam z dziwnym wyrazem twarzy. Chłopak był podobny do Adama. Zazdroszczę Łodzianom.U nich był podobny do Theo! Cóż..pomimo tego rozczarowania cieszę się że w ogóle coś dostałam.

Choć już mam dni że kompletnie nie mogę słuchać tej płyty tak samo jak Depeche Mode bo ciągłe słuchanie może wprawić człowieka o lekki zawrót głowy danym zespołem i niechęć do niego. Ja niestety jak zwykle wszystko ponad miarę i za dużo poświęciłam im czasu i mi po brzydło wszystko. Więc odpuszczam na razie z tymi dwoma zespołami.Choć to łatwe nie będzie w przypadku Hurts gdyż muszę się nauczyć tekstów 3 piosenek z Exile gdyś ich nie umiem i byłoby wiochą ich nie znać,choć na koncercie pewnie będą i tacy co nie znają nawet nazwy drugiego albumu....y..

Zdecydowałam się na Deluxe w sumie z jednego powodu.Ten powód jest dla mnie dość ważny bo to znaczy że na prawdę kocham ten zespół.Że go pokochałam od pierwszego usłyszenia.
Nie rajcuje mnie kompletnie w wersjach Deluxe making of-y .No chyba że to Muse, DM czy Kasabian.
 Ten na Exile Deluxe jest wielką gratką i prezentem dl fanów z Rosji :) .Tę Deluxe kupiłam tylko dlatego że wstawili do niej piosenkę Guilt.
To bardzo ważna piosenka.Jedno z lepszych zakończeń płyt w moich ulubionych zespołach.  Bo np takie Neon Noon w Velociraptor Kasabian - jest złe. Czy 2nd law Muse- Isolated System.Nie czuję tego.

Na końcowe piosenki nie zwracam często uwagi , ale w tym przypadku stało się inaczej.
Ta płyta na prawdę może być bestsellerem w Polsce. Bardzo nagłaśniany jest ich koncert..spotkanie w Empiku . Z jednej strony się cieszę. Dużo fanów przybędzie.Chłopaki będą się cieszyć że ulubiona Polska ma tylu nowych wiernych fanów / bądź sezonowców. Żal tylko że plakatów NIGDZIE nie widziałam.Oj nie ładnie, nie ładnie.


Deluxe wersja wyróżnia się większą ilością bajerów = zdjęć. Nie ukrywam że mi się One bardziej podobają.Są dojrzalsze.Jak sami chłopcy się takimi stali.
Trochę tęsknię za starym Theo.Z mniejszą czupryną, bez zarostu, z niepewnym wzrokiem.Choć w wywiadach niewiele się zmienili to jednak brakuje mi TEGO Theo z teledysku Stay.
Adam przeszedł pozytywną zmianę.Jest bardziej śmiałą osobą, ale w wywiadach dalej daje pole do popisu młodszemu koledze( Tak właśnie tak! Theo aktualnie ma  26 lat a Adam 29 ! )


Pogrążam się w dalszym ciągu że sami seksowni panowie  mogą być mężami mojej siostry bez dużej różnicy wieku.Cóż.Ona jednak woli black metalowców w bojówach wojskowych z ciętymi językami. A nie seksownych gejów którzy tryskają bromance-ami i...nie tylko ;) 

Tak bardzo obiecywałam sobie że już droższej płyty nie kupię niż Rammstein  - Made In Germany za 52 zł.A jednak.Musieli się Oni napatoczyć.Prawie 80 zł poszło.Ale..warto było i co do tego żadnych wątpliwości nie mam...

C.D -->



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz