sobota, 29 grudnia 2012

Summaries of music time!

Czas podsumowań..Tych koncertowych..muzycznych...na razie.Wieczorny post po godzinie 21-to bardzo sprzyjająca atmosfera.


Cóż..chyba nie trzeba tłumaczyć ;) To moje tegoroczne zdobycze.

Od góry od lewej - Czesław Śpiewa -Tesco Value, Songs for the Gatekeeper 

Czesław Śpiewa- POP 

Na dole od lewej :

Babyshambles- Down in Albion

Rammstein - Made in Germany

Muse- The 2nd law


Jak widać przewaga brytyjskości. Jestem zakochana we wszystkim co brytyjskie, stąd mój wybór. Uwielbiam te zespoły. Londyn - to moja kolebka na ziemi. tak bardzo chciałabym tam kiedyś pojechać.. może i zamieszkać .. Rammstein - miłość siostrzana. Od 27 siostry nauczyłam się takiej muzyki...takiego większego kopniaka muzycznego.I tak mi zostało. Babyshambles to oczywiście Pete Doherty którego kojarzy większosc osob z zachlanych imprez .Wiecznie zaćpany i roznegliżowany brudas.Jednak nie dla mnie. Dla mnie inteligentny koleś z Anglii..zagubiony nieco. Genialny muzyk..No wiele się zmieniło we mnie odkąd z Martyną napisałysmy list do więzienia w którym siedział Peter <można było pisać listy i Go wspierać > .Odpisał .Ta euforia..pamiętam to jak dziś..to spotkanie z Martyną..nerwowe siedzienie na przystanku..otwieranie z dusza na ramieniu listu PROSTO Z LONDYNU. To było na prawdę coś dla nas..piękne wspomnienia.Muse od dawna za mną chodziło. Uprising..Hysteria- podstawowe hity. 3 miesiące przed łódzkim koncertem wgłębiłam się w ich twórczość i ją pokochałam.Może kiedyś kupię jakąś inna ich płytę.Skłaniam się ku Absolution Tour. 

Czesia Śpiewa-jącego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Grajek- wolno sobie żyjący.Od dawna chciałam iśc na Jego koncert.Kiedy dowiedziałam się że będzie 14 listopada w Stodole- od razu zakupiłam miejsce w 4 rzędzie centralnie przed Czesławem i wyczekiwałam cierpliwie na ten piękny dzień. Nie rozczarowałam się. Jest tak samo p.erprznięty  na żywo ..w rzeczywistości ..jak i w necie czy w telewizji..pozytywnie oczywiście. Kocham tego włóczykija.






Płytowa kolekcja. Wiem wiem..tak niewiele.. Bo dopiero od dwóch lat prowadzę koncertowe życie. W kolejności kupienia są na tym zdjęciu. Pierwsza to HURTS -Happiness- niesamowity brytyjski band z Manchestery który poruszył mnie swoją lirycznością i nutką nostalgii ale i miłosnych spraw. W marcu ruszam na ich koncert do Palladium. 

Jamie Cullum- The Pursuit.  
Poznałam Jamiego dość w śmieszny sposób..rok temu ...wakacje..nuda.. włączam tv4- leci 

brytyjska edycja x factor- a tam TAKI PRZYSTOJNIAK . od razu google. kto to jest..kim on 

jest..musze Go poznać! No i tak się zaczęło. Pracuje nad nową płytą. Trochę się obawiam, ale 

mam cichą nadzieję na nieco inny album. Zobaczymy.Brytyjski współczesny król jazzu.Thats all.

Kasabian -Velociraptor.
Impact zaliczony.
 Zaliczony i 4 marca- C Halle w Berlinie- jednak w połowie. Jechac z Wawy potem do Gorzowa

..z Gorzowa do Kostrzynia i z Kostrzynia dopiero do Berka- po czym człowiek na mrozie.. w 9 

godzinnym oczekiwaniu na ukochany zespół.. dowiaduje się że koncert jest przeniesiony na 2 

czerwca..bo frontman ma zapalenie gardła - bezcenne.

Nie pojechałam 2 czerwca- zjazd i egzaminy. Pech życiowy koncertowy- moja specjalność.Tyle
 zmarnowanych pieniędzy...a potem nie pojechanie....Opener 2012...Noel Gallagher w Gdańsku

 również..kurde.Szkoda mi tych dni.








Moje tegoroczne perełki :)  Kasabian z Berlina, Impact, Muse i Czesiek. Od razu widać który bilet najbardziej sfatygowany - impactowy. 7 GODZIN W SŁOŃCU , UPALE ? co to dla nas !  a potem porażone i spalone nogi...ból głowy... ale warto było czekać...byłyśmy w 3 rzędzie ..a przede mną centralnie Tom z Kasabian - żyć nie umierać ! Choć już prawie tam umarłam...z wycieńczenia. Bilet posługiwał - jako wachlarz.










Hurts już grzecznie czeka, schowany pod stolikiem :)  Osobiście nie podoba mi się 

ten bilet, wzór napisu zespołu powinien być taki jaki zespół ma na swojej stronie czyli 

takie litery jak na płycie. No ale..to już taki tam niuans mało znaczący..ważne że to bilet 

do NIEBA. Idę na nich z koleżanką którą poznałam w Łodzi na Muse ..a właściwie 

to..przed halą :) Która jest z Poznania:)
 Jutro post o ksiązkach które przeczytałam i baaardzo polecam .A także ich małe 

recenzje !
Piosenka na wieczór..nostalgiczna ..i piękna jak ten post ;)  żegnam się z Wami 

brytyjsko -     x





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz