niedziela, 20 stycznia 2013

DM waiting and i dont pass

No chyba. Po dzisiejszych jajach na uczelni to chyba nie zdam .Wykładowca krzyczący na mnie przy 45 osobowej grupie za to że gadam i że proszę wyjść - nie należy do miłych sytuacji. A to jak zwykle - kumpele mnie zagadały . Przeprosiłam i grzecznie przez kolejne 2 godziny byłam wpatrzona jak w obrazem i robiłam w kajecie notatki.

Zakupiłam bilety na Depeche Mode...a jednak.. spanikowałam bo kochane Live Nation ogłosiło że już są prawie wyprzedane i się nabrałam na to. Ale to tylko przez to że mi bardzo zależy żeby ich usłyszeć live. Wczoraj sie dowiedziałam na uczelni że moja koleżanka zobaczyła na fb że idę na to wydarzenie i okazało sie że Ona kupiła tacie prezent na gwiazdkę- 2 bilety na DM na trybunę! Jej! Jak się ucieszyłam! Z jednej strony wolałabym z koleżanka tylko iść.. bo to jednak koleżanka, no ale ..jak wszystko pójdzie dobrze i mi jutro napisze jaką ma trybunę to może i razem pójdziemy i nie będę sama! Cudownie..Czuję że jutro albo pojutrze przyjdą bilety ^^

Teraz muszę faktycznie przystopować z kasą bo krucho jest ;D Mimo że nie wydaje na ciuchy i kosmetyki dużo to ostatnio na koszulki zespołów i bilety dużo poszło :/
 A teraz jeszcze ze znajomymi mamy w planach pójście na Ligę Światową w siatkę Polska -Brazylia na Torwarze ( w czerwcu jak dobrze pamiętam ) to tez ponad stówę nas to wyjdzie ... ale z pewnością warto!
To takie niesamowite będzie.. 4 - Impact  a 7  chyba właśnie mecz :) Nie mogę się doczekać czerwca i lipca!

A  1 lutego będzie mecz też na Torwarze Asseco Resovia kontra Politechnika Warszawską tez w siatkę! Zamierzam iść bo Rzeszowianie to moja ulubiona polska drużyna w siatkówkę! Powinnam Warszawiakom kibicować, ale co poradzić że tam ładniejsi chłopcy grają ;)

Ogólnie to muszę mocno spiąć tyłek co do szkolnych spraw. A dokładniej do 3 wykładowców do których trzeba się pamięciówki wykuć.. wolałabym to rozumieć i samemu jakoś wytłumaczyć, ale zobaczymy jak to będzie. Obecność mam wzorową w sumie więc powinni przychylniejszym okiem spojrzeć na mnie.Liczę na to, ale bez nauki i ograniczenia kompa i narzucenia sobie samokontroli - no nie obejdzie się  :(

Za równiutki miesiąc będę w niebie..będę w brytyjskim synthpopowym w połączeniu z elektroniką, niebie.Niebo które przybierze kolor czarny w większości..duet który trochę odmienił moje życie...jest dla mnie ważny jak już wcześniej wspominałam - to była pierwsza płyta jaką kupiłam.
Za 50 dni nowa płyta tego duetu a za 2 miesiące niebo zwane bólem .Bólem który zostanie mi zadany w Warszawie.20 marca. W klubie, Palladium.
HURTS !



Najnowsze zdjęcie chłopaków :)

i  na koniec..marudnie...bo niedziela..bo te 12 godzin na uczelni,bo ten nie dobry wykładowca, bo taka pogoda. Ale ona akurat jest najładniejsza z tego wszystkiego , jak i ta wersja kawałka :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz