wtorek, 15 stycznia 2013

SOAD? NOT APPLICABLE!

SOAD w Polsce..tak..zapewne większa część Polski jest z tego faktu szczęśliwa i wszyscy o tym już wiedzą.No ja nie bardzo szczęśliwa.Choć nie liczyłam że Live Nation ogłosi jakieś cudo, bo zawsze piszą ten sam tekst- WIELU NA TO CZEKAŁO, WIELU BĘDZIE ZACHWYCONYCH . Na początku pomyślałam- omg SOAD W POLSCE OMG SZYBKO BILET , O BOŻE MUSZE KUPIĆ!  a po chwili - wat? Agaa..uspokój się.. przecież ty ich w ogóle nie znasz..uwielbiasz tylko we wszystkie strony Lonely Day i nic poza tym :)

A w głowie wciąż i wciąż.. siedzą Depesze..kupić ...nie kupić...kupić...nie kupić....W sumie nie wiem czego się obawiam..Miasto znam prawie wzdłuż i wszerz ..nie zgubię się..koczowanie na przystankach też mi nie straszne... więc co ?
Ano myślę że to, że niezbyt dobrze znam Depeche Mode..owszem .mam kilka ulubionych piosenek i niekoniecznie tych najsławniejszych..Albumy przesłuchane, nawet bootlegi i wciąż je przesłuchuję i się przekonuję do nich.
Ktoś zapyta- a od kiedy jesteś fanem DM ?  Jakie jest Twój ulubiony album i dlaczego? Którego muzyka z DM najbardziej cenisz i dlaczego ?
To są trudne dla mnie pytania gdyż nie jestem z tym zespołem do końca za pan brat  .Nawet do dzisiaj nie miałam zielonego pojęcia jak się nazywają pozostali członkowie zespołu prócz Dave-a. Ktoś powie- I Ty śmiesz przychodzić na DM nie znając muzyków ? W dodatku w ich koszulce? Dziecko, co Ty tutaj robisz.
A więc jestem i przyszłam się cieszyć muzyką wraz z innymi ludźmi bo kocham muzykę na żywo.
Mam tego świadomość że mogę nie znaleźć partnera do nawiązania rozmowy pod Stadionem,w końcu większość to będzie osoby 30 + wraz ze "swoimi " ludźmi, ale to nie jest najważniejsze.

Przypominam sobie chłopaka którego poznałam na Muse z którym siedzieliśmy obok siebie. Do Muse wdrążyłam się 4 miesiące przed koncertem..ale na tyle ich pokochałam że mogę wymienić ich piosenki z każdego albumu i zanucić. Opowiadałam chłopakowi jakie piosenki uwielbiam..co sądzi o tym..o tamtym..pytałam..dopytywałam..ciekawiło mnie to co ktoś inny sądzi o zespole, a tymczasem chłopak nawet nieźle znał piosenki, ale ze słuchu.. wiedział co to jest kiedy mu zanuciłam.Ale tytułu nie znał.Odwracałam się co chwilę i krzyczałam podczas koncertu - o boże ! Uprising! O boże- Survival! a On odpowiadał za każdym razem - Nie ważne ! Ważne że muzyka z.jebista! Bardzo mi się to spodobało. Jeszcze wcześniej kiedy oboje bylismy nieco nieśmiali i rozmowa nam się  nie kleiła , powiedział też że zna Matta ale nie wie jak ma na nazwisko i reszty tez nie zna :)
Teraz kiedy przypominam sobie tą sytuację, to  mnie znacznie podnosi na duchu i jestem pełna pozytywnych emocji! Nikt mnie nie wywali stamtąd jeżeli nie zaśpiewam żadnego tekstu..nikt mnie nie wywali za to że znam tylko Dave-a , nikt mnie nie wywali za to, że przyszłam sama i siedzę cicho i do nikogo się odezwę <choć taką opcję od razu chcę wykluczyć! >

Muszę się zebrać w sobie i pójść do tego empiku i zakupić wreszcie ten bilet :) Chciałabym to zrobić raczej w przyszłym tygodniu..może przy okazji małe ciuszkowe zakupy zrobię ? No nie wiem jeszcze, ale boję się wchodzić do Empiku bo jak wejdę to ciężko mi wyjść i najchętniej bym wszystko tam kupiła :< No i faktycznie się zastanowię nad kupnem bluzki z DM  z allegro bo..jak przypominam sobie koncert Muse i ludzi paradujących w minusowej temperaturze w samych koszulkach dumnie prezentujących nazwę zespołu i swoją zdobycz to aż się samemu chce kupić i nosić pięknie po mieście!

Na dzisiaj w ramach rekompensaty dla SOAD że tak ominęłam ich troszkę  i krótko się rozpisałam mój ulubiony live



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz