niedziela, 10 lutego 2013

REVIEW- DM Live At Royal Albert Hall

Z ogromną siłą wpisała się w historię kultury Wielkiej Brytanii.Wszyscy dobrze wiemy..a przynajmniej fani swoich ulubionych zespołów, jakie wrażenie i jakie emocje wzbudzają koncerty z najsłynniejszej i najbardziej prestiżowej hali w Wielkiej Brytanii.Zawsze podziwiałam Jej wygląd z zewnątrz.Royal Albert Hall we własnej osobie



Za dnia również sprawia piękne wrażenie. Otóż w lutym 2010 roku w tym budynku odbył się niesamowity koncert Depeche Mode. Chcę Go umówić, ponieważ jest na prawdę co i warto .Nagranie tego w formacie mp3 odtwarzam ostatnimi czasy bardzo intensywnie. Uczę się tekstów, przeglądam stare wiadomości, fora polskich fanów, zaczynam się w nich udzielać. Ta cała zabawa zaczyna mi się podobać.
Nagrywała tam m.in Adele swoje koncertowe DVD które także mam na mp3 ponieważ to co tam publiczność wyrabia to przeszło moje najśmielsze oczekiwania.Jednak to nie dziś o Adele a o Depeche Mode. Postanowiłam bardziej się przyjrzeć każdemu kawałkowi. Jednak nie mam na tyle dziś czasu żeby opisać każdy z nich, a to miałam w planach.Innym razem!

To co mnie najbardziej zachwyciło w tym bootlegu to niesamowita publiczność.Prawie na każdym koncercie DM  jest.. oglądnęłam już na prawdę wiele filmików..ale z Royal Albert..są zawsze inne! Są bardziej...hm..inteligentne.
W końcu zespoły wiedzą gdzie grają..najlepsza hala w Londynie. Sądzę że tuż po niej jest Brixton Academy.

Chciałam pochwalić w tym 'lajfie' Fletchera. To nie tylko przez sentyment i moje uwielbienie do tego instrumentu ale przez to , że wielką rolę odgrywa ten instrument słuchając go w wersji mp3.Crash & ride jest niedopisania.
Dodatkowym atutem jest to kiedy Dave wydaje okrzyki które ja osobiście ochrzciłam jako WOYA! <czyt. łoja > .A tymczasem ..później stwierdziłam że jest to po prostu C`MON <tak, wiem bardzo podobne porównanie haha> ale słynę z przeinaczania tego co usłyszę.
Podobają mi się momenty - a są takie wielokrotnie- kiedy Dave zcisza głos..ale wciąż śpiewa a do niego dołącza się Martin .Bardzo mi się to podoba.

Moimi ulubionymi kawałkami z tego bootlegu są
1.Wrong
2.Hall To Feed
3. Precious
4.One Caress i Home- oba wykonania Martina które są bardzo delikatne. Nie pasujące do charakterystycznego stylu DM. Ale dzięki tym utworom , live nabiera różnorodnego znaczenia.
5. Policy Of Truth z energicznym wstępem .Rzekłabym że nawet rytmem dyskotekowym ;)
6.I Feel You - uważam za najbardziej seksowną piosenkę w całej twórczości chłopaków. Mój numer 3  ulubiony na tej liście.Oczywiście ze względu na bardzo charakterystyczny riff gitarowy od 0:27 który trwa praktycznie przez cały utwór.
Niski ,podziemny jak to powiedziałam kiedyś głos Dave dodaje tylko pikanterii temu utworowi.No i jak jeszcze Dave występuje z gołą klatą to już sami wiecie co może dziać się w mózgu 20 - latki ;)

7.ENJOY THE SILENCE- mój numer 2 z tego 'lajfu' .
Bas  i perkusja tak bardzo charakterystyczna dla tego kawałka wzbudza we mnie wszystkie szalone myśli i zachęca do zrobienia, właśnie czegoś szalonego!
W refrenie znów publiczność sama śpiewa, a końcówki które dośpiewuje swoim wysokim głosem Martin = dają temu niesamowite wrażenie.Cieszę się już na samą myśl że usłyszę tę piosenkę na żywo :)

8.Niekwestionowanym numerem jeden ogłaszam końcowy kawałek .Każdej setlisty.
PERSONAL JESUS.
W sumie to też jest seksowna piosenka.Znów się pojawia ten zabójczy riff..potem dodatkowo perkusja która nadaje rytm piosence. bardziej skoczny.
Uwielbiam w jaki sposób Dave wyśpiewuje słowo Personal. Takie z naciskiem na pierwsze litery.Jakby wypluwał to  "Pe".

Na lipcowym koncercie chciałabym choć jedną piosenkę nagrać w całości .Porobić do 10 zdjęć. Muszę wybrać utwór który najmniej mi się podoba. To nie jest trudne- World In My Eyes i  In My Room z pewnością się pojawi. A szczerze nie lubię tych piosenek. Oczywiście nie mam co się nastawiać na takie setlisty jakie są teraz bo się pewnie rygorystycznie zmienią przez nowy album :)

Huh..męcząca ta recenzja była.To nie jest łatwa sprawa opisywać piosenki danego zespołu. W końcu udało mi się choć pokrótce opisać kilka utworów i cieszę się z tego bo lubię kiedy trzymam się ściśle swojego planu i nic nie zawalam.

Przedwczoraj zamówiłam biografię Dave-a wydawnictwa Anakonda. Jednak się zdecydowałam.Z live nation store o 10 zł taniej niż w empiku :) Teraz to książka na czasie - na liście w empik- bestseller już! Po przeczytaniu oczywiście wrzucę tu głęboką recenzję jak było to w przypadku np Spowiedzi Heretyka. Tymczasem wrzucam kilka zdjęć właśnie z lutego 2010 roku  i muzyczkę a dokładniej PErsonal Jesus ;) Enjoy! x








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz